Mer Lwowa Andrij Sadowy poinformował w piątek, że na Cmentarzu Orląt Lwowskich odsłonięto posągi lwów.

W piątkowym wpisie w mediach społecznościowych, mer Lwowa Andrij Sadowy poinformował, że na Cmentarzu Orląt Lwowskich odsłonięto posągi lwów.

„W historii między Ukraińcami a Polakami było wiele kart. Groby naszych przodków po obu stronach granicy były świadkami konfliktów i wzajemnych krzywd. I choć są to stare przypadki, często stawały na przeszkodzie wzajemnemu porozumieniu. A nasz wspólny wróg również skutecznie wykorzystał te karty historii. Ta wojna pokazała, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem. Niech te lwy na polskim cmentarzu wojskowym we Lwowie, które niegdyś były przedmiotem kontrowersji i zostaly zamknięte, będą krokiem w kierunku ostatecznego wzajemnego przebaczenia przeszłych krzywd. Niech żyje Polska! Chwała Ukrainie!” – czytamy we wpisie.

Informacje potwierdził szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6754 PLN    (30.7%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Przypomnijmy, że kamienne posągi lwów wróciły na Cmentarz Obrońców Lwowa w grudniu 2015 roku za cichą zgodą władz miasta. Strona polska sfinansowała powstanie kopii figur, które stanęły w miejscach, gdzie wcześniej znajdowały się oryginały posągów. Jednak pod naciskiem ukraińskich środowisk nacjonalistycznych uważających, że powrót posągów odbył się nielegalnie, lwy zostały schowane w pudłach z płyt paździerzowych.

W październiku 2018 roku Lwowska Rada Obwodowa w przyjętym dokumencie zażądała usunięcia posągów lwów z Cmentarza Orląt Lwowskich. Ukraińscy deputowani uznali je za „symbol polskiej okupacji Lwowa” i twierdzili, że ustawiono je niezgodnie z prawem. Z kolei polskie MSZ uznało, że usunięcie lwów byłoby nielegalne. Za pozostawieniem posągów opowiedziała się również lwowska komórka skrajnie nacjonalistycznego Korpusu Narodowego.

Kilkukrotnie dochodziło do rozbicia paździerzowych płyt, którymi obudowano posągi. Działo się tak w razie wystąpienia wyjątkowo silnych wichur, względnie pudła rozbijali ludzie. W 2018 roku ukraiński sąd ukarał grzywną Polaka, który rozbił te konstrukcje. Administracja Cmentarza Łyczakowskiego odnawia rozbite konstrukcje. Po tym, jak w 2019 roku wichura rozbiła jedno z pudeł, Ukraińcy owinęli odsłonięty posąg plandeką i tak pozostaje on do tej pory.

Warto przypomnieć, że Wiadomości TVP pokazały materiał ze Lwowa pod tytułem „Ratowanie ukraińskiego dziedzictwa” autorstwa Agnieszki Jędrzejczak. Reporterka stwierdziła w nim, że we Lwowie nie ma działań wojennych, ale „to co rzuca się w oczy, to owinięte niepalnymi materiałami figury i rzeźby” oraz „obstawione rusztowaniami i zabezpieczone blachą kościoły i zabytkowe budynki”. Chodzi o środki ochrony zabytków i dzieł sztuki przed uszkodzeniem w razie rosyjskiego ataku.

„Równolegle z działaniami wojennymi trwa wyścig z czasem, aby ocalić historię zapisaną w zabytkach i dziełach sztuki” – słyszymy z ust Agnieszki Jędrzejczak. W tym czasie na ekranie widać zamaskowane płytami paździerzowymi i plandeką dwa posągi lwów na Cmentarzu Obrońców Lwowa (tzw. Cmentarzu Orląt), znajdujące się w tym stanie od 2015 roku.

Zakrycie posągów nie ma nic wspólnego z działaniami wojennymi; była to forma sprzeciwu Ukraińców wobec powrotu lwów na Cmentarz, co ich zdaniem przebiegło niezgodnie z prawem. Materiał sugerował jednak, że opakowanie rzeźb jest ochroną przed rosyjskimi rakietami.

Kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jaro7
    jaro7 :

    O jaki łaskawy i dobry pan znany ze swych „propolskich działań.Za te miliardy pomocy dla ukrainy zgodzili sie kilka desek usunąć,no TVPis i TVN będą piać od rana do wieczora.Az boję sie co trzeba będzie zrobic by można było ekshumować bestialsko pomordowanych Polaków,hektolitry wazeliny i kolejne miliardy.Czy naród nie widzi jak to wszystko jest ŻAŁOSNE jakich mamy „polityków i media”?