Podczas konferencji prasowej politycy Konfederacji Krzysztof Bosak i Włodzimierz Skalik ostrzegali przed nową unijną dyrektywą EUDR, która w założeniu ograniczy wprowadzanie na rynek produktów, które powodują zmniejszanie powierzchni lasów.
Podczas czwartkowej konferencji prasowej politycy Konfederacji wicemarszałek Krzysztof Bosak oraz Włodzimierz Skalik, którzy zwrócili uwagę na nowa unijną dyrektywę EUDR.
Jak informował Krzysztof Bosak nowa dyrektywa EUDR, która będzie ograniczała swobody działalności gospodarczej pod ekologicznymi pretekstami, które już są odrywane przez przedsiębiorców już w bieżącym roku, ponieważ okres przejściowy dla dużych przedsiębiorstw kończy się 30 grudnia, w połowie 2025 r. dla małych i średnich przedsiębiorstw. Unijna dyrektywa w założeniu ogranicza wprowadzanie na rynek produktów, których wytworzenie spowoduje zmniejszanie powierzchni lasów.
“Dyrektywa ta w założeniu swoim dotyczy tego, żeby do obrotu nie móc wprowadzać produktów, które powodują zmniejszanie powierzchni lasów lub tzw. degradację lasów, przy czym w rozumieniu dyrektywy przez degradację lasów rozumiemy także zmianę charakteru lasu, np. na las gospodarczy. Jak to ma działać? Otóż objęte monitoringiem szczególnym mają być takie produkty, jak bydło, kakao, kawa, olej palmowy, kauczuk, soja, drewno, a także wszystkie produkty pochodne i wszystkie produkty zawierające te produkty” wicemarszałek Krzysztof Bosak podczas konferencji prasowej.
Czytaj: Bosak nie wierzy w podawaną liczbę ofiar powodzi
Wicemarszałek zaznaczył, że we współczesnym gospodarstwie trudno znaleźć produkty, które nie zawierają gumy, drewna. Tak samo jest no w przemyśle spożywczym, który wykorzystuje między innymi kawę, olej palmowy, mięso bydlęce, kakao czy soję. “W związku z czym mówimy o przepisach, które obejmują znaczną część rynku!” – alarmuje Krzysztof Bosak
Nowa dyrektywa nakazuje, po skończeniu okresu przejściowego, aby przedsiębiorcy śledzili łańcuchy dostaw, łącznie z dokumentacją zawierającą informację o geolokalizacji pochodzenia produktów oraz mają wprowadzić regularne audyty i certyfikacje. Konfederacja zaznacza, że koszty wprowadzenia EUDR Komisja Europejska szacuje się między 175 mln, a 2,6 mld euro rocznie.
Czytaj: Bosak chce komisji śledczej: chaos informacyjny, jakiego nie widziałem od katastrofy smoleńskiej
“Co więcej, karać będzie można za niewypełnienie lub nienależyte wypełnienie przepisów tej dyrektywy – a oczywiście oceniać będą to instytucje unijne – karami do wysokości 4% rocznego obrotu. To gigantyczne kary, ale to nie koniec. Karać będzie można także konfiskatą towarów, tymczasowym zakazem uczestniczenia w zamówieniach publicznych lub przetargach Unii Europejskiej. Będzie trzeba udowadniać pochodzenie każdego materiału” – Krzysztof Bosak o systemie kar w Ramach EUDR.
Konfederacja podkreśla, że polski rząd nie ostrzegał przedsiębiorców, że w tej chwili kończy się okres przejściowy w ramach EUDR, a kary w wysokości 4% obrotu oraz konfiskata produktów zbliżają się z końcem 2024 r.
konfederacja.pl/Kresy.pl
































