“Wprowadzenie podatku cyfrowego zaszkodzi Polsce i relacji z USA, a prezydent Trump dokona odwetu” – oświadczył nominowany przez Donalda Trumpa na stanowisko ambasadora USA w Polsce Tom Rose.

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zapowiedział opracowanie koncepcji podatku cyfrowego, który miałby objąć największe firmy technologiczne działające w Polsce. Pozyskane środki miałyby wesprzeć rozwój krajowych firm z sektora cyfrowo-technologicznego oraz media. Do sprawy odniósł się w poniedziałek Tom Rose, nominowany przez Donalda Trumpa na stanowisko ambasadora USA w Polsce.

“To niezbyt mądre! Autodestrukcyjny podatek, który zaszkodzi tylko Polsce i jej relacjom z USA. Prezydent Trump również odpowie odwetem, jak i powinien zrobić. Odwołajcie podatek, aby uniknąć konsekwencji!” – napisał na platformie X Rose, odnosząc się do wpisu Lewicy dotyczącego planów wprowadzenia podatku cyfrowego.

Przeczytaj: Onet: Tusk wydał polecenie dla członków rządu. Chodzi o kontakty z Amerykanami

Na razie nie podano szczegółowych informacji dotyczących podmiotów, które miałyby zostać objęte nowym podatkiem. Można jednak przypuszczać, że chodzi o największe amerykańskie firmy technologiczne, takie jak Google czy Meta. Wprowadzenie tego rozwiązania oznaczałoby, że Polska dołączy do grona krajów Unii Europejskiej, które już zdecydowały się na podobne regulacje. Podatek cyfrowy obowiązuje m.in. we Francji i Austrii, a na świecie został wdrożony w 35 państwach, w tym w Wielkiej Brytanii i Kanadzie.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiedziało, że na pełne wdrożenie podatku cyfrowego trzeba będzie jeszcze poczekać. Prace koncepcyjne potrwają kilka miesięcy, choć pierwsze „wstępne konsultacje” z organizacjami branżowymi i firmami już się odbyły.

Zobacz też: Musk i Rubio odpowiadają Sikorskiemu: Bądź cicho człowieczku

Czytaj także: Bannon krytykuje związki Trumpa z cyfrowymi oligarchami

Tagi: , , ,
forma płatności