Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Na terenach kontrolowanych przez władze Ukrainy mieszka obecnie około 27–28 mln ludzi, a po zakończeniu wojny nie należy oczekiwać baby boomu – ocenia demograf Ołeksandr Hładun. Ostrzega, że masowy napływ cudzoziemców może podnieść czynsze, zahamować wzrost płac, a w ciągu 20–25 lat migranci i ich rodziny mogliby stanowić nawet jedną trzecią ludności kraju.
Demograf zaznaczył w przeprowadzonej w tym tygodniu rozmowie, że nie można obecnie wiarygodnie określić liczby osób przebywających na terenach okupowanych. Ze względu na wojnę ukraińska służba statystyczna nie publikuje danych demograficznych, dlatego naukowcy opierają swoje szacunki między innymi na informacjach Ministerstwa Sprawiedliwości o urodzeniach i zgonach, danych straży granicznej, organizacji międzynarodowych oraz badaniach ankietowych. Wskazał, że obecnie na terenach kontrolowanych przez władze Ukrainy mieszka obecnie około 27–28 mln ludzi.
Ostatni powszechny spis ludności na Ukrainie przeprowadzono w 2001 roku. Według Hładuna organizowanie kolejnego podczas wojny nie ma sensu ze względu na niestabilne procesy migracyjne. Spis powinien zostać przeprowadzony rok lub dwa lata po zakończeniu działań wojennych.
Ukraina chce, aby prototyp europejskiego systemu antybalistycznego FREYA był gotowy w pierwszej połowie 2027 roku. Projekt ma doprowadzić do powstania tańszego od amerykańskich zestawów Patriot systemu zdolnego do zwalczania rosyjskich pocisków balistycznych – podała w poniedziałek agencja Reuters.
O planowanym terminie poinformował Dawyd Ałojan, zastępca sekretarza ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, który nadzoruje realizację projektu. W najbliższym czasie po raz pierwszy ma się zebrać międzynarodowy komitet sterujący odpowiedzialny między innymi za oszacowanie kosztów prac badawczo-rozwojowych. „Chcemy, aby minimalna wersja produktu była gotowa w pierwszej połowie przyszłego roku” – powiedział Ałojan, cytowany w poniedziałek przez Reutersa. Wyjaśnił, że chodzi o prototyp, który będzie już zdolny do przedstawienia pierwszych praktycznych rezultatów.
Koalicję na rzecz budowy zintegrowanego systemu obrony przeciwrakietowej powołano 13 lipca podczas spotkania w Paryżu. Jej członkami założycielskimi są Dania, Francja, Niemcy, Włochy, Holandia, Norwegia, Hiszpania, Szwecja, Ukraina i Wielka Brytania. Inicjatywa pozostaje otwarta dla kolejnych państw.
Straż Graniczna wydała decyzję o przymusowym powrocie 27-letniego obywatela Gruzji, który nielegalnie przebywał w Polsce. Mężczyzna wszczął po alkoholu awanturę w miejscu zakwaterowania, a wcześniej dopuścił się także szeregu wykroczeń drogowych.
Straż Graniczna poinformowała o sprawie w czwartek. Funkcjonariusze SG zatrzymali 27-letniego obywatela Gruzji, który nielegalnie przebywał w Polsce i zakłócał porządek w jednym z obiektów noclegowych w Szczawnicy. Mężczyzna otrzymał siedmioletni zakaz ponownego wjazdu do Polski oraz pozostałych państw strefy Schengen.
Jak poinformowała Straż Graniczna, do interwencji doszło 21 lipca. Obywatel Gruzji przebywał w Szczawnicy w celach turystycznych. Będąc pod wpływem alkoholu, wszczął awanturę w miejscu zakwaterowania, zakłócając porządek publiczny i nocny wypoczynek pozostałych gości.
Prezydent Syrii Ahmed asz-Szara ujawnił, że jego obóz dąży do osiągnięcia porozumienia w sprawie bezpieczeństwa z Izraelem, w proces ten zaangażowanych jest kilka państw.
W wywiadzie dla Al Jazeery wyraził nadzieję na zawarcie z Izraelem umowy, która stałaby się wstępem dla trwałego pokoju z Izraelem. Jednocześnie twierdził jednak, że porozumienie takie nie może naruszać praw do Wzgórz Golan, okupowanych, a następnie jednostronnie anektowanych przez państwo syjonistyczne, jak podała w niedzielę katarsk telewizja.
Asz-Szara twierdził, że Syria pod jego władzą unika jakichkolwiek starć z Izraelem. Zarazem podkreślił, że nie zamierza zbrojnie interweniować w Libanie, do czego zachęca go publicznie preyzdent USA Donald Trump. Poparł jednak libańskiego prezydenta Josepha Aouna i premiera Nawafa Salama, którzy próbują, wpisując się w linię polityczną USA, również zawrzeć jakiś układ z Izraelem i doprowadzić do rozbrojenia Hezbollahu opierającego się państwu syjonistycznemu.
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi oskarżył Wołodymyra Zełenskiego o zaatakowanie irańskiego statku handlowego na Morzu Kaspijskim. Zapowiedział, że śmierć marynarza nie może pozostać bez odpowiedzi, a ukraińskie działania miały służyć wciągnięciu Europy do wojny prowadzonej przez Izrael.
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi w niedzielę ostro zareagował na ukraiński atak na irański statek handlowy. Według Teheranu w wyniku uderzenia zginął jeden z członków załogi.
„Zełenski zaatakował irański statek handlowy, zabijając marynarza. To rażące naruszenie Karty Narodów Zjednoczonych, dokonane na polecenie Izraela, aby wciągnąć Europę do jego wojny” – napisał Aragczi.
Po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę część najcenniejszych zbiorów lwowskich przewieziono do Polski, by zabezpieczyć je przed skutkami wojny. Teraz dalszy los niektórych dzieł stoi pod znakiem zapytania, ponieważ roszczenia do nich zgłaszają spadkobiercy dawnych właścicieli.
Do Sądu Okręgowego w Słupsku trafił wniosek o zabezpieczenie dwóch obrazów prezentowanych obecnie w miejscowym Muzeum Pomorza Środkowego. Złożył go pełnomocnik jednego ze spadkobierców Andrzeja Lubomirskiego. Podjęte działania prawne mogą zablokować wywiezienie z Polski dwóch płócien wypożyczonych ze Lwowa i ich zwrot na Ukrainę. Wnioskodawca domaga się, aby dzieła nie zostały przekazane stronie ukraińskiej do czasu zakończenia procesu o ich wydanie.
Jak poinformowała w piątek „Rzeczpospolita”, wniosek dotyczy „Portretu Roksolany” nieznanego autora z XVI wieku oraz namalowanego w 1850 roku „Portretu młodzieńca” Alojzego Rejchana. Wartość obu dzieł oszacowano łącznie na 150 tys. zł.
poseł Andrzej Maciejewski (Kukiz’15) o Janie Piekło: „Analizując jego wystąpienia i wiedzę, nie widzę różnicy miedzy jego poglądami, a ukraińskiego MSZ. Panie ministrze, czy na pewno wysyłamy polskiego ambasadora? Czy MSZ jest pewien jego lojalności?” „NO CÓŻ JAKI PAN TAKI KRAM…”
Waszczykowski do dymisji !!! Egzotyczna wyobraźnia Waszczykowskiego. Jeśli Rzeczpospolita nie jest w stanie samodzielnie ułożyć stosunków ze swoim największym sąsiadem i zarazem największym państwem świata, żaden inny ośrodek nie uczyni tego za nas. To, co może zostać uznane za sukces przy udziale struktur zachodnich (NATO, UE), będzie chwilową iluzją, gdyż nikt w ostateczności nie postawi naszych interesów ponad swoje. Wyżyny polskiej dyplomacji nie mogą sprowadzać się do nieustannego błagania o obecność obcych wojsk na naszym terytorium. Ile jeszcze biedy, emigracji, wojny i niepewności muszą ścierpieć Polacy zanim elity polityczne zdadzą sobie sprawę z tego, że żaden egzotyczny sojusz nie zastąpi trudu mozolnego i cierpliwego budowania wewnętrznej siły gospodarczej i militarnej oraz dbania w pierwszej kolejności o możliwie najlepsze relacje z Rosją i z Niemcami?
