Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Krzysztof Bosak skrytykował stanowisko polskiej placówki w Kijowie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek ukraińskiej armii imienia „Bohaterów UPA”. Wicemarszałek Sejmu ocenił, że kierownik placówki powinien zostać odwołany. „Co to w ogóle za piep***nie?” — powiedział polityk Konfederacji.
Krzysztof Bosak był pytany w poniedziałkowym programie „Poranny ring” Super Expressu o reakcję Polski na decyzję prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Chodzi o nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”.
Polityk Konfederacji przypomniał, że jego ugrupowanie domagało się w Sejmie odwołania kierownika polskiej placówki na Ukrainie Piotra Łukasiewicza.
Kanada może zmienić plan modernizacji lotnictwa wojskowego i zamiast 88 amerykańskich F-35 kupić mieszaną flotę: około 30 F-35 oraz około 60 szwedzkich Gripenów. Według mediów w Ottawie rośnie znaczenie argumentu o ograniczeniu zależności od USA i zwiększeniu udziału krajowego przemysłu.
Kanada rozważa istotną zmianę programu zakupu nowych myśliwców. Według doniesień kanadyjskich mediów rząd premiera Marka Carneya może ograniczyć planowaną flotę amerykańskich F-35 do około 30 maszyn i uzupełnić ją około 60 szwedzkimi myśliwcami Saab Gripen E/F.
Nvidia zaprezentowała nowy chip RTX Spark, który ma umożliwić uruchamianie zaawansowanych narzędzi sztucznej inteligencji bezpośrednio na laptopach i komputerach stacjonarnych.
Prezes firmy Jensen Huang ogłosił nową platformę w Tajpej, przed rozpoczęciem targów Computex 2026.
Co najmniej 11 osób zginęło, a ponad 100 zostało rannych w rosyjskim ataku rakietowo-dronowym przeprowadzonym w nocy z poniedziałku na wtorek na Ukrainę. Według ukraińskich sił powietrznych Rosja użyła 73 rakiet oraz 656 dronów. Głównymi celami były Kijów, Dniepr, Połtawa, Charków i Zaporoże.
Na Litwie przeprowadzono sondaż na temat stosunku obywateli do ostrej polityki władz bałtyckiego państwa wobec Białorusi. Najwięcej było zwolenników jej zmiękczenia, ale niewielu mniej respondentów poparło utrzymanie obecnych sankcji.
Według wyników sondażu Baltijos tyrimai, 35 proc. respondentów opowiedziało się za zmiękczeniem przynajmniej części sankcji wobec Białorusi oraz nawiązać jakiś dialog z sąsiednim państwem. Natomiast 30 proc. pytanych opowiedziało się za utrzymaniem obecnej polityki rozległych sankcji. 17 proc. mieszkańców Litwy opowiedziało się wręcz za dalszym zaostrzaniem represaliów wobec sąsiada, natomiast 11 proc. chciało całkowitego zniesienia sankcji wobec Białorusi.
Badanie wykazało, że postawa wobec Białorusi wiąże się z poglądami politycznymi: respondenci o poglądach lewicowych częściej opowiadają się za złagodzeniem sankcji. Bardziej koncyliacyjni wobec sąsiedniego państwa byli również starsi mieszkańcy.
Oficer Sił Zbrojnych Ukrainy Denys Jarosławski ocenił, że sprowadzanie migrantów zarobkowych może doprowadzić do głębokich zmian demograficznych na Ukrainie. Wskazał, że niedobór pracowników już teraz skłania firmy do zatrudniania cudzoziemców z Azji. Odniósł się także do zjawiska ograniczania aktywności zawodowej przez część mężczyzn w wieku poborowym z obawy przed mobilizacją.
Wojskowy ocenił, że trwająca wojna oraz zmiany na rynku pracy prowadzą do niedoboru lokalnych pracowników, a przedsiębiorstwa coraz częściej szukają zastępstwa poza granicami kraju. „Ta migracja zarobkowa, to katastrofa w dłuższej perspektywie” — powiedział Denys Jarosławski.
Według Jarosławskiego niektórzy ograniczają aktywność zawodową i unikają formalnego zatrudnienia w obawie przed kontaktem z instytucjami odpowiedzialnymi za mobilizację, co dodatkowo pogłębia niedobór pracowników na rynku pracy.
To duże wsparcie i dobry pomysł w momencie strasznej nagonki.
Każdy pomysł, aby zwrócić uwagę na haniebną dyskryminację władz Litwy, kraju który jest w UE, jest dobry i należy tylko bić brawo
Należy przy tym pamiętać, że problem jest szerszy i dotyczy także Polaków na Białorusi i Ukrainie.
Sprawy nie ułatwiają niestety władze. Mianowicie Pan Dziedziczak i Dworczyk dokonali w tych dwóch krajach zamachu na tożsamość narodową, niejako poświęcając Polaków w imię własnych interesów politycznych. Na Ukrainie jak wiadomo płaszczyli się Dziedziczak z Dworczykiem przez wiele miesięcy, obiecywali nazywać warszawskie ulice imieniem ukraińskich banderowców, powołali Jana Piekło apologetę UPA na ambasadora, który zasłyną negowaniem ludobójstwa na Wołyniu.
Na Białorusi Dziedziczak z Dworczykiem rozbili odbudowujący się Związek Polaków, który lata temu na “niebyt” skazała Andżelika Borys , w końcu wyrzucona za pijaństwo.
Kiedy zobaczyli panowie DD, że związek zaczyna coraz śmielej sobie radzić, odkurzyli starą Borys i ponownie umieścili ją w roli prezesa. I Związek Polaków znów jest w rozsypce. A najgorsze, że Polacy zostali podzieleni. I o to chodzi panom Dziedziczakowi oraz Dworczykowi.
O taki sam podział, dyskredytację i Bóg wie co jeszcze, chodzi tym panom aby dokonać na Litwie.
Dlatego trzeba jak najgłośniej mówić o problemach Polaków, a tych panów pogonić gdzie pieprz rośnie
Raczej wymiana nie pomoże, bo to “góra” decyduje jak będzie. Jakby co, to ONR organizuje protest w sprawie polityki wschodniej w sobotę.
Zgadza się, problemem jest brak spójnej polityki wobec Polaków na Wschodzie. Niektórych się traktuje jak piąte koło u woza, innych jak V kolumnę IV RP, tak czy inaczej patrząc przez pryzmat tego jak Polacy na byłych Kresach mogą mogą być przydatni dla Polski.
A pisałem niedawno, że poszedłbym na tego typu protest i patrzcie jest!