Władze Moskwy zapewniły, że sytuacja w metrze, gdzie rano doszło do dwóch zamachów samobójczych, jest pod pełną kontrolą. Ruch pociągów jest jednak częściowo sparaliżowany. Najnowszy bilans zamachów w Moskwie to 35 zabitych i 73 rannych, w tym około 30 osób jest w stanie ciężkim. Takie dane podało rosyjskie ministerstwo do spraw sytuacji nadzwyczajnych.
Prokurator generalny Rosji Jurij Czajka poinformował prezydenta Dmitrija Miedwiediew o pierwszych wynikach śledztwa. Główny Prokurator Moskwy Jurij Siemin uważa, że oba wybuchy w moskiewskim metrze miały podobny scenariusz. Według niego, materiały wybuchowe na stacjach metra „Łubianka” i „Park Kultury” zdetonowali terroryści samobójcy. Radio Echo Moskwy twierdzi, że eksplozje spowodowały terrorystki-samobójczynie, tzw. „szachidki”. Według komentatorów, można domyślać się, że są to osoby pochodzące z rosyjskiego Kaukazu Północnego, być może z Czeczenii. Do zamachów użyto ładunków wybuchowych o łącznej sile 3 kilogramów trotylu. Wszczęte zostało postępowanie karne z artykułu „terroryzm”.
Władze metra w Sankt Petersburgu, drugiego co do wielkości miasta w Rosji, wprowadziły dodatkowe środki bezpieczeństwa.
IAR/Kresy.pl
Zobacz też:



























