Według resortu zdrowia, projekt rozporządzenia ws. obowiązku zakrywania ust i nosa obejmuje także obiekty kultu religijnego, co oznacza, że temu obowiązkowi mieliby podlegać biskupi i księża odprawiający Msze Św. oraz ministranci. Z treści dokumentu zamieszczonej na stronach rządowych wynika, że kapłani mają zostać z tego obowiązku wyłączeni.

Od 16 kwietnia, tj. od jutra, do odwołania wchodzi w życie obowiązek zasłaniania ust i nosa w przestrzeni publicznej, także w środkach transportu publicznego. Obecnie przygotowywane jest odpowiednie rozporządzenie w tej sprawie. Według informacji uzyskanych w Ministerstwie Zdrowia przez Katolicką Agencję Informacyjną, obowiązek ten ma dotyczyć także kościołów – zarówno wiernych, jak i duchownych i asystę liturgiczną.

Według projektu rozporządzenia, obowiązek zasłaniania nosa i ust miał dotyczyć także przebywania w „miejscach ogólnodostępnych, w tym (…) w obiektach kultu religijnego”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

– To oznacza, że będą mu także podlegać osoby sprawujące kult i asystujące, czyli biskupi, księża czy ministranci – poinformowała w rozmowie z KAI Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska z Biura Komunikacji Ministerstwa Zdrowia.

O sprawę zapytano też w biurze prasowym Konferencji Episkopatu Polski, które oświadcza, że rządowe rozwiązania są na etapie projektowania i stąd komentarz polskiego Kościoła do nowych regulacji zostanie podany do publicznej wiadomości, gdy ogłoszona zostanie ostateczna, obowiązująca treść rozporządzenia. Rzecznik KEP ks. Paweł Rytel Andrianik poinformował, że Sekretariat Episkopatu Polski, w ramach konsultacji społecznych, złożył swoje propozycje do projektu rozporządzenia i czeka na ostateczną treść rozporządzenia.

Na absurdalność takiego rozwiązania zwracają uwagę także księża:

Przeczytaj: Kuriozalny artykuł WP.pl. „Mnisi nie stosują się do zaleceń”

W środę po południu podczas konferencji prasowej o tę kwestię pytany był premier Mateusz Morawiecki. Nie odpowiedział jednoznacznie, czy rząd rzeczywiście nakaże odprawianie Mszy św. w maseczkach ochronnych. Powiedział tylko krótko, że tego rodzaju kwestie zostaną uregulowane w rozporządzeniu, które zostanie opublikowane w ciągu kilku godzin.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak informowaliśmy wcześniej, od poniedziałku, według nieoficjalnych informacji RMF FM, rząd planuje wprowadzić zmiany ws. restrykcji. Liczba osób w sklepach ma być uzależniona od metrażu, a nie od liczby kas. Mają też zostać otwarte lasy i parki, pod warunkiem zachowania zasad bezpieczeństwa. Zamknięcie szkół i przedszkoli najpewniej zostanie przedłużone. Oficjalnie szczegóły mają zostać przedstawione jutro. RMF nie wspomniało jednak nic na temat tego, czy poluzowanie restrykcji ma obejmować także ograniczenia dotyczące udziału w nabożeństwach i Mszach św. Obecnie, ogólnie nie może w nich brać udziału więcej niż 5 osób, nie licząc kapłanów i asysty liturgicznej. W niektórych polskich diecezjach (m.in. gliwickiej czy katowickiej) ordynariusze w ogóle zakazali jednak odprawiania Mszy św. z udziałem wiernych.

[AKTUALIZACJA] Zgodnie z zapowiedziami premiera, na stronach rządowych zamieszczono projekt rozporządzenia przedstawiony do zatwierdzenia Radzie Ministrów. Wynika z niego, że z obowiązku zakrywania nosa i ust w kościołach wyłączony jest kapłan odprawiający Mszę Św.

„Natomiast § 18 ust. 2 pkt 7 dopuszcza odprawianie mszy i innych czynności religijnych przez duchownego bez tzw. maseczki” – czytamy w uzasadnieniu. Wynika z tego jednak, że obowiązek zakrywania nosa i ust np. maseczką dotyczy wiernych oraz asysty liturgicznej.

KAI / pch24.pl / KPRM / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz