Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Prezydent Rosji Władimir Putin uznał, że kluczowe sektory rosyjskiej gospodarki radzą sobie w sytuacji wojny dotykającej już głębokiego terytorium państwa.
„Na początku naszego spotkania chciałbym zaznaczyć, że stan krajowej gospodarki, jej kluczowych sektorów, jest stabilny, nawet pomimo zewnętrznych prób destabilizacji sektora paliwowo-energetycznego i niektórych innych sektorów” - słowa rosyjskiego przywódcy z jego środowego spotkania z przedstawicielami władz zacytowała agencja informacyjna Interfax.
„Jednocześnie chciałbym raz jeszcze podkreślić, że trudności, których doświadczamy na rynku paliw, mają charakter przejściowy i nie wpłyną na ogólną dynamikę gospodarczą” - powiedział Putin.
Stołeczni policjanci zatrzymali 38-letniego obywatela Ukrainy, który miał rzucić plecak na tory metra na stacji Centrum. Incydent doprowadził do czasowego wstrzymania ruchu na części linii M1 i ewakuacji kilkuset osób. (więcej…)
Odsunięcie od władzy Viktora Orbana nie przełamało impasu w UE wokół sankcji wobec Rosji – pisze Politico. Według portalu, gdy Budapeszt przestał blokować decyzje, swoje zastrzeżenia zaczęły otwarcie zgłaszać inne państwa, kierujące się własnymi interesami gospodarczymi. (więcej…)
Ceny benzyny i ropy naftowej rosną w związku z eskalacją wojny USA przeciwko Iranowi i blokadą Cieśniny Ormuz, ale też zapowiedziami blokowania ruchu w saudyjskich portach przez Jemeńczyków.
W niedzielę ropa Brent osiągnęła cenę 91,42 dol., ale w poniedziałek wartość baryłki obniżyła się o 0,1 proc. do 88,04 dol. Cena baryłki ropy West Texas Intermediate (WTI) osiągnęła najwyższy poziom od 12 czerwca, 85,39 dol., po czym potaniałą o 2 centy, czyli 0,2 proc., do 82,29 dol., jak podała Al Jazeera.
Według Amerykańskiego Stowarzyszenia Samochodowego (AAA), które monitoruje codzienne ceny benzyny, średnia cena galona (3,78 litra) benzyny przekroczyła w USA 4,00 dol., w porównaniu z 3,87 dol. zaledwie tydzień temu. Cena tego paliwa rośnie w Stanach Zjednoczonych drugi tydzień z rzędu.
Kościół katolicki 20 lipca wspomina bł. Czesława – jednego z pierwszych polskich dominikanów, współpracownika św. Jacka oraz założyciela klasztorów w Pradze i we Wrocławiu.
Zapisał się w tradycji przede wszystkim jako duchowy obrońca stolicy Śląska podczas najazdu mongolskiego w 1241 roku.
Czesław urodził się około 1180 roku. Dokładne miejsce jego narodzin nie jest znane, choć tradycja wskazuje najczęściej Kamień Śląski na Opolszczyźnie. Późniejsi autorzy uznawali go za członka rodu Odrowążów, a nawet brata lub bliskiego krewnego św. Jacka. Nie zachowały się jednak źródła pozwalające potwierdzić te związki rodzinne. Z tego powodu określenie Czesław Odrowąż, choć mocno utrwalone, należy traktować jako wywodzące się z tradycji.
Polskie myśliwce F-35A mogłyby zostać przystosowane do przenoszenia amerykańskich bomb jądrowych B61-12, a część baz otrzymałaby status rozproszonych baz operacyjnych. Nie oznaczałoby to stałego składowania ładunków jądrowych w Polsce w czasie pokoju. Polskie władze od miesięcy deklarują gotowość do udziału w natowskim programie.
Po rozmowach przedstawicieli Biura Bezpieczeństwa Narodowego w Waszyngtonie, były urzędnik NATO William Alberque ocenił w rozmowie z PAP, że administracja prezydenta Donalda Trumpa jest otwarta na przyjęcie Polski do programu Nuclear Sharing. Udział Warszawy mógłby objąć certyfikację polskich myśliwców F-35A do przenoszenia bomb jądrowych B61-12 oraz wyznaczenie części baz jako rozproszonych baz operacyjnych.
Ekspert Pacific Forum i były wysoki rangą urzędnik NATO do spraw kontroli zbrojeń zastrzegł, że przystąpienie do programu prawdopodobnie nie oznaczałoby rozmieszczenia amerykańskiej broni jądrowej na terytorium Polski w czasie pokoju.
