Zdaniem wiceministra spraw zagranicznych Andrzeja Szejny, Polska może przejąć większą część pomocy dla Ukrainy.
Wiceszef polskiego MSZ Andrzej Szejna, w wyemitowanym w niedzielę programie Siódmy Dzień Tygodnia przekonywał, że Polska może przejąć dużą część kosztów wsparcia.
“My zachęcamy administrację Donalda Trumpa, żeby filozoficzno-politycznie na to spojrzeć. Po pierwsze, ten pokój musi być zawarty wedle prawa międzynarodowego” – mówił. “Po drugie, zachęcamy naprawdę – i o tym mówił pan premier Donald Tusk i mówił o tym pan minister Radosław Sikorski, że my jesteśmy gotowi przejąć dużą część kosztów wsparcia i myślimy o tym i działamy w tym kierunku wsparcia dla Ukrainy oraz wsparcia, jako jeden z fundamentów polityki transatlantyckiej relacji oraz NATO. Mówię tutaj o Unii Europejskiej i Polsce”.
“I jesteśmy, oczywiście, gotowi, aby przemysł zbrojeniowy, amerykański, który w ramach naszej polityki wzmacniania, którą też w ramach prezydencji Polski w Unii Europejskiej, mówimy tutaj o budowie infrastruktury zbrojeniowej w Europie za pieniądze, np. pozyskane z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, co się wcale dzisiaj nie dzieje, jesteśmy gotowi na przyjęcie większych ciężarów, kosztów” – dodał wiceminister Szejna.
W czwartek podczas wspólnej konferencji z prezydentem Łotwy, Edgarsem Rinkēvičsem, sekretarz generalny NATO Mark Rutte oświadczył, że choć wojna rosyjsko-ukraińska powinna zakończyć się w wyniku negocjacji, to Ukraina powinna dalej otrzymywać wsparcie militarne, by móc rozmawiać „z pozycji siły”.
„Tylko i wyłącznie ukraiński rząd może zadecydować o rozpoczęciu rozmów z Rosją o tym, jak zakończyć tę wojnę. Ale oni [Ukraińcy – red.] muszą to robić z pozycji siły. To właśnie dlatego musimy dalej dostarczać pomoc obronną na Ukrainę, żeby mieć pewność, że gdy nadejdzie ten dzień, to oni będą na silniejszej pozycji” – powiedział Rutte.
Według szefa NATO, droga Ukrainy to członkostwa w Sojuszu jest nieodwracalna.
„Daliśmy jasno do zrozumienia w ramach Sojuszu, że ich [tj. Ukrainy – red.] przyszłość będzie NATO. Tę decyzję, o nieodwracalnej ścieżce do członkostwa Ukrainy w NATO, powtórzyliśmy raz jeszcze na natowskim szczycie w Waszyngtonie” – mówił Mark Rutte.
„Budujemy most – poprzez 40 mld euro pomocy, poprzez dowództwo, jakie ustanawiamy w Wiesbaden, poprzez wszystkie te dwustronne porozumienia w zakresie bezpieczeństwa, jakie wielu sojuszników zawarło z Ukrainą. To jest budowaniem mostu dla przyszłego członkostwa Ukrainy w NATO” – podkreślił.
Kancelaria ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i rząd w Kijowie konsekwentnie stoją na stanowisku, że podstawowym warunkiem dla rozpoczęcia negocjacji z Rosją wycofanie przez nią wojsk ze wszystkich terytorium, jakie zagarnęła po inwazji z 24 lutego 2022 roku. Strona ukraińska kategorycznie sprzeciwia się też koncepcjom „zamrożenia” konfliktu.
Jednocześnie, jak podaje ukraińska stacja RBC, Departament Stanu USA nie widzi żadnych dowodów, by Moskwa była gotowa do negocjowania zakończenia wojny na jakichkolwiek innych warunkach, niż jej własne.
Kresy.pl/Radio Zet

























_02.jpg)





