Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Kościół katolicki 21 lipca wspomina św. Wawrzyńca z Brindisi – kapucyna, kaznodzieję, teologa i dyplomatę, który przemierzał Europę, broniąc katolickiej nauki w epoce reformacji.
Choć pozostaje znacznie mniej znany niż św. Augustyn, św. Tomasz z Akwinu czy św. Teresa z Ávili, należy do wąskiego grona świętych obdarzonych tytułem doktora Kościoła.
Przyszły święty urodził się 22 lipca 1559 roku w Brindisi na południu Italii jako Giulio Cesare Russo. Po śmierci ojca kształcił się pod opieką franciszkanów, a następnie przeniósł się do Wenecji. W 1575 roku wstąpił do kapucynów, przyjmując imię Wawrzyniec. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1582 roku.
Najważniejsze roboty przy Przylądku Pomerania mają rozpocząć się w 2027 roku, ale wcześniej konieczne jest uzyskanie decyzji środowiskowych i wybór wykonawców. Terminal ma obsługiwać największe kontenerowce wpływające na Bałtyk i przeładowywać 2 mln TEU rocznie. Infrastruktura zostanie przygotowana zarówno do zastosowań cywilnych, jak i wojskowych.
W zeszłym tygodniu w Świnoujściu rozpoczęto budowę drogi technicznej, która ma umożliwić realizację nowego portu zewnętrznego Przylądek Pomerania i głębokowodnego terminalu kontenerowego. Zasadnicze roboty mają ruszyć w 2027 roku, a zakończenie inwestycji planowane jest około 2030 roku.
Na obecnym etapie powstaje tymczasowa trasa o długości 2,5 km, po której podczas budowy będą przemieszczać się ekipy, sprzęt i materiały. Jej otwarcie przewidziano za 10 miesięcy.
Gdy łódź chińskiej straży przybrzeżnej zbliżyła się do wraku zatopionego przez Filipińczyków w celu ustanowienia stałego posterunku na spornych wodach morskich doszło do starcia.
Incydent miał miejsce w pobliżu wraku amerykańskiego okrętu desantowego BRP Sierra Madre, który filipińskie siły zbrojne uczyniły swoją bazą na mieliźnie będącej częścią Wysp Spratly, archipelagu na Morzu Południowochińskim będącym przedmiotem sporu terytorialnego między ChRL a Filipinami. Jak twierdzą te ostatnie w poniedziałek ku wrakowi podpłynęła łódź motorowa będąca częścią zespołu okrętu chińskiej straży przybrzeżnej i zaatakowała żołnierzy filipińskiej marynarki wojennej na pontonie.
Starcie miało postać okładania się drągami i wiosłami. Według Manili w starciu tym ranny został jeden filipiński marynarz a jego pontonowa łódź została uszkodzona, jak zrelacjonowała agencja informacyjna Associated Press.
United Surveys oraz Instytut Badań Rynkowych i Społecznych przeprowadziły na zlecenie Wirtualnej Polski sondaż zakładający wyborczy start stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego.
Jego pojawienie się na karcie do głosowania w wyborach do Sejmu nie zagroziłoby Koalicji Obywatelskiej, która w najnowszym sondażu otrzymała poparcie 29 proc. poprawiając wynik o 0,4 punktu procentowego w porównaniu do poprzedniego badania. Wyraźną stratę odnotowało natomiast Prawo i Sprawiedliwość - o 4,1 pkt proc., otrzymując poparcie 18,9 proc. zdecydowanych na oddanie głosu na konkretną partię respondentów.
W nowym sondażu straciła także Konfederacja Wolność i Niepodległość. 12 proc. wskazań na nią to o 3,7 pkt proc. mniej niż w poprzednim sondażu IBRiS.
Ukraińscy mężczyźni w wieku poborowym nadal mogą ubiegać się o azyl, ale ich wnioski będą rozpatrywane indywidualnie bez automatycznego statusu ochrony tymczasowej.
Minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt poparł w wywiadzie prasowym możliwość ograniczenia tymczasowej ochrony dla Ukraińców w wieku poborowym, którzy nie zgłosili się do wcielenia do Sił Zbrojnych Ukrainy, jak zrelacjonował w niedzielę portal Korrespondent.net. Postawa ta wpisuje się w deklaracje eurokratów w tej sprawie.
Nowe zasady, jaki zamierza wdrożyć niemiecka administracja, nie obejmą Ukraińców, którzy przybyli i przybędą do Niemiec przed ich formalnym wprowadzeniem. Dobrindt podkreślił jednak stanowczo, że „uchylanie się od służby wojskowej nie stanowi podstawy do azylu” - zacytował ukraiński portal.
Polskie myśliwce F-35A mogłyby zostać przystosowane do przenoszenia amerykańskich bomb jądrowych B61-12, a część baz otrzymałaby status rozproszonych baz operacyjnych. Nie oznaczałoby to stałego składowania ładunków jądrowych w Polsce w czasie pokoju. Polskie władze od miesięcy deklarują gotowość do udziału w natowskim programie.
Po rozmowach przedstawicieli Biura Bezpieczeństwa Narodowego w Waszyngtonie, były urzędnik NATO William Alberque ocenił w rozmowie z PAP, że administracja prezydenta Donalda Trumpa jest otwarta na przyjęcie Polski do programu Nuclear Sharing. Udział Warszawy mógłby objąć certyfikację polskich myśliwców F-35A do przenoszenia bomb jądrowych B61-12 oraz wyznaczenie części baz jako rozproszonych baz operacyjnych.
Ekspert Pacific Forum i były wysoki rangą urzędnik NATO do spraw kontroli zbrojeń zastrzegł, że przystąpienie do programu prawdopodobnie nie oznaczałoby rozmieszczenia amerykańskiej broni jądrowej na terytorium Polski w czasie pokoju.
Wojny nie będzie, bo Rosji nie jest do niczego potrzebne terytorium Polski. Rosja ma swoje ogromne terytoria, których nie jest wstanie zagospodrować, bo brakuje im ludności.
Pan vicepremier jest niekonsekwentny.Jeszcze niedawno alarmował i straszył najazdem Rosji.Czyżby nowe wytyczne z Waszyngtonu?Polska racja,niezależna od ukraińskiej,wymaga obrony przed ukrobanderyzmem.Nikt inny nam nie zagraża.
Ukrainiec Siemioniak usypia naszą czujność. Wojna będzie PONIEWAŻ jesteśmy w NATO, jeśli NATO wywoła wojnę z Rosją, Jeśli nie, to atak zbrojny na Polskę będzie lecz ze strony hitlerowskich Ukraińców. To mogą być akcje grup dywersyjnych i terrorystycznych. W Uchwale Krajowego Prowydu OUN z 1990 r. ten tajny rząd ukraiński wypowiedział się tak: “ … Dążyć wszelkimi środkami i sposobami do odbudowania ukraińskiego charakteru Zacurzonii podkreślając, że samostijna Ukraina nigdy z tych ziem nie zrezygnuje i w odpowiednim momencie o nie się upomni. Jeśli Polacy będą się upierać, to Ukraina względem nich bez najmniejszego wahania użyje siły zbrojnej…” ( http://www.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/osad/uchwala.html). Skwitował to Brzeziński tak: Polacy – uzbrajajcie się i liczcie na siebie
http://www.kresy.pl/wydarzenia,wojskowosc?zobacz/brzezinski-polacy-uzbrajajcie-sie-i-liczcie-na-siebie
Prędzej podbiliby Kazachstan. Zyski z eksploatacji polskiego terytorium byłyby na poziomie kilku miliardów dolarów: grabież węgla – mają tańszy. Odpadają zyski z gospodarki, bo polska gospodarka jest tylko uzupełnieniem zachodniej i wzięta nie-po-dobroci po prostu stanie. Zostają płody rolne, konfiskaty itp. Dochodzą za to koszty okupacji i podboju sięgające setek miliardów dolarów na dziesięciolecie. Już nasi koncesjonowani „patrioci” pocierają krocza na myśl o ciężkich walkach partyzanckich w polskich miastach….Już ja widzę jak Rosja chce się w to bawić. Bardzo niedobrze jest gdy propaganda przedstawia jakiś kraj jako nieobliczalny, nieposługujący się jakimkolwiek rachunkiem ekonomicznym. Iran działa racjonalnie. Saddam Husajn działał racjonalnie – nie planował atakować USA. Rosja również działa racjonalnie. Nie łyknie ciężkostrawnej potrawy. To uproszczająca propaganda tworzy w Polsce zastępy ignorantów histeryków. Histeryków doprowadza się do wrzenia w konkretnym celu. np. aby odwrócić uwagę od problemów wewn, wcisnąć drogą broń albo pociągnąć do agresji (w celu wykonania uderzenia – ich zdaniem – uprzedzającego). Jeszcze niedawno na poważnie rozważano, że polskie F16 zbombardują Iran. Jesteśmy częścią agresywnego imperium.
I znowu wtopa- Husajn nie działał racjonalnie. Przynajmniej przez dłuższy czas przed inwazją. Przedobrzył z propagandą własne potęgi do tego stopnia, że wszyscy w rejonie uwierzyli, że coś jest na rzeczy z jego potencjałem broni C i B. Nieracjonalność wyszła w opcji jak zaczął podchody z ONZ na inspekcjach i stałe powtarzanie o tym, że jest w stanie obronić kraj przed agresją. Z Iranem zgoda- o racjonalności. Zresztą to było państwo w rejonie, które dawało obywatelom najwięcej wolności do chwili zdemokratyzowania Iraku. Obecnie nie jest więc już taką ostoją swobód i nowoczesności dla ościennych, choć nadal w czołówce.
Wspaniała informacja, naprawdę pragnę w to uwierzyć. Z drugiej strony, skoro Federacja Rosyjska jest taka słaba to czemu jej nie zaatakować właśnie teraz – myślę, że przed zimą dotrzemy do Moskwy. ;P
Już taki jeden Beck uwierzyl w zapewnienia Angli i Francji.Temu zas zapewne dodaly otuchy słowa wujka Obamy – „ze o Polsce pamiętamy”.Kolejny nawiedzony.Zadnego naszego matola historia niczego nie nauczyla.Dalej jada na sloganach i nic nie wartych traktatach czy umowach.
Podobnie jak wtedy w 1939 roku robimy co musimy ,a nie to co byśmy chcieli.
tagore
Polska jest kolonią Zachodu (tego dalszego), w 1939 była sojusznikiem. Różnica jest zasadnicza. Dywidenda wypływa z Polski, Polskę można poszczuć na wroga Ameryki (np. Irak), co 15 lat Polska dokona dużego zakupu broni w Ameryce…Kto pozbywa się bez powodu takich aktywów?
Bez przesady.Nasze zakupy w USA?To jak one się maja do zakupow Arabii Saudyjskiej,Emiratow czy Australi?Nasze aktywa?Juz ich nie ma.
A jednak jak się zsumuje takie kraje jak Polska, to wychodzi spory rynek. Kupiliśmy 50 sztuk F16, do nich JASSM, a teraz mówi się o zapotrzebowaniu na śmigłowce bojowe. Z Polski co roku wypływa kilkadziesiąt miliardów dywidendy, np. z tych wszystkich hipermarketów – zysk leci na Zachód. Odsetki od kredytów udzielonych przez zachodnie banki – kilkadziesiąt miliardów rocznie. Wmawianie głupim Polakom, że ktoś ich nie obroni w sytuacji gdy są podbitą, trzymaną za pysk prowincją – szczyt hucpy. Niech Pan sie rozejrzy czyje są banki, telekomy, elektrownie itd. SWOJEGO będą bronić.
Sieci hiperkarketow:Auchan,Leclerc,Careour sa francuskie.Tessco – angielskie i szykuje się do wyjścia z Europy wschodniej.Lidl,Kaufland – niemieckie.Biedronka-portugalska.Aldik-litvuski(maja ok.30sklepow).Jak widać żadna z sieci nie jest amerykanska.Banki:3 sa niemieckie lub z wiekszosciowym ich kapitalem.Potem hiszpański,portugalski,szwedzki i francuski.Tez amerykańskiego nie widze.Elektrownie oraz sieci przesyłowe sa w rekach polskich.To ze w Warszawie jest RWE a Siekierki zostały sprzedane francuzom to „zasluga” innej w wierze p.Waltz i jej „doradcow”
Przed wojna w 1939r było u nas sporo kapitału francuskiego,wloskiego i trochę angielskiego.I co?Nic.
Teraz będzie tak samo.W obecnej dobie elektronicznych przelewow bankowych przelanie kapitału z banku „corki” z Polski do banku „matki” w Niemczech,Francji czy Szwecji zajmie godzine lub dwie.Sieci handlowe zyski wyprowadzają do swych macierzystych centrali raz w tygodniu.Dostawcy w 80% sa z Polski.Trodno – ich problem ze jest wojna.Pracownicy? Polacy,wiec niech walcza za ojczyznę.Tessco czy Auchan zapewne nie.
Będziemy czekac jak nasi dziadkowie i rodzice w oczekiwaniu na pomoc z zachodu która nigdy nie nadeszla.Jedyne co możemy zrobić,to drogo sprzedać wolność i zbroic się na potege bez oglądania się na glosy V kolumny w RP
Na takie operacje, panie Zan, eksperci od spraw strategii geopolitycznych traktujacy swoje kraje powaznie zachowuja sie jak ksiegowi – robia zwyczajny bilans zyskow i strat (nikt nie wie oprocz stron zainteresowanych ile inwestuje sie w aktualna sytuacje w Polsce) rozwaza sie symulacje Polski z Zachodem lub w objeciach Wschodu i jakie to mialoby znaczenie w probie glebszej destabilizacji Federacji Ros. gdyby Polska byla satelita FR. Mozna tez rozwazac dlugoterminowy konflikt na terenie Polski wlasnie po to by na tym zarabiac. Przy takich rozwazaniach nie ma zadnego znaczenia czy to sojusznik czy to kolonia.
JAKZE TRAFNE W TEJ SYTUACJI…
Cytuje:
Każdy za samą przynależność do Platformy Obywatelskiej z klucza powinien trafić do więzienia – powiedział Marian Kowalski, kandydat Ruchu Narodowego na Prezydenta RP podczas spotkania z wyborcami w Legnicy.
Polityk skomentował również sytuację na Ukrainie, w tym stan tamtejszych elit politycznych:
Ukraińcy jako klasa polityczna nie są naszymi przyjaciółmi. Co nas obchodzi, czy tam będzie demokracja- przekonywał. Kowalski snuł analogie do roku 1939:
Polska tak samo, jak we wrześniu 1939 roku ma odegrać rolę dyżurnego frajera Europy. Jak pójdzie Polsce dobrze z Rosją, to poklepią nas i będą mówić, że jesteśmy dumą Europy, a jak nie, to znowu będziemy zwyzywani i powiedzą, że doprowadziliśmy do wojny.