Ot i parę słów prawdy. Ukraińcy na swoje państwo muszą sami zasłużyć, a droga do tego jest ciernista. Patriotyzm kosztuje ciężką pracę a nawet poświęcenie własnego życia dla innych. Jeżeli Ukraińcy będą chcieli iść po tej ciernistej drodze pod sztandarami banderyzmu a nie ostatnio wykazywanego patriotyzmu to nie tylko ja, ale wielu Polaków odwróci się od nich. Opcja banderowskiego mitu jest nie do utrzymania, może być zabójcza dla ukraińskiej państwowości. Takie jest moje zdanie wczoraj, dzisiaj i jutro, na zawsze.
@tutejszym załączam link do artykułu który w pewnym miejscu może Panu poprawić humor
http://espreso.tv/article/2014/08/28/yak_prykhid_nato_u_skhidnu_yevropu_mozhe_zashkodyty_ukrayini
tagore
Serdecznie dziękuję. Zamiast „Grupy Wyszehradzkiej”, proponuje Ukraina powrót do starej formy współpracy: powołanie Federacji Rzeczypospolitej, „jednak jak do tej pory bez Białorusi ale z Łotwą i Estonią.”. Musi być z nimi kiepsko że taki próbny balon wypuścili, układ całkiem nierealny. „Grupa Wyszehradzka” funkcjonuje w ramach struktur Unii Europejskiej i NATO. Ukraina ani w jednym ani w drugim nie będzie w najbliższej, dającej się przewidzieć, przyszłości. Czyli w opinii samych Ukraińców sytuacja jest tragiczna? A szukanie sojuszu z Kanadą, Norwegią czy Turcją świadczy chyba o głębokiej depresji piszącego. My jesteśmy w NATO, gdyby udało się nam ściągnąć bazę NATO na nasze terytorium to mielibyśmy trochę czasu na modernizację i inwestycje w naszą armię. Ale w tych sprawach moja wiedza absolutnie nie dorównuje Pańskiej, takie odnoszę wrażenie.
Grupa Wyszehradzka to klub towarzyski o takim znaczeniu jakie mu nadadzą członkowie.
Dlatego autor artykułu ocenia go jako martwą inicjatywę i zwraca uwagę na izolację Polski
w tym towarzystwie.
tagore
Jeżeli Polska(rząd) zacznie myslec racjonalnie i postawi na maxa zbrojenie własnej armi a nie będzie opowiadac pierdoly o racie za F-16.Silnemu państwu ani grupy ani trojkaty nie będą potrzebne.O sile państwa nie będą decydować dwie-trzy kompanie wojsk NATO ale dobrze uzbrojona i wyszkolona armia polska.NATO do Polski wejdzie jak już będą zgliszcza i trzeba będzie policzyć ocalałych obywateli RP.Nikt za nas d……nie nadstawi,tak samo jak za kraje bałtyckie.Obecnie jest okazja nawet zwiekszyc budżet na MON do 2,5% PKB,ale wprowadzić jakas niezalezna grupe kontroli nad ich wydawaniem.Chodzi o korupcje bo ta w armii to rak!!!Zadnych brygad z litvusami czy Ukraincami!!!Te nacje w nocy gdy nadarzy sie okazja to wyrzana naszych zolnierzy.Wydawajmy nasze pieniądze na naszych zolnierzy a nie obce dziadostwo.Lituva przeznacza na swoja 7tys.armie 0,8% PKB co nie starcza nawet na wyplaty na pensje nie mowiac o szkoleniach.0,8% PKB – to ok.300mln.$.Polskie 1,95% PKB to ponad 10mld.$.Ukraincy wydaja na wojsko ok.4,5mld$ ale dalej sprzedają sprzet Rosjanom z którymi prowadza wojne.A nam sie wmawia ze taka polsko-litewsko-ukraińsko brygada to super rzecz.Tylko idiota cos takiego może wymyslec czyli polski MON.
Ot i cała prawda o ukrainie , Putin otrzymał wolną rękę do aneksji ukrainy . Nie będzie rakietek pod Moskwą . To i ukraina niepotrzebna . Pewnie coś na tym ugrają Węgry i Rumunia a my nadal jak kundel na łańcuchu będziemy szczekać na Rosję i zapłacimy za geszefty USA .
Murzynek Bambo sprawę dawno przesrolil w Syrii.Teraz carewicz Putinek ma w d………Obame bo wie ze reprezentuje sobą polityczna bylejakość a o podejmowaniu militarnych decyzji to już calkowita miernota.
Obamie wali się cały Bliski Wschód, a może nawet za chwile płn. Afryka. Co go obchodzi biedna Ukraina, gdzieś na w mitycznej Europie Środkowej.
Obama się nadaje raczej na murzyńskiego kacyka,niż na prezydenta światowego mocarstwa…gdyby ży ł Regan to z ruskich by tylko gówna i kapcie pozostały…