KE chce stworzyć międzynarodowy program pomocy dla Ukrainy powiązany z reformami. „Wojna na Ukrainie trwa, ale UE już planuje odbudowę” – napisał we wtorek dziennik Sueddeutsche Zeitung (SZ). Środki dla Ukrainy miałyby zostać pokryte m.in. dodatkowymi wpłatami państw członkowskich lub realokacjami w ramach budżetu.

Sