Szef niemieckiej Federalnej Służby Wywiadowczej Bruno Kahl ostrzegł, że Rosja może stanowić bezpośrednie zagrożenie dla państw NATO jeszcze przed 2030 rokiem, jeśli wojna na Ukrainie zakończy się wcześniej. Podkreślił także rosnącą skalę działań hybrydowych prowadzonych przez Moskwę na terenie Europy.

Szef niemieckiej Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) Bruno Kahl, w środowej rozmowie z DW, ostrzegł, że Rosja może osiągnąć gotowość do działań wojennych przeciwko państwom NATO przed 2030 rokiem. Zaznaczył, że ostateczny termin zależy od rozwoju sytuacji na Ukrainie.

„Ten przedział czasowy opiera się na bardzo wiarygodnych danych, ale zależy również od konkretnych wydarzeń. Jeśli konflikt zbrojny na Ukrainie wygaśnie wcześniej, wówczas wszystkie zasoby – zarówno logistyczne, w szczególności broń, jak i kadrowe, czyli pobór do armii – będą mogły zostać skierowane na stworzenie zagrożenia dla Europy znacznie szybciej. Może się więc okazać, że zagrożenie i szantaż ze strony Rosji pojawią się nawet wcześniej, niż przewidywaliśmy” – powiedział Kahl.

Według szefa niemieckiego wywiadu już teraz państwa NATO są celem działań wykraczających poza standardowy poziom działalności wywiadowczej. „Jesteśmy świadkami wpływu hybrydowego, szczególnie podczas wyborów, które miały miejsce w Europie, a także aktów sabotażu na terenie Niemiec i innych państw europejskich, które są przeprowadzane w sposób bezprecedensowo brutalny” – dodał Kahl.

Zwrócił również uwagę, że Rosja może próbować podważyć wiarygodność artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, który gwarantuje zbiorową obronę państw członkowskich NATO. „Ostatnio mówi się o tym nie tylko w środowisku wywiadowczym, ale także w rosyjskich mediach” – zaznaczył Kahl.

Zobacz też: “Ostatnie lato pokoju”. Bild: Rosja może zaatakować kraj NATO już jesienią

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte jednoznacznie odrzucił żądania prezydenta Rosji Władimira Putina dotyczące wpływu na kształt europejskiego bezpieczeństwa. W stanowczym oświadczeniu zaznaczył, że Rosja nie ma żadnego prawa do ingerowania w sprawy Sojuszu.

„Nie ma absolutnie żadnego wpływu na to, jak organizujemy się w ramach 32 państw NATO. Absolutnie żadnego” – powiedział Rutte.

Dodał, że nie zgadza się na koncepcję „dwupoziomowego NATO”, w której kraje wschodniej flanki miałyby być traktowane inaczej niż pozostali członkowie Sojuszu. Podkreślił, że zagrożenie ze strony Rosji dotyczy wszystkich państw NATO, niezależnie od ich położenia geograficznego.

„Dzięki najnowszej technologii rakietowej Rosji różnica między atakiem na Warszawę a atakiem na Madryt wynosi 10 minut. Wszyscy jesteśmy na wschodniej flance. Amsterdam jest na wschodniej flance. Londyn jest na wschodniej flance. Nawet Waszyngton jest na wschodniej flance” – zaznaczył.

Sekretarz generalny NATO ostrzegł także, że każda próba agresji ze strony Rosji wobec któregokolwiek z członków Sojuszu spotka się z natychmiastową i zdecydowaną reakcją.

„Putin musi wiedzieć, że jeśli spróbuje przejąć choćby kilometr kwadratowy Estonii, Polski, Słowacji, Hiszpanii czy Portugalii, nasza odpowiedź będzie miażdżąca. Cała potęga NATO zwróci się przeciwko niemu” – podkreślił Rutte.

Kresy.pl/DW

Tagi: , ,
forma płatności