Były premier Leszek Miller skrytykował „probanderowską” postawę części polskich polityków. Wskazał Pawła Kowala jako głównego propagatora tej doktryny.
Leszek Miller był w poniedziałek gościem Polskiego Radia 24, gdzie rozmawiano m.in. o relacjach polsko-ukraińskich. Polityk skrytykował posła KO Pawła Kowala, przewodniczącego Rady ds. współpracy z Ukrainą.
„To nie jest tak, że my i Ukraina mamy tylko i wyłącznie te same interesy” – podkreślił były premier. „Jak każde państwo mamy interesy zbieżne […] i jak każde państwo mamy różne interesy” – dodał.
Przeczytaj: „Tak rozumiemy interes Polski”. Kowal chce „otworzyć Ukrainie drzwi” do NATO i UE
„Jeżeli ktoś tego nie widzi, biega po radiach i opowiada, że trzeba wyłączyć tych, którzy myślą inaczej, to znaczy, którzy myślą propolsko, tylko że wszyscy mają myśleć probanderowsko, to ja się po prostu z tym nie zgadzam” – kontynuował Miller.
Dopytywany, kto w Polsce myśli „probanderowsko”, odpowiedział: „Takim liderem jest Paweł Kowal, oczywiście tych środowisk”.
„On jest głównym eksponentem doktryny banderowskiej” – stwierdził były premier.
Zobacz: Korwin-Mikke o Pawle Kowalu: Niech nie udaje Polaka
Czytaj także: Kowal twierdzi, że rzeź wołyńska „nie obciąża państwa ukraińskiego, bo nie istniało”
Kresy.pl






























