Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Premier Węgier Péter Magyar zapowiedział w poniedziałek, że jego rząd może wejść na drogę procedury odwołania ze stanowiska prezydenta Tamása Sulyoka.
Sulyok został wybrany na prezydenta przez parlament na początku 2024 roku, a więc w czasie, gdy zdecydowaną większość w Zgromadzeniu Narodowy Węgier miała partia Viktora Orbána - Fidesz i jego koalicjant. Prawnik i wykładowca, w 2014 roku został sędzią węgierskiego Trybunału Konstytcyjnego, a w 2016 r. jego przewodniczącym, którym był aż do czasu objęcia funkcji głowy państwa. Jednak w kwietniu obóz Orbána zdecydowanie przegrał wybory parlamentarne. Już w czasie kampanii wyborczej zwycięski lider Partii Szacunku i Wolności (TISZA) zapowiadał odwołanie wszystkich urzędników nominowanych przez poprzedników.
Nowy premier spotkał się z prezydentem i po spotkaniu zapowiedział najpierw rozpoczęcie procedury w parlamencie. „Powiedziałem prezydentowi, że jeśli utrzyma swoje stanowisko i nie zrezygnuje, poinformuję dziś parlamentarzystów TISZA o naszych propozycjach legislacyjnych i natychmiast rozpoczniemy niezbędne procedury” - słowa Magyara zacytowało CNN.
The Atlantic ocenia, że ukraińskie ataki na Moskwę podważyły narrację Kremla o „specjalnej operacji wojskowej”, która miała nie dotyczyć rosyjskich elit i klasy średniej. Według magazynu Ukraina coraz skuteczniej przenosi skutki wojny na terytorium Rosji. (more…)
Mirosław Skórka ocenił, że odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego byłoby „spoliczkowaniem” ukraińskiego prezydenta i mogłoby doprowadzić do zerwania kontaktów na najwyższym szczeblu. Prezes Związku Ukraińców w Polsce przyznał jednocześnie, że nazwanie jednostki wojskowej imieniem „Bohaterów UPA” było błędem. (more…)
Rosyjski portal Abzats opublikował we wtorek wypowiedź Maksima Szingarkina, przedstawianego jako ekspert ds. uzbrojenia jądrowego, który skomentował doniesienia o możliwym rozmieszczeniu amerykańskiej broni nuklearnej w kolejnych państwach NATO. Według Szingarkina w takim scenariuszu Polska i państwa bałtyckie stałyby się „legalnymi celami” Rosji.
Duńska firma BlueShadow pracuje z ukraińskimi jednostkami obronnymi nad systemem roju autonomicznych jednostek nawodnych, który ma chronić wybrzeże w rejonie Odessy. Pierwsza eskadra, uzbrojona w pociski i drony przechwytujące, mogłaby wejść do służby na początku 2027 roku.
Jak podał Reuters, projekt ma pomóc w wykrywaniu i zwalczaniu rosyjskich dronów lecących nad Morzem Czarnym w kierunku ukraińskiego wybrzeża.
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał stanowisko swojemu ukraińskiemu odpowiednikowi w sprawie nadania jednej z ukraińskich jednostek imienia „bohaterów UPA”. Kosiniak-Kamysz oświadczył, że decyzja Kijowa jest „gloryfikowanie UPA jest nie do zaakceptowania”.
W ubiegłym tygodniu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek wojskowych nazwę „Bohaterów UPA”. Decyzja wywołała reakcje w Polsce zarówno ze strony rządu, jak i prezydenta. Swój sprzeciw wyraził już m.in. szef MSZ Radosław Sikorski i premier Donald Tusk. Teraz szef MON zadeklarował, że będzie zabiegał o zmianę tej decyzji.
We wtorek szef MON zapowiedział rozmowę ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Mychajłem Fedorowem. Dzień później poinformował, że przekazał stronie ukraińskiej polskie stanowisko.
kiedyś były dywizje wojskowe i służby specjalne, dziś jest ekonomia i węglowodory; jedno się nie zmienia – Ruski bije nas po gębie z premedytacją a my budujemy centra dla dialogu i porozumienia…
Najciekawsza dla mnie jest postawa Unii Europejskiej, do której należą Niemcy i Polska. Jesteśmy złączeni unią gospodarcza i powinniśmy się wspierać. Okazuje się jednak, że się nie wspieramy, a wręcz ograniczamy. A UE milczy…
Ironię odczytałem no ale jakiegoś takiego posta wysmażyłem. Według mnie Unia to właśnie Niemcy, a dokładniej dawna Wspólnota Węgla i Stali. Inne państwa to chyba tylko tak dla zabawy się w niej znalazły. Pociesza mnie fakt, że chociaż w sprawie Ben Ladena UE coś powiedziała i wcale nie jest ważne co.
Spokojnie, nie mamy się przecież czego obawiać. W końcu kanclerz Merkel obiecała, że jak tylko będzie taka potrzeba to nikt nie będzie robił problemów z pogłębieniem wpływów do portu. Nie rozumiem w ogóle czemu ma nam przeszkadzać wzajemna współpraca gospodarcza między Rosja i Niemcami. Czy nam to może jakoś zaszkodzić?
Drogi Simonie, z tego co wiem studiujesz historię, a ona lubi się powtarzać:) Z przeszłości wiemy, że strategiczne sojusze akurat tych sąsiadów nie wychodzą na dobre Polsce. Z reszta jak ma się na swoim terytorium jakiegoś rodzaju -ciąg to zawsze można sterroryzować innych, że się go rozwali:) Co Ty na to?
Z przykrością muszę stwierdzić, że być może i nieudolnie, ale jednak posłużyłem się tu ironią co nie zostało dostrzeżone. A co do milczenia UE, to wcale mnie to nie dziwi.