Dwie małe dziewczynki odebrane polskim rodzicom przez niemiecki Jugendamt zeznają, że w niemieckiej rodzinie zastępczej, w której przymusowo je umieszczono, były wielokrotnie molestowane i poddawane przemocy seksualnej.
Rodzice dziewczynek. 4-letniej Julii i 7-letniej Viktorii, od 2009 roku mieszkali z nimi w Hanowerze. Cała rodzina posiada polskie obywatelstwo. Jesienią 2013 roku niemiecki Jugendamt, tj. urząd ds. dzieci i młodzieży, oficjalnie w trosce o dobro dzieci, odebrał je rodzicom i umieścił w niemieckiej rodzinie zastępczej. Miało się to odbyć bezpodstawnie i w skandaliczny i bezwzględny sposób. Zdaniem pełnomocników rodziny, podczas spotkań c dziećmi matkę zaniepokoiły zauważone ślady przemocy i ich dziwne zachowanie. Ponieważ stan zdrowia i higieny dziewczynek pogarszał się, a nikt nie reagował na ich skargi, rodzice zdecydowali się je uprowadzić. Rok temu przybyli do Polski.
Pełnomocnicy twierdzą, że obie dziewczynki były w “katastrofalnym” stanie emocjonalnym i fizycznym. Gdy zaczęły opowiadać o tym, czego doświadczały podczas pobytu w niemieckiej rodzinie, okazało się, że najpewniej wielokrotnie padły ofiarą molestowania i przemocy seksualnej, a także prezentacji treści pornograficznych. Psycholog wstępnie uznał ich relacje za wiarygodne. Powtórzyły je przed sądem.
Prokuratura Rejonowa w Bytomiu prowadzi śledztwo w tej sprawie, pod kątem przepisu dotyczącego doprowadzeniu dzieci do obcowania płciowego lub poddania się innej czynności seksualnej.
PAP / wp.pl / Kresy.pl




























