Morawiecki we Lwowie: polskie szpitale mogą przyjąć 10 tys. Ukraińców

Podczas wizyty we Lwowie premier Mateusz Morawiecki zadeklarowała, że Polska, w razie konieczności, jest gotowa do przyjęcia w szpitalach „co najmniej 10 tysięcy żołnierzy” ukraińskich.

We wtorek premier Mateusz Morawiecki złożył wizytę we Lwowie. Odwiedził tam miasteczko kontenerowe dla uchodźców wewnętrznych, które powstało dzięki współpracy polskich i ukraińskich władz.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1883 PLN    (8.55%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Później Morawiecki wraz z przedstawicielami władz Ukrainy odwiedził w szpitalu rannych ukraińskich żołnierzy i poszkodowanych cywilów. Według relacji szefa KPRM, Michała Dworczyka, złożył Ukraińcom deklarację, że Polska może przyjąć w szpitalach nawet 10 tys. osób z Ukrainy.

 

Wcześniej premier poruszył ten temat w reakcji na pytania dziennikarzy, czy Polska planuje dalej przyjmować do szpitali rannych żołnierzy z Ukrainy.

„Przyjmujemy już dziś i leczymy rannych żołnierzy z Ukrainy” – powiedział. „Jesteśmy gotowi do przyjęcia co najmniej 10 tysięcy żołnierzy, jeśli będzie taka konieczność” – zaznaczył.

„Zrobimy wszystko, by przyjąć i leczyć wszystkich rannych żołnierzy z Ukrainy. Nasze szpitale są na to gotowe i już dziś tacy ranni żołnierzy są leczeni w Polsce. Oby wszyscy wrócili do zdrowia, oby wszyscy wrócili do swoich domów, do swoich dzieci” – powiedział Mateusz Morawiecki.

Zwróćmy uwagę, że minister Dworczyk informował, że polskie szpitale mogą przyjąć „do 10 tys.” osób, podczas gdy Morawiecki mówił o „co najmniej” 10 tysiącach żołnierzy.

Dopytywany, ilu żołnierzy leczonych jest obecnie w naszym kraju, odpowiedział, że dziś jest to kilkadziesiąt osób, rozlokowanych w różnych miastach. „Są to bardzo różne poziomy, obrażenia. Robimy wszystko, by uratować życie, zdrowie” – zaznaczył premier. Zaapelował też do Komisji Europejskiej, by uruchomiła tzw. fundusz solidarnościowy z Ukrainą.

Podczas wizyty polskiemu premierowi towarzyszył mer Lwowa Andrij Sadowy, znany z publicznego gloryfikowania Stepana Bandery i OUN-UPA. Tak było również podczas odwiedzin na Cmentarzu Orląt, gdzie słynne posągi lwów wciąż pozostają zakryte. Sadowy pokazywał Morawieckiemu m.in. kwatery, gdzie chowani są ukraińscy żołnierze polegli od czasu konfliktu w Donbasie, w tym w czasie trwającej rosyjskiej inwazji.

Przeczytaj: Mer Lwowa wymusił na polskich urzędnikach usunięcie plakatów z mapą przedwojennej Polski

Czytaj także: TVP pokazała pudła zakrywające lwy na Cmentarzu Orląt jako przykład ochrony dzieł sztuki [+VIDEO]

Polskieradio.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz