Prymasowi Tysiąclecia, kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu, przysługuje od teraz oficjalnie tytuł „Czcigodny Sługa Boży”.

Podczas sesji zwyczajnej kardynałów i biskupów z Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, która odbyła się 12 grudia, duchowni wyrazili pozytywną opinię o heroiczności cnót kard Wyszyńskiego. „3-tomowe ‚Positio’ zostało opracowane pod kierunkiem postulatora procesu ks. prof. Zbigniewa Sucheckiego, a w listopadzie 2016 r. kard. Kazimierz Nycz złożył je w watykańskiej kongregacji. Materiały te były podstawą prac różnych komisji w toku procesu beatyfikacyjnego na etapie watykańskim. O tym, że papieska decyzja może zostać ogłoszona jeszcze przed Bożym Narodzeniem mówił kilkanaście dni temu kard. Kazimierz Nycz” – informuje Katolicka Agencja Informacyjna.

Do ogłoszenia kardynała Wyszyńskiego błogosławionym potrzebny jest teraz cud za jego wstawiennictwem. „W przypadku kard. Wyszyńskiego obecnie trwa watykańska procedura badania domniemanego cudu za jego przyczyną. Jeśli zostanie potwierdzona jego autentyczność, najpierw przez komisję lekarzy, a następnie kardynałów, wówczas papież zdecyduje o beatyfikacji i wyznaczy jej datę” – podaje KAI.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Franciszek chce zmienić tekst modlitwy „Ojcze nasz”?

Kresy.pl / KAI

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Gaetano :

    Prymas Tysiąclecia może i ma pewne zasługi, ale…W kilku wypowiedziach przychylał się do stwierdzenia, że ofiary w naszych powstaniach były wręcz konieczne. W 1960r. powiedział o powstaniu warszawskim że to „tygiel, w którym oczyszcza się i uszlachetnia złoto najwyższej próby”. Sierpień 1974r.: „w tym duchu podjęta została walka powstańcza. Z góry było wiadomo, że beznadziejna. Ale ten akcent był w dziejach konieczny” – 250 tysięcy ofiar, głównie cywilów, których zamordowali Niemcy, przy gorliwym współudziale ukrów i własowców kardynał uważał za słuszne (sic!). Zwracał uwagę na podziw świata dla Warszawy, podczas gdy tragedia rozgrywająca się w stolicy wywołała na Zachodzie co najwyżej burzę w szklance wody.
    Zaiste, heroiczny był ten prymas.