Felieton Waszczykowskiego na łamach New York Times pt. „Why Poland needs American support” [„Dlaczego Polska potrzebuje amerykańskiego wsparcia” – przyp. tłum.] (16/02/2016) jest kolejnym dowodem na to, że klarowne pojmowanie rzeczywistości nie jest mocną stroną polskiej polityki zagranicznej. Z poczuciem zażenowania czytaliśmy kolejne fragmenty tego felietonu, który zasadniczo jest wykładnią myślenia życzeniowego oraz wręcz nabożnego stosunku do amerykańskiej mocarstwowości. Chcielibyśmy odnieść się do niektórych tez i argumentów przedstawionych przez szefa MSZ w swoim tekście, które nie mogą pozostać bez odpowiedzi ze strony ludzi szczerze zatroskanych o kondycję polskiej dyplomacji i pozycji Rzeczypospolitej na arenie międzynarodowej. http://www.kresy.pl/publicystyka,opinie?zobacz/egzotyczna-wyobraznia-ministra-waszczykowskiego
coś ta władza ostatnio mnie zawodzi, teraz jeszcze wyskoczyli z tymi podwyzkami, no ale moze im upal po prostu do glowy uderzyl, mam nadzieje na poprawe
I to jest prawdziwa twarz PiSu,nie ta która próbuje zamydlic oczy uchwałą o Ludobójstwie Wołyńskim.Dlatego pisałem że ta uchwała w polityce pro banderowskiej PiS NIC nie zmieni.PO I Nowoczesna nie można dopuścić do władzy,a PiS trzeba jak najszybciej odsunąć.I wreszcie wybrać polski rząd.
Bądź cierpliwy, daj Ukraińcom działać. Już wkrótce PiS nie będzie miał możliwości zamiecenia kwestii pana Piekło pod dywan. Liczę na inicjatywę ustawodawczą Kukiz 15 zakazującą propagowania symboliki banderowskiej na terenie RP.
Musimy uświadomić sobie fakt, że istnieje wiele poziomów władzy. Istnieje władza jawna, czyli ta reprezentowana przez polityków pokazywanych na co dzień w telewizji, których pospólstwo rzekomo wybiera w wolnych i demokratycznych wyborach. Jednakże istnieje również władza ukryta, która faktycznie stoi ponad władzą jawną. Z oczywistych względów my, zwykli obywatele, nie jesteśmy w stanie w bezpośredni sposób udowodnić istnienia władzy niejawnej, niemniej pewne zjawiska, które na co dzień obserwujemy w polityce,dowodzą w pośredni sposób jej obecności. Przykładem może być tu właśnie wybór banderowca Piekły na stanowisko ambasadora Polski w Kijowie, którego to wyboru, jak się okazuje, nie są w stanie w logiczny i przekonujący sposób uzasadnić przedstawiciele jawnej, oficjalnej władzy. Podobnie rzecz ma się z wyborem na ważne stanowiska ministerialne dwóch skrajnie patologicznych rusofobów, z których jeden sprawia wrażenie imbecyla, a drugi paranoika.
Sprawa Jana Piekło,kandydata na polskiego ambasadora na UPAdlinie to znamienny przykład PiS-dzielczego zakłamania.Pomimo tego ,że ,co wiadomo,menda Piekło na UPAdlinie reprezentował będzie banderowskie,a nie polskie interesy,PiSdzielstwo popiera jego kandydaturę na ambasadora Polski na UPAdlinie.To przecież nic innego tylko zdrada pisdzielstwa polskich racji i polskich interesów.Rodzi się pytanie,dlaczego to pisdzielstwo tak czyni.I tutaj stajemy przed wieloma niewiadomymi.Alternatywnych odpowiedzi może być wiele.Tak,czy siak istotne jest to ,że PiS pogrywa polskimi interesami na korzyść UPAdliny włączając się w hiperrusofobizm banderyzmu,ze szkodą dla Polski.