Dziś nad ranem zmarł Józef Bandzo – żołnierz dwóch wileńskich brygad Armii Krajowej, podkomendny „Łupaszki” i „Burego”. Odszedł pięć dni przed 93 urodzinami.

Józef Bandzo urodził się 21 października 1923 roku w Wilnie. W młodości należał do 11 Wileńskiej Drużyny Harcerzy. Po ukończeniu Gimnazjum Elektromechanicznego w Wilnie w czerwcu 1942 roku wrócił do rodzinnych Glinciszek (obecnie w rejonie wileńskim) gdzie już miesiąc później został zaprzysiężony do Armii Krajowej. Przybrał pseudonim „Jastrząb”. W październiku 1943 wyszedł w pole z 3 Brygadą Wileńską Armii Krajowej Gracja Fróga „Szczerbca”, pierwszym partyzanckim oddziałem AK w okolicach Wilna. Został dowódcą drużyny w 1 kompanii szturmowej tej brygady, dowodzonej przez Romualda Rajsa „Burego”. Wziął udział w większości walk 3 Brygady w tym wielkiej bitwie z litewskimi kolaborantami z LVR pod Murowaną Oszmianką 13-14 maja 1944 w której rozbito litewskie oddziały. Bandzo odniósł ciężkie rany w tej bitwie, zaś „Szczerbiec” przedstawił go do odznaczenia Krzyżem Walecznych.

Bandzo brał udział w opieracji „Ostra Brama” 7-15 lipca 1944. Uniknął po niej pojmania przez sowietów. Schwytany dopiero w listopadzie tegoż toku, zbiegł i dzięki sfałszowanym dokumentom zbiegł w nowe granice Polski. Przybył na Podlasie gdzie dołączył do 5 Brygady Wileńskiej AK Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Po jej rozwiązaniu dołączył do oddziału Rajsa „Burego” operującego na Podlasiu w ramach Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, w którym służył do końca 1945 roku. Na początku 1946 dołączył do „Łupaszki” na Pomorzu. Został jednym z jego najbardziej zaufanych żołnierzy. Brał udział w szeregu brawurowych akcji bojowych. W sierpniu 1946 roku urlopowany przez „Łupaszkę” przeszedł do życia cywilnego. W 1960 roku skazany na dożywocie. Wyszedł z więzienia w 1976 roku.

Rok temu wystąpił w czasie koncertu grupy Contra Mundum w Gdyni.
glosbohatera.com.pl/kresy.pl

28 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

      • mop
        mop :

        W dniu 30 czerwca 2005 roku białostocki oddział INSTUTU PAMIĘCI NARODOWEJ zakończył kilkuletnie śledztwo na okoliczność pozbawienia życia 82 osób obywatelstwa polskiego wyznania prawosławnego – sygn. akt S 28/02/Zi uznaniem zbrodniarza kpt. Romualda Rajsa ps. „Bury” za winnego zbrodni ludobójstwa, jednak postanowił je umorzyć gdyż sprawcy już nie żyli. Postanowienie prokuratora IPN Dariusza Olszewskiego Sąd Okręgowy w Białymstoku (sygn. akt III Kp 297/05 z dnia 18 listopada 2005 r.) utrzymał w mocy. Sąd uznał, że „zabójstwo członków określonej grupy narodowościowej i wyznaniowej, w tym kobiet i dzieci, choćby pod pozorem uzyskania wyższych celów politycznych czy niepodległościowych – nie daje się usprawiedliwić żadną racją i jest zbrodnią ludobójstwa”. I tak należy oceniać całą nazistowską, ludobójczą formację zwyrodniałej mafii nazywanej NSZ i nie patrzeć na to jakimi frazesami politycznej ideologii ci bandyci, złodzieje, gwałciciele, oprawcy i pedofile próbują wybielać swoje plugawe zbrodnie.

        http://antypedofilskie-bractwo-himawanti.blogspot.com/2016/03/zolnierze-wykleci-bandyci-przekleci.html

        • tutejszym
          tutejszym :

          Robił co powinien walcząc w szeregach NSZ z ruskimi pachołkami żydo komuny. NSZ płacił ofiarę życia i cierpienia, osamotnienia i opluwania w swojej walce z pachołkami sowietów. Walka była bezwzględna, Ich „wilczy pomiot” był skazany na „wyzdychanie”. Cześć ich pamięci. RIP. Rosja w swojej ciągłości historycznej nakazuje plucie i walkę z NSZ. Jak ona nienawidzi tej formacji Żołnierzy Niezłomnych.

