Goszczący niedawno w Kazachstanie, prezydent Uzbekistanu Islam Karimow w mocnych słowach potępił budowę hydroelektrowni w Tadżykistanie i Kirgistanie. Jak doniosła w depeszy prasowej kirgiska agencja informacyjna KirTAG podczas wystąpienia prezydent Uzbekistanu powiedział, że “woda może być problemem, wokół którego stosunki staną się napięte”. Ponadto dodał: “wszystko może się zaostrzyć na tyle, że może to doprowadzić do (…) wojny”.
Karimow swoim wystąpieniem chciał zwrócić uwagę na kluczowy problem regionu, jakim jest racjonalne wykorzystanie zasobów wodnych i energii w tej części świata. Według uzbeckiego prezydenta obecnie zapotrzebowanie na wodę Uzbekistanu i Kazachstanu spełnione jest w zaledwie 70-75 procentach, a budowa zapór wodnych na rzekach transgranicznych może znacząco wpłynąć na dostęp do niej. W szczególności miał tu na myśli budowane hydroelektrownie Rogun (Tadżykistan) i Kambarata (Kirgistan). Jak zaznaczył budowa tych obiektów nie tylko ograniczy dostęp do wody milionom ludzi w Uzbekistanie i Kazachstanie, ale również stanowi niebezpieczeństwo dla niżej położonych obszarów zalewowych z uwagi na to, że obydwie zapory wodne budowane są w wysoce aktywnym sejsmicznie regionie. Dlatego też, jak oznajmił, na budowę takich obiektów musi być zgoda wszystkich państw regionu. Prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew poparł punkt widzenia swojego gościa dodając, że „ma nadzieję, iż wszystkie sporne kwestie w tym temacie zostaną wspólnie rozstrzygnięte z korzyścią dla każdej ze stron”.
Przemówienie prezydenta Uzbekistanu u międzynarodowych obserwatorów nie wywołało poruszenia. Jak wskazują, pomimo mocnych słów należy sceptycznie rozpatrywać możliwość wystąpienia konfliktu zbrojnego pomiędzy którymkolwiek z państw Azji Centralnej w kontekście sporów o dostęp do wody. Bardziej niepokojąca w tym względzie jest sytuacja polityczno-społeczno-gospodarcza regionu. Coraz częściej pomiędzy państwami daje się zauważyć sprzeczności ekonomiczne, etniczne, religijne i terytorialne. W związku z powyższym, jak twierdzą obserwatorzy, należy brać pod uwagę, że różnice te mogą doprowadzić do chęci rozwiązania konfliktów w sposób militarny.
Problemy w tej części świata w ostatnim czasie wyjątkowo wnikliwie analizowane są przez największe światowe mocarstwa, gdyż jak się wskazuje obszar Azji Centralnej ponownie staje się polem nowej „Wielkiej Gry”.




























