Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych odrzuciło sugestie Władimira Putina dotyczące możliwego przejęcia zachodnich ziem Ukrainy przez Polskę, Węgry i Rumunię. Resort zapewnił, że Warszawa nie zgłasza wobec Kijowa żadnych roszczeń terytorialnych.
Polskie MSZ opublikowało w poniedziałek oświadczenie będące odpowiedzią na niedzielną wypowiedź prezydenta Rosji. Resort uznał jego słowa za fałszywe i bezpodstawne spekulacje dotyczące rzekomych imperialnych planów państw sąsiadujących z Ukrainą.
W czwartek rząd Czarnogóry zatwierdził rozporządzenie znoszące ruch bezwizowy dla obywateli Chin, Rosji i kilku innych państw. Uzasadnił to konieczności dostosowania się do Unii Europejskiej.
23 lipca 2026 r. rząd Czarnogóry zatwierdził rozporządzenie zmieniające swoje poprzednią decyzję w sprawie systemu wizowego, zgodnie z którym obywatele krajów, których systemy wizowe nie były wcześniej dostosowane do systemu Unii Europejskiej, będą musieli posiadać wizę na wjazd do Czarnogóry od 1 listopada 2026 r. Te państwa to Białoruś, Chiny, Rosja, Arabia Saudyjska i Turcja, jak można przeczytać na stronie internetowej rządu bałkańskiego państwa.
Uzasadnił on swoją decyzję działaniami na rzecz pełnego dostosowania swoich procedur do procedur Unii Europejskiej. Wiąże się to nie tylko z dążeniem Czarnogóry do przystąpienia do UE, ale też doraźną szansą na fundusze z Brukseli. Według czarnogórskiego rząd nowe rozporządzenie "stworzyło warunki do wypłaty około czterech milionów euro w ramach Planu Wzrostu Unii Europejskiej dla Bałkanów Zachodnich".
Dziennikarskie śledztwo wskazuje, że były prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz mieszka prawdopodobnie w rezydencji w Soczi i podróżuje po Rosji jako Oleg Leonow. Zasugerowano też, że jego partnerka i członkowie rodziny posiadają rozległy majątek oraz miliony dolarów na kontach. (więcej…)
W poniedziałek władze Rumunii zadecydowały o określeniu jednego z pracowników rosyjskiej ambasady statusem persona non grata. To reakcja na drony wlatujące w przestrzeń powietrzną tego państwa.
Ambasador Rosji w Bukareszcie został wezwany do Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Strona rumuńska twierdzi, że powodem wezwania były powtarzające się naruszenia rumuńskiej przestrzeni powietrznej w dniach 24-26 lipca, zrelacjonował rosyjski portal Wiedomosti. „Podczas spotkania ambasadorowi Rosji przekazano oficjalną notę ustną, w której poinformowano o decyzji o uznaniu członka rosyjskiej misji w Bukareszcie za osobę niepożądaną i zażądano od niego opuszczenia Rumunii w ciągu pięciu dni” - stwierdziło w oświadczeniu rumuńskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
To nie pierwszy przedstawiciel rosyjskiego MSZ, który musi opuścić Rumunię. Pod koniec maja władze rumuńskie uznały rosyjskiego konsula generalnego za personę non grata i zamknęły jego placówkę w Konstancy. Stało się to upadku drona na dach budynku mieszkalnego w Gałaczu. Dron został zestrzelony przez Ukraińców.
Ministerstwo Środowiska Dolnej Saksonii wydało w środę, 22 lipca, zgodę na uruchomienie w Lingen produkcji paliwa przeznaczonego do elektrowni jądrowych wykorzystujących reaktory rosyjskiej konstrukcji. Projekt będzie realizowany przez francuski koncern Framatome we współpracy ze spółką zależną rosyjskiego Rosatomu.
O sprawie poinformował w środę serwis Politico. Zezwolenie umożliwia zakładom w północno-zachodnich Niemczech wytwarzanie prętów i zespołów paliwowych przeznaczonych do reaktorów typu VVER. Operatorem przedsięwzięcia będzie Framatome, należący do francuskiego państwowego koncernu EDF.
W ramach współpracy wykorzystywane będą kluczowe rosyjskie komponenty dostarczane przez TVEL, spółkę zależną kontrolowanego przez Kreml koncernu Rosatom. Rosyjska firma nie będzie jednak samodzielnie zarządzać zakładem ani prowadzić w nim produkcji.
61-letnia pacjentka Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego zmarła po tym, jak przez kilka godzin nie rozpoznano u niej ostrego zawału serca – ustalił portal Zero.pl. Jednym z lekarzy zajmujących się kobietą na szpitalnym oddziale ratunkowym był Dawid Kacprzyk. Sprawę bada prokuratura.
O sprawie napisał w poniedziałek serwis Zero.pl. Do zdarzenia doszło 14 maja 2026 roku w Warszawie. Kobieta źle poczuła się na przystanku w pobliżu szpitala. Miała silny ból w klatce piersiowej i ciśnienie sięgające 220/147. Karetka przywiozła ją na SOR około godz. 10:30.
Jak podaje Zero.pl, wykonane o godz. 11:10 badanie EKG wskazywało na zawał. Podwyższony był również poziom troponiny: pierwszy wynik wynosił 94,6 przy normie do 16 jednostek, a kolejny przekroczył 2200. Portal skonsultował dokumentację z kardiologiem oraz specjalistą medycyny ratunkowej. Obaj ocenili, że personel SOR-u nie rozpoznał ostrego zawału.
Nowy rosyjski myśliwiec