          • kojoto
            kojoto :

            Wątek już wisi ponad 2 doby. Proszę zwrócić uwagę, że jak jest mowa o naszych bohaterach, to rublowe kurewki (Pan Sylwia, Padlina, Poruta, etc) w ogóle się nie wpisują. Szczególnie jak ten ich tępy przyjaciel – ormowiec MOP zaczyna wklejać swoje antypolskie brednie. Kto wie, może teraz zaczną się wpisywać (choć przez usta im nie przechodzą słowa uznania dla naszych Niezłomnych, to w imie strategii może sa gotowi i święconej wody sie napić 🙂

          • mop
            mop :

            DO TUTEJSZYM
            (…) ponieważ masz problemy z racjonalnym myśleniem wyjaśniam żebyś nie musiał używać tego czego nie posiadasz:
            Vide — Znaczenie słowa
            Słówko wywodzące się z łaciny, to 1 os. lpoj od czasownika videre, oznacza: zobacz, patrz …
            V. — Pisownia
            Skrótem od tego słowa jest V. – pisane zawsze z kropką, a czytany jako cały wyraz.

            PANTOFELEK POJĄł TO W MIG(nie myl z samolotem)! A TY ?

            (…) Poznanie to określony stosunek między podmiotem poznającym -człowiekiem, a przedmiotem poznania, czyli obiektywnie istniejąca rzeczywistością niezależnie od niego.
            W toku rozwoju gatunku ludzkiego wytworzyły się materialne narządy zmysłowe(odnoszę wrażenie,że sie nie załapałeś), przy pomocy których człowiek może uzyskiwać informacje o otaczającym go świecie.Rozwinął się materialny narząd, dzięki któremu człowiek może nie tylko magazynować informacje, ale dokonywać na nich operacji myślowych takich jak: łączenie, separowanie, wykrywanie powiązań między percypowanymi zjawiskami i ich uogólnianie.

            TO TEŻ PANTOFELEK ZROZUMIAŁ.A TY?

      • mop
        mop :

        Widocznego gołym okiem wpływu na twój organizm modyfikowanej genetycznie żywności i szczepionek na bazie rtęci, którymi Ciebie raczono i raczy się dalej ogłupione polactfo choć byś się obesrał po pachy nie ukryjesz. Wszystko to,to „piąta sprawa”. Liczy się uzyskany efekt końcowy na takim jak ty doświadczalnym króliku w postaci nieodwracalnych uszkodzeń mózgu [vide treść twojego komentarza]. My jako Naród Polski pamiętamy jak gwałcono i mordowano naszych dziadków i nasze babcie – zatem pomniki tych gestapowskich zwyrodnialców, katów Ludu Polskiego – dziś zwanych bezmyślnie żołnierzami wyklętymi – przeklinamy i jak któryś dopadniemy, na pewno zniszczymy. Groby tych zwyrodnialców też należy zniszczyć, tak aby nie pozostał po nich nawet materialny ślad!

    • kojoto
      kojoto :

      Jeśli pozwoliłeś sobie wyrzygać na niego „argumenty” ze starych komunistycznych broszur propagandowych, którymi operuje to np: MOP, to sie nie dziwię, że mu puściły nerwy. Zanim zaczniesz ludzi molestować swoimi pytaniami przeczytaj najpierw coś na ten temat, co nie jest sowiecką, albo banderowską propagandą.

    • alexanderwolf
      alexanderwolf :

      Widzę Władysław, że z ciebie również poslojęzyczny czerwony tubylec, bolszewicko-ubeckie poglądy masz tak samo jak mop czy romictx, zamiast polskiej flagi na avatarze to jest ruska wstęga św. Jerzego i wszystko jasne w temacie. Nie rozumiem co takie osoby robią na polskich portalach. Macie swoje towarzysze, więc tam się udzielajcie.

      • kojoto
        kojoto :

        Ja bym się na tego użytkownika nie złościł. O ile nie jest „pacynką” a moze nie jest, to przynajmniej występuje tu z podniesioną przyłbicą, podobnie zresztą jak bidaczek MOP. Gorzej jak się zaczyna roić od trolli i ich pacynek, pokroju Pana Sylwii, Padliny, Poruty, etc).

  1. mop
    mop :

    Faszystowski kult tzw. żołnierzy wyklętych przestaje już być kwestią politycznych debat i dyskusji, a staje się częścią oficjalnej ideologii państwowej współczesnej Polski połowy drugiej dekady XXI wieku, która pogrąża się w bagnie nazistowskiej propagandy. Trudne historyczne wybory i — delikatnie mówiąc — kontrowersyjne działania nazistowskich leśnych ludzi po II wojnie światowej strzelających do swoich rodaków nie są też problemem dociekań badaczy — historyków i politologów. Wszelka dyskusja kończy się tam, gdzie zaczyna się dogmat, nazistowski dogmat, a w tym przypadku to dogmat stanowiący wyróżnik oficjalnej ideologii Warszawy.
    Żołnierze Wyklęci – zwyrodniali gwałciciele, rabusie i ludobójcy – zabili tylko ponad 30 tysięcy Polaków, w tym kobiety i dzieci. Gwałcili je, mordowali, rabowali, torturowali, mordowali. Występowali na przeciwko bardzo wielu ludziom, w tym rozdawnictwu ziemi chłopom i reformie rolnej. Trzeba czcić pamięć ofiar Żołnierzy Wyklętych, ofiar których wcale nie było tak mało, a które były mordowane na zlecenie reżimu hitlerowskiego przez kolaborantów z NSZ powstałych jako terrorystyczna bojówka ONR. Żołnierze Wyklęci tak naprawdę zajmowali się napadaniem, rabowaniem, mordowaniem „żydokomuny” czyli lewicy i zabieraniem chłopom żywności, a hitlerowski okupant miał się jawić jako wybawienie od NSZ. Stawianie pomników zwyrodniałym zbójom takim jak czczony przez pogrobowców NSZ „Ogień” powinno być karane tak samo jak każde inne propagowanie faszyzmu i nazizmu – surowym więzieniem.
    === PS…=== My jako Naród Polski pamiętamy jak gwałcono i mordowano naszych dziadków i nasze babcie – zatem pomniki tych gestapowskich zwyrodnialców, katów Ludu Polskiego – dziś zwanych bezmyślnie żołnierzami wyklętymi – przeklinamy i jak któryś dopadniemy, na pewno zniszczymy. Powinno się nawet groby tych zwyrodnialców zniszczyć, tak aby nie pozostał po nich nawet materialny ślad! Podobnie jak byli ministranci demolują kościoły, ołtarze i plebanie – miejsca gdzie byli w dzieciństwie gwałceni przez księży pedofilów. Polski Naród, polskie dzieci, w nauce historii muszą być chronione przed neonazistowską propagandą neohitlerowców z ONR i pogrobowców NZSZ i terrorystycznych bojówek hitlerowskich kolaborantów pokroju Brygady Świętokrzyskiej. http://antypedofilskie-bractwo-himawanti.blogspot.com/2016/03/zolnierze-wykleci-bandyci-przekleci.html

  2. mop
    mop :

    Staraniem prezydenta Dudy, Instytutu Pamięci Narodowej i biskupów do panteonu zasłużonych Polaków wpisywany jest bezrefleksyjnie Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”. Odbywające się w tych dniach uroczystości związane z jego pochówkiem mają wzmacniać przesłanie, że oddajemy hołd wielkiemu polskiemu żołnierzowi, bohaterowi narodowemu. Tymczasem huczne obchody maskują prawdę o tym „niezłomnym”, który odpowiada za zbrodnię ludobójstwa, mord na cywilach dokonany w czerwcu 1944 r. przez jego podkomendnych. Wyznawcy heroizmu Szendzielarza wolą tego nie wiedzieć. Obecnie bowiem liczy się tylko jedno – „Łupaszka” walczył z Sowietami i komuną. Za walkę o wolną Polskę został skazany na karę śmierci i stracony. Stąd taka celebracja. Kiedy organizowano pogrzeb, trudno było się dowiedzieć, że nie kto inny, ale pracownik centrali IPN dr Paweł Rokicki wykazał, że „Łupaszka” był zbrodniarzem. Jego monografia „Glinciszki i Dubinki. Zbrodnie wojenne na Wileńszczyźnie w połowie 1944 roku i ich konsekwencje we współczesnych relacjach polsko-litewskich”, napisana zgodnie z wszelkimi kanonami naukowymi (powstała w PAN), mimo że generalnie przemilczana, powinna położyć kres chwalbie. Niestety, gdy uczestnicy i świadkowie tamtych wydarzeń już nie żyją, można łatwo i bezkarnie fałszować historię, ogłaszając bohaterami tych, którzy mają na rękach krew niewinnych ludzi. „Łupaszka” został skazany za działania na obszarze dzisiejszej Polski w latach 1944-1948. Za to, co robił jego oddział na Podlasiu, Białostocczyźnie, Warmii i Mazurach oraz Pomorzu. Na tych terenach w wielu miejscowościach, choćby w podlaskiej Narewce, pamięta się go do dziś. Aresztowany w 1948 r., odpowiadał przed sądem za zbrodnie na cywilach, którzy tworzyli nową Polskę, za śmierć co najmniej 70 funkcjonariuszy MO, a także 60 żołnierzy i oficerów Wojska Polskiego oraz Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Nigdy jednak nie odpowiedział za zbrodnię wojenną w Dubinkach. A powinien!

    http://www.tygodnikprzeglad.pl/58176-2/

    • tutejszym
      tutejszym :

      Rozumiem Pańską osobistą nienawiść skutkującą tym stekiem amoralnej nienawiści. Wiara i służba Pańskich protoplastów w szczęśliwą przyszłość, w „Sędziami będziem MY” spotkała się z doraźnym osądem ich czynów i postaw. Wezwanie do zemsty na kościele, historii naszego kraju, opluwanie pamięci świadczy o Pańskiej biologicznej nienawiści. Ale nie masz Pan prawa używać frazy „My jako Naród Polski” w załatwianiu własnej zemsty, nie jesteś do tego uprawniony. Pisz o własnych stratach, nas w to nie mieszaj. Ciekawe jak często przeszłość naszych przodków określa nasze stanowisko w ocenie otaczającej nas rzeczywistości. My jako Naród Polski pamiętamy o naszych bohaterach, którzy nie poddali się, nie załamali w obliczu sowieckiej agresji i okupacji. Cześć Ich pamięci. RIP.

      • tutejszym
        tutejszym :

        http://www.pch24.pl/kapitan-bury–historia-prawdziwa,41394,i.html
        Kapitan Bury. Historia prawdziwa 2016-02-23 :
        ” … Byłoby zbyt dużym uproszczeniem stwierdzać, że Białorusini zaangażowali się w działalność komunistyczną po 1944 roku, że to ten okres zdecydował o ich skłonnościach ideologicznych. Ludność prawosławna i białoruska na Białostocczyźnie była zapleczem dla komunizmu już od samego początku istnienia niepodległej Rzeczpospolitej w 1918 roku. Na Podlasiu mieszkańcy małych miejscowości, między innymi Zaleszan, funkcjonowali w ramach jaczejek komunistycznych, Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi czy Hromady, działali w zbrojnych oddziałach dywersyjnych. Mamy udokumentowanych wiele przejawów takiej aktywności Białorusinów.
        To nie jest więc tak, że w roku 1944 zaplecze komunistyczne wzięło się znikąd. Ale problem z oddziałami komunistycznymi mniejszości białoruskiej istniał także w czasie okupacji niemieckiej. Funkcjonowały one doraźnie. Partyzanci zazwyczaj na co dzień pracowali w gospodarstwach i mieszkali na wsi, a na czas akcji zbrojnej spotykali się z bronią w ręku. Najczęściej ruch ten skierowany był przeciwko ludności cywilnej oraz przeciw polskim leśniczówkom na terenie Puszczy Białowieskiej, które zawsze były łatwym łupem napaści dla zdobycia broni oraz pieniędzy.
        Istniały oddziały, które dokonywały pacyfikacji polskich wsi. Najsłynniejszą akcją jest pacyfikacja wsi Sobótka koło Bielska Podlaskiego przez oddział dowodzony przez Aleksandra Jurczuka, późniejszego kata więzienia w Białymstoku, który wykonywał wyroki śmierci na żołnierzach podziemia niepodległościowego. Oddziały białoruskiej partyzantki wsławiły się złym odnoszeniem do ludności polskiej, a później właśnie z takich formacji stworzono kadry Urzędów Bezpieczeństwa czy więzienia w Białymstoku. Tak formowano również aparat komunistyczny. Rok 1944 i 1945 to rozkwit tego procederu w nowych warunkach. Miejscowym oparciem dla organizacji partyjnej, UB i aparatu represji byli Białorusini, a dopiero w dalszej kolejności Polacy, Żydzi i w mniejszym stopniu Ukraińcy…. …Polskie oddziały wiedziały z różnych źródeł o współpracownikach NKWD. O tym się zapomina, ale istniał materiał dowodowy przeciwko obywatelom Rzeczpospolitej kolaborującym z Sowietami.
        Akcje były nastawione na to, że oddział wchodzi do wioski, wyłuskuje konkretne osoby i w ramach represji stosuje karę śmierci za współpracę z wrogiem, co w czasie wojny jest naturalne. Jako że nie można było skonfiskować mienia, to je palono. Pamiętajmy, że mówimy o warunkach wojennych.
        Niestety w miejscowościach, o których mowa, sytuacja czasami wymykała się spod kontroli ze względu na to, że oprócz wskazanych osób również inni poczuwali się do winy i albo uciekali albo sabotowali działania żołnierzy albo, tak jak w Zaniach, strzelali do oddziału…. … Warto tu przytoczyć wyrok sądu wojskowego z 1995 roku: „Czyny te mogły zapobiec lub zapobiegły represjom wobec bliżej nieokreślonej liczby osób prowadzącej działalność na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego, zaś ich skutkiem były w wielu przypadkach śmierć, długoletnie więzienie lub deportacja w głąb byłego ZSRR” – mówi o czynach ze stycznia i lutego 1946 wyrok sądu wojskowego rehabilitujący kapitana Rajsa, który przywraca mu godność oficera Wojska Polskiego. Wyrok ten jest prawomocny, a dziś próbuje się go odrzucać. Jak wobec tego wychowywać młode pokolenie w szacunku do prawa? Sąd pisał wtedy dalej: „Ponadto kwestii tej nie można rozpatrywać w oderwaniu od ówczesnej sytuacji politycznej” i „Można więc określić sytuację, w jakiej znalazły się osoby wyżej wymienione (kapitan Rajs i podwładni) (…) jako stan wyższej konieczności zmuszający do podejmowania działań nie zawsze jednoznacznych etycznie”.
        Ciężko się z tym nie zgodzić, gdy giną dzieci. Ale warto zwrócić uwagę, że ich śmierć była też z winy rodziców, bo ukrywali dzieci przed wojskiem w domach, a wojsko podpalające zabudowania nie wiedziało, że w środku ktoś się znajduje. To była niewiedza, nie celowe działanie. W Zaleszanach nie zginął nikt, kto wyszedł na rozkaz żołnierzy z własnego domu. Warto podkreślić, że śmierć kobiet i dzieci była przypadkowa….” http://www.pch24.pl/kapitan-bury–historia-prawdziwa,41394,i.html Kapitan Bury. Historia prawdziwa
        Data publikacji: 2016-02-23

  3. mop
    mop :

    Sylwia:25.11.2015 21:13

    Nie można wykluczyć, że Ukrainiec ‘cyna’ to powrót Ukraińca ‘Roberta_XX’ który był z tego forum wyrzucony za chwalenie palenia ludzi żywcem w Odessie i nawoływanie do dalszego palenia żywcem Rosjan. Widać podobieństwa ideologii i stylu.
    =============================

    Sylwia:26.11.2015 07:42

    Cyna (Robert_XX), ty wychodkowa glisto, ty obfajdany oborowym gnojem ukraiński bydlaku. Jeśli chcesz świńska mȩdo polemizować obelgami i napadać tutaj bezustannie na Polaków to pamiȩtaj, że nie masz na obelgi monopolu, ty wylewie zgniłej ukrokacapskiej gnojówki, tu parszywa zawszona onuco owrzodzonego upowca, ty czarno-czerowna świnio. Masz iloraz inteligencji poniżej temperatury ciała, krzywa banderowska chamska mordo niegodna stąpać po świȩtej polskiej ziemi, szujo. Z powodu szerzącego siȩ tutaj chamstwa, nie polemizujȩ z bydłem a na obelgi odpowiadam obelgami.
    ===========================