Policja identyfikuje sprawców i chce z nimi rozmawiać indywidualnie.

Informację o wzywaniu na komendy podał rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Ciarka. Powiedział on: W tym tłumie 70 tysięcy ludzi, organizator nie był w stanie zapanować nad tym, aby każdego indywidualnie prosić o zgaszenie rac. To służy nie tym niecnym celom, tylko żeby to wyglądało ładnie. Niemniej, to jest zabronione.

W trakcie marszu demonstranci odpalili race oraz petardy. Ciarka stwierdził: My natychmiast poinformowaliśmy organizatorów, apelowaliśmy, żeby poinformowali uczestników swoich zgromadzeń o tym, że te materiały są niebezpieczne. Rejestrujemy takie zachowania. Te osoby które dopuściły się odpalenia rac czy petard, są ustalane i wzywane do komendy policji. Tam wykonywane będą dalsze czynności prawne.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Policja podała swoje szacunki frekwencji marszy z okazji Święta Niepodległości [+VIDEO]

Marszujący skandowali m.in.: „Nie chcemy tu muzułmanów”, „Polacy przeciw imigrantom”, „Bóg, honor i ojczyzna”, „Biało-czerwone to barwy niezwyciężone”, „Duma, narodowa duma”, „Od Pomorza aż do Śląska naszym celem jedna Polska”, „Wielka Polska narodowa” i „Młodość, wiara, nacjonalizm”. Padały również hasła „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”, „A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści” i „Nie czerwona, nie tęczowa, tylko Polska narodowa”. Przez cały czas demonstracji słychać było wybuchy petard, odpalano race.

Na czele marszu niesione były dwa transparenty – z hasłem tegorocznej edycji „Polska bastionem Europy” oraz „Od Sobieskiego do Dmowskiego. Wielka Polska Suwerenna”.

kresy.pl / onet.pl

forma płatności