Były prezydent Rosji, wiceszef rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Dmitrij Miedwiediew przekonywał w poniedziałek, że Stany Zjednoczone i NATO po sierpniu 2008 roku nadal ignorowały obawy Rosji i „teraz cały świat zmienił się nieodwracalnie”. Napisał to w rocznicę wybuchy wojny w rosyjsko-gruzińskiej.

Jak przekazała agencja prasowa Tass, były prezydent Rosji, wiceszef rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Dmitrij Miedwiediew przekonywał w poniedziałek, że Stany Zjednoczone i NATO po sierpniu 2008 roku nadal ignorowały obawy Rosji i „teraz cały świat zmienił się nieodwracalnie”. Napisał to w rocznicę wybuchy wojny rosyjsko-gruzińskiej.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5444.39 PLN    (24.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Operacja zmuszenia Gruzji do pokoju w sierpniu 2008 roku została rozpoczęta w celu ochrony ludności cywilnej. Jednocześnie była to sygnał dla Stanów Zjednoczonych i NATO o konieczności uwzględnienia obaw Rosji” – przekonywał Miedwiediew na Telegramie.

„Ale USA i NATO wolały tego nie słyszeć lub nie zrozumieć. Zignorowały to i kontynuowały swoją niezwykle niebezpieczną politykę” – oskarżał, podkreślając, że w 2022 roku Rosja musiała zareagować znacznie ostrzej.

„Teraz cały świat zmienił się nieodwracalnie” – zaznaczył Miedwiediew.

Osetia Południowa osiągnęła faktyczną niezależność wobec Gruzji w wyniku wojny domowej w 1991 roku i wojny rosyjsko-gruzińskiej z 2008, która rozpoczęła się od próby władz gruzińskich przywrócenia kontroli nad zbuntowaną prowincją. Obecnie państwowość Osetii Południowej uznają Rosja, Wenezuela, Syria, Nikaragua i Nauru.

Przypomnijmy, w poniedziałek 1 sierpnia późnym wieczorem Ksenia Sobczak, rosyjska celebrytka, zamieściła w mediach społecznościowych zrzut ekranu z domniemanym wpisem Dmitrija Miedwiediewa, byłego prezydenta Rosji, obecnie wiceprzewodniczący rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa.

W rzekomym wpisie Miedwiediewa w serwisie społecznościowym vKontakte wpis w którym zapowiedział, że „wszystkie narody, które kiedykolwiek zamieszkiwały niegdyś wielki i potężny Związek Radziecki, znów będą żyć razem w pokoju” i że Moskwa „nie będzie żałować ani sił, ani środków”, by ten cel osiągnąć.

Były prezydent Rosji napisał, że „po wyzwoleniu Kijowa i całego terytorium Małorosji od band nacjonalistów, głoszących rzekomą ukraińskość, Ruś znów stanie się zjednoczona, potężna i niezwyciężona, jak tysiąc lat temu, w czasie Państwa Staroruskiego”. Dodał, że następnie pod przywództwem Moskwy, narody słowiańskie „ruszą w dalszych pochód, by przywrócić granie naszej Ojczyzny, które, jak wiadomo, nigdzie się nie kończą”.

Opisywanego wpisu nie ma na oficjalnym profilu Miedwiediewa. Według części mediów, został bardzo szybko usunięty. Po 10 godzinach przedstawiciele wiceprzewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Rosji oświadczyli, że jego konto zostało zhackowane. Na samym profilu Miedwiediewa nie zamieszczono jednak żadnego komunikatu ze sprostowaniem.

Przeczytaj: Miedwiediew publikuje mapę, na której Ukraina to tylko Kijów i okolice [+FOTO]

Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. r2d2
    r2d2 :

    Wygląda na to że każdy kraj (wyłączając Rosję) w którym żyją Rosjanie, musi obawiać się o swoją niezależność. Ponieważ ruscy pod pretekstem „ochrony ludności rosyjskiej” mogą napaść, mordować, grabić czyli wyzwalać. Ruscy to wrogowie, tak jest od wieków i nie zanosi się na zmianę tego stanu rzeczy.