Parlament Europejski wezwał polskie władze do „zniesienia zakazu aborcji, zagrażającego życiu kobiet”, potępiając wyrok TK o zakazie tzw. aborcji eugenicznej. Według PE, Polska powinna szybko „zagwarantować dostęp do bezpiecznych, legalnych i bezpłatnych usług aborcyjnych dla wszystkich kobiet”.

W czwartek, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie Polsce, a ściślej – obowiązujących w naszym kraju przepisów dotyczących aborcji. Bezpośrednim motywem działań eurodeputowanych była śmierć 30-letniej ciężarnej kobiety z Pszczyny i jej nienarodzonego dziecka, dotkniętego wadami wrodzonymi. Sprawa jest oficjalnie badana pod kątem możliwego błędu medycznego, jednak środowiska lewicowo-liberalne i liczne media, w oparciu o stanowisko pełnomocniczki rodziny oraz oparte na wrażeniach relacje ciężarnej ze szpitala, twierdzą, że przyczyną tragedii był obowiązujący na mocy ubiegłorocznego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego zakaz tzw. aborcji eugenicznej.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5170.41 PLN    (23.5%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

PRZECZYTAJ: „Nie można mówić o związku z wyrokiem TK” – pełnomocnik rodziny zmarłej 30-latki z Pszczyny

Według oficjalnego komunikatu służb prasowych Parlamentu Europejskiego, „Polka zmarła na sepsę, ponieważ lekarze nie przeprowadzili ratującej życie aborcji, czekając na obumarcie płodu z powodu ograniczeń dotyczących legalnych aborcji w Polsce”. Zaznaczono, że europosłowie „zdecydowanie potępiają bezprawne orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 22 października 2020 r. wprowadzające niemal całkowity zakaz aborcji i zagrażające tym samym zdrowiu i życiu kobiet”.

 

W dokumencie wezwano polski rząd „do zapewnienia, że już żadna kobieta w Polsce nie umrze z powodu tego restrykcyjnego prawa”. Podkreślono również, że nasze władze powinny szybko „zagwarantować dostęp do bezpiecznych, legalnych i bezpłatnych usług aborcyjnych dla wszystkich kobiet”. Wyrażono też ubolewanie z powodu tego, że Polki „muszą wyjeżdżać za granicę w celu dokonania aborcji” lub „donosić ciążę wbrew swojej woli, także w przypadku śmiertelnego upośledzenia płodu”.

Ponadto, rezolucja PE wzywa państwa członkowskie Unii Europejskiej do zacieśnienia współpracy na rzecz „ułatwienia transgranicznego dostępu do aborcji”. Zdaniem eurodeputowanych, można byłoby umożliwić zabijanie dzieci poczętych z Polski w innych krajach.

Rezolucję poparło 373 europosłów. 124 było przeciw, a 55 wstrzymało się od głosu. Zagłosowało za nią większość posłów lewicowo-liberalnych z Polski, w tym np. Jerzy Buzek, Andrzej Halicki, Ewa Kopacz, Róża Thun, Łukasz Kohut czy Leszek Miller. Tylko kilku z nich wstrzymało się od głosu, w tym m.in. Jarosław Kalinowski i Radosław Sikorski.

To kolejny raz, gdy PE atakuje polskie przepisy dotyczące zakazu tzw. aborcji eugenicznej. Jak pisaliśmy, rok temu Parlament Europejski głosami 2/3 posłów, w tym z PO i Lewicy, poparł rezolucję autorstwa eurolewicy, w której skrytykowano orzeczenie TK przeciwko tzw. aborcji eugenicznej, wezwano KE do interwencji w tej sprawie i wyrażono poparcie dla proaborcyjnych protestów w Polsce. Według rezolucji, Polska zakazując tzw. aborcji eugenicznej narusza prawa człowieka. Ponadto, Parlament Europejski zaapelował, by wykonywanie aborcji nie było objęte kodeksem karnym, gdyż odstrasza to lekarzy, którzy powstrzymują się od ich dokonywania z obawy przed sankcjami karnymi. Tego samego dnia wyniki głosowania skrytykowała prezes Trybunału Konstytucyjnego, Julia Przyłębska. Jej zdaniem, „rezolucja Parlamentu Europejskiego ws. aborcji stanowi bezprecedensową próbę ingerowania w wewnętrzne i nieobjęte traktatami europejskimi zagadnienia ustrojowe RP”.

Z kolei w czerwcu br. została przyjęta przez Parlament Europejski tzw. rezolucja Maticia, o radykalnie proaborcyjnej treści. Wzywa ona państwa członkowskie UE m.in. do zapewnienia „powszechnego dostępu do bezpiecznej i legalnej aborcji” oraz zagwarantowania, że „aborcja na żądanie jest legalna na wczesnym etapie ciąży”. Według dokumentu, „prawa do zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego” należą do podstawowych praw kobiet.

rmf24.pl / dorzeczy.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz