Wypowiedź premiera Mateusza Morawieckiego na konferencji w Monachium skrytykował premier Izraela Benjamin Netanjahu. Wcześniej w tej sprawie wypowiedzieli się izraelscy politycy.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu zdecydował się zabrać głos w sprawie wypowiedzi polskiego premiera na konferencji w Monachium.



– Uwagi polskiego premiera tu w Monachium były oburzające – napisał na Twitterze Netanjahu. – Tu jest problem niemożności zrozumienia historii i braku wrażliwości na tragedię innych ludzi. Zamierzam z nim niebawem porozmawiać.

W swoim wpisie premier Izraela zamieścił też krótkie nagranie, na którym wygłasza te same słowa.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że Mateusz Morawiecki podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa powiedział, że wśród sprawców zbrodni w czasie II wojny światowej byli także Żydzi. Izraelskie media i politycy oskarżyli premiera o negowanie Holokaustu.

– Jest to niezmiernie ważne, aby zrozumieć, że oczywiście nie będzie to karane, nie będzie to postrzegane jako działalność przestępcza, jeśli ktoś powie, że byli polscy zbrodniarze. Tak jak byli żydowscy zbrodniarze, tak jak byli rosyjscy zbrodniarze, czy ukraińscy – nie tylko niemieccy.

ZOBACZ TAKŻE: Kompleks Izraela – kiedy sojusznik okazuje się wrogiem

Wypowiedź ta wywołała burzę w izraelskich mediach. Dziennikarz, który rozmawiał wówczas z Morawieckim napisał na Twitterze, że wypowiedź polskiego premiera to „najgorszego rodzaju negowanie Holokaustu”.

Szybko głos w tej sprawie zabrali także izraelscy politycy. Była szefowa dyplomacji Izraela Cipi Liwni (Blok Syjonistyczny), która również uczestniczy w Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, słowa Morawieckiego nazwała niedopuszczalnym porównanie między Polakami a Żydami, między ofiarami a tymi, którzy aktywnie uczestniczyli w zabijaniu.

Z kolei szef partii Jest Przyszłość Jair Lapid, będący jednym z głównych rywali politycznych premiera Benjamina Netanjahu, a który wcześniej ostro atakował Polskę uznał słowa Morawieckiego za „antysemityzm najstarszego rodzaju” i wezwał do natychmiastowego odwołania ambasadora Izraela z Warszawy do kraju. Podobne zdanie wyraził Nachman Szai z Bloku Syjonistycznego, który również wezwał do odwołania ambasadora i obniżenia rangi stosunków dyplomatycznych z Polską.

Inny opozycyjny polityk z Unii Syjonistycznej, Itzik Szmuly oświadczył, że prawdopodobnie kolejnym krokiem żałosnego projektu Morawieckiego o wymazywaniu polskich zbrodni będzie obarczanie winą Żydów za ich tragedię w Holokauście oraz przedstawienie nazistów jako ofiar okoliczności.

twitter.com / Kresy.pl

Reklama

Tagi: , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Sun Escobar
    Sun Escobar :

    Żydzi kolaborowali z sowietami, to moim zdaniem ich największa zbrodnia przeciw Polakom w czasie II WŚ. Witali armię sowiecką wkraczającą do Polski. W Wielu miejscowościach komuniści żydowscy robili listy Polaków do zsyłki na Sybir. Brali w tym czyny udział. Po ucieczce sowietów i wkroczeniu niemców, Polacy mieli w pamięci obraz zesłanych Polaków i kto w tym uczestniczył.

  2. donald :

    Ponizej wklejona czesc artykulu zamieszczonego wpolityce.pl
    O udziale ludnosci pochodzenia Zydowskiego.

    Jedna tylko mysl. To wlasnie Polska na swoje zyczenie stala sie chlopcem do bicia. To jest „nagroda” za nie wznawianie wydan ksiazkowych, za nie tlumaczenie ksiazek na jezyk angielski, niemiecki, francuski a takze na nie tlumaczenie ksiazek z jezykow obcych i nie szerzenie tych wiadomosci wsrod Polakow…..to wina tylko 3rp ze byla taka nagonka na Polske. Wszedlem przed chwila na „The New York Times” a tam na pierwszej stronie artykul o Polsce i odniesienie to p. Grossa-historyka. Niestety ale to sp.Lech Kaczynski ktory wstrzymal eskhumacje w Jedwabnem jest glownym promotorem Grossa i to wlasnie dzieki sp.Lechowi Kaczynskiemu klamstwa Grossa uslyszaly setki miliony ludzi na swiecie

    Ponizszy fragment w języku angielskim (Hannah Arendt, Eichman in Jerusalem. A report on the Banality of Evil, New York 1963):

    To a Jew this role of the Jewish leaders in the destruction of their own people is undoubtedly the darkest chapter of the whole dark story. It had been known about before, but it has now been exposed for the first time in all its pathetic and sordid detail by Raul Hilberg, whose standard work The Destruction of the European Jews I mentioned before. In the matter of cooperation, there was no distinction between the highly assimilated Jewish communities of Central and Western Europe and the Yiddish-speaking masses of the East. In Amsterdam as in Warsaw, in Berlin as in Budapest, Jewish officials could be trusted to compile the lists of persons and of their property, to secure money from the deportees to defray the expenses of their deportation and extermination, to keep track of vacated apartments, to supply police forces to help seize Jews and get them on trains, until, as a last gesture, they handed over the assets of the Jewish community in good order for final confiscation. They distributed the Yellow Star badges, and sometimes, as in Warsaw, „the sale of the armbands became a regular business; there were ordinary armbands of cloth and fancy plastic armbands which were washable.” In the Nazi-inspired, but not Nazi-dictated, manifestoes they issued, we still can sense how they enjoyed their new power – „The Central Jewish Council has been granted the right of absolute disposal over all Jewish spiritual and material wealth and over all Jewish manpower,” as the first announcement of the Budapest Council phrased it. We know how the Jewish officials felt when they became instruments of murder – like captains „whose ships were about to sink and who succeeded in bringing them safe to port by casting overboard a great part of their precious cargo”; like saviors who „with a hundred victims save a thousand people, with a thousand ten thousand.” The truth was even more gruesome. Dr. Kastner, in Hungary, for instance, saved exactly 1,684 people with approximately 476,000 victims. In order not to leave the selection to „blind fate,” „truly holy principles” were needed „as the guiding force of the weak human hand which puts down on paper the name of the ‘unknown person and with this decides his life or death.” And whom did these „holy principles” single out for salvation? Those „who had worked all their lives for the zibur [community]” – i.e., the functionaries – and the „most prominent Jews,” as Kastner says in his report.

    No one bothered to swear the Jewish officials to secrecy; they were voluntary „bearers of secrets,” either in order to assure quiet and prevent panic, as in Dr. Kastner’s case, or out of „humane” considerations, such as that „living in the expectation of death by gassing would only be the harder,” as in the case of Dr. Leo Baeck, former Chief Rabbi of Berlin. During the Eichmann trial, one witness pointed out the unfortunate consequences of this kind of „humanity” – people volunteered for deportation from Theresienstadt to Auschwitz and denounced those who tried to tell them the truth as being „not sane.” We know the physiognomies of the Jewish leaders during the Nazi period very well; they ranged all the way from Chaim Rumkowski, Eldest of the Jews in Lódz, called Chaim I, who issued currency notes bearing his signature and postage stamps engraved with his portrait, and who rode around in a broken-down horse-drawn carriage; through Leo Baeck, scholarly, mild-mannered, highly educated, who believed Jewish policemen would be „more gentle and helpful” and would „make the ordeal easier” (whereas in fact they were, of course, more brutal and less corruptible, since so much more was at stake for them); to, finally, a few who committed suicide – like Adam Czerniakow, chairman of the Warsaw Jewish Council, who was not a rabbi but an unbeliever, a Polish-speaking Jewish engineer, but who must still have remembered the rabbinical saying: „Let them kill you, but don’t cross the line.”

    „Eichmann w Jerozolimie: rzecz o banalności zła” to książka autorstwa żydowskiej filozofki Hanny Arendt, wydana w 1963 roku, opisująca kulisy procesu jednego z nazistowskich zbrodniarzy, Adolfa Eichmanna.

    Adolf Eichmann ukrywał się przez kilkanaście lat w Argentynie. Schwytany przez agentów Mosadu, oskarżony został o ludobójstwo i zbrodnie wojenne w czasie drugiej wojny światowej. Skazano go na śmierć przez powieszenie.