Ukraina nie zwróci się w stronę Unii Europejskiej, dopóki Rosja nie zmieni swojej polityki wobec Zachodu – pisze komentator „Sueddeutsche Zeitung”. Władze w Kijowie zapowiedziały wczoraj, że nie podpiszą umowy stowarzyszeniowej ze Wspólnotą.
Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KIIS) przeprowadził wśród mieszkańców Ukrainy sondaż pytając o to, czy powinna się ona liczyć z Polską, kształtując swoją politykę historyczną.
Jak zrelacjonował w środę portal telewizji Polsat News 57 proc. ukraińskich respondentów uznało, że "każdy kraj może mieć własne spojrzenie na historię i nie powinien ingerować w to, jak widzi ją inny kraj". Natomiast 33 proc. zapytanych odpowiedziało, odnosząc się do Polski, że "oba kraje powinny dążyć do wspólnego spojrzenia na wspólną historię poprzez wzajemne kompromisy i we wspólnych komisjach historyków, a nie polityków".
4 proc. badanych wybrało odpowiedź, że "Polska powinna zmienić swoje stanowisko i zacząć przestrzegać ukraińskiej interpretacji wspólnej historii". 1 proc. pytanych oceniło natomiast, że "Ukraina powinna spełnić wszystkie wymagania Polski i ogólnie przestrzegać polskiej interpretacji wspólnej historii".
Ruch Obrony Granic opublikował nagranie niemieckiego radiowozu poruszającego się po ulicach Słubic, oceniając sprawę jako przykład oddawania polskiej suwerenności. Komenda Powiatowej Policji w Słubicach odniosła się do wpisu, tłumacząc, że wspólnie z funkcjonariuszami z Frankfurtu nad Odrą prowadzi wspólny zespół patrolowy.
W Słubicach Ruch Obrony Granic nagrał niemiecki radiowóz policyjny poruszający się po ulicach miasta. Sprawę skomentował lider ruchu Robert Bąkiewicz, a Komenda Powiatowa Policji w Słubicach przekazała, że funkcjonariusze widoczni na nagraniu należą do wspólnego polsko-niemieckiego zespołu patrolowego.
Niemieckie służby już nie tylko bezkarnie tłuką nas za obronę polskiej pamięci, ale swobodnie operują na terytorium RP! Radiowóz "Polizei" z rzekomo polsko-niemieckiego patrolu w Słubicach to dowód na oddawanie naszej suwerenności. Tak w praktyce wygląda polityka uległości! pic.twitter.com/25OoiOpWUU
Kolumbia stała się jednym z najważniejszych źródeł zagranicznych żołnierzy, kontraktorów i najemników dla współczesnych konfliktów zbrojnych. Byli żołnierze z tego kraju trafiają m.in. na front rosyjsko-ukraiński i do Sudanu.
W przypadku wojny na Ukrainie media opisują sytuacje, w których Kolumbijczycy walczą przeciwko rodakom po drugiej stronie frontu.
Skalę zjawiska pokazują dane przytaczane przez kolumbijskie i zagraniczne media. Infobae, powołując się na informacje kolumbijskiej dyplomacji, podało 9 czerwca 2026 roku, że co najmniej 670 obywateli Kolumbii figuruje jako zaginionych, a 173 zginęło w związku z wojną rosyjsko-ukraińską. Według tych danych 502 Kolumbijczyków uznano za zaginionych na Ukrainie, a 168 w Rosji. Wśród zabitych 140 miało zginąć na Ukrainie, natomiast 33 zgony potwierdziła strona rosyjska.
Ostrołęcka policja prowadzi dwa postępowania dotyczące podejrzenia przestępstw motywowanych nienawiścią, w tym na tle rasowym. Jedna ze spraw dotyczy internetowego komentarza, w którym użyto słowa „murzyn”.
W Ostrołęce policja prowadzi obecnie postępowanie dotyczące komentarza opublikowanego w internecie, w którym użyto słowa „murzyn”, co może zostać zakwalifikowane jako znieważenie na tle rasowym.
O sprawie poinformował portal eOstroleka.pl, który zwrócił się do Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce z prośbą o komentarz.
20 tys. osób podpisało petycję „Stop imigrantom w Lublinie”, skierowaną do prezydenta miasta Krzysztofa Żuka. Autorzy akcji domagają się odwołania Wiktorii Herun ze stanowiska Zastępcy Dyrektora Wydziału Strategii i Obsługi Inwestorów Urzędu Miasta Lublin oraz zawieszenia lub zasadniczej reformy programu „Study in Lublin”.
Na stronie akcji podano w piątek, że do petycji dołączyło już 19 940 osób. Autorzy petycji zarzucają lubelskiemu ratuszowi, że program „Study in Lublin” z inicjatywy edukacyjnej miał przekształcić się w projekt o charakterze imigracyjnym. Powołują się przy tym na wypowiedź Wiktorii Herun, z pochodzenia Ukrainki, w podcaście opublikowanym na oficjalnym kanale UMCS. Urzędniczka przyznała, że program od lat koncentruje się na rekrutacji studentów z Afryki i Azji, m.in. z Nigerii, Zimbabwe, RPA, Bangladeszu i Indii.
W petycji wskazano również, że część zagranicznych studentów przyjeżdża do Lublina już nie samotnie, lecz z rodzinami. Zdaniem autorów dokumentu zmienia to charakter programu i powinno być poprzedzone konsultacjami z mieszkańcami.
Łazik NASA Perseverance wykrył złożone związki węgla w skałach formacji Bright Angel w kraterze Jezero na Marsie — wynika z pracy opublikowanej 24 czerwca w czasopiśmie „Science Advances”.
To kolejny ważny ślad w badaniach nad pytaniem, czy na Czerwonej Planecie mogły kiedyś istnieć warunki sprzyjające życiu.






























