Nowy projekt niemieckiej ustawy zakłada, że Facebook, YouTube i inne media społecznościowe będą musiały zgłaszać przypadki „skrajnie prawicowej” mowy nienawiści policji. Projektem zajmie się parlament.

W środę rząd Niemiec zatwierdził projekt ustawy, który nakazuje mediom społecznościowym, takim jak np. Facebook czy YouTube, zgłaszanie na policję pewnych przypadków mowy nienawiści. Według treści tego projektu, ma to dotyczyć m.in., jak to określono w mediach, „skrajnie prawicowej propagandy”.

Ponadto, policji mają być zgłaszane przypadki przedstawiania w sposób drastyczny przemocy, morderstw i gwałtów, a także postów zawierających informacje o przygotowywaniu ataków terrorystycznych. Dotyczy to również rozpowszechnia obrazów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci. Portale społecznościowe już muszą usuwać takie posty.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Propozycja niemieckiego rządu zakłada też rozszerzenie definicji mowy nienawiści, ściganej przez prawo. Zgodnie z nowymi regulacjami termin ten miałby obejmować także groźby gwałtu czy zniszczenia mienia, a także wyrażanie zgody na poważne przestępstwa, w tym motywowane antysemityzmem.

PRZECZYTAJ: Propozycja (nie) do odrzucenia? Śledczy nagabują świadków do kajania się za rzekomą mowę nienawiści wobec Ukraińców

Nowe przepisy miałyby jednocześnie ułatwić politykom, wolontariuszom i dziennikarzom zapobieganie uzyskiwania przez inne osoby ich adresów domowych z rejestrów publicznych. Projekt ustawy musi jeszcze zostać przyjęty przez niemiecki parlament.

Według agencji AP, szacunki prawników wskazują, że w Niemczech każdego roku odnotowuje się sześciocyfrową liczbę przypadków mowy nienawiści w internecie. Agencja ta nie podaje jednak konkretnej liczby.

W czerwcu ub. roku pisaliśmy, że serwis You Tube zamyka coraz więcej profili o charakterze prawicowym, pod pretekstem walki z mową nienawiści i „treściami supremacyjnymi”. You Tube zmienił swój regulamin, tłumacząc to walką z dyskryminacją. Portal pch24.pl zaznaczał wówczas, że z serwisu znikają tysiące filmów oraz są zamykane dziesiątki kanałów, jednak dotyczy to przede wszystkim profili należących do twórców o prawicowych poglądach. Przypomniano, że w 2017 roku platforma ta przyznała się do manipulacji procesami promocji treści niektórych kanałów.

PAP / wnp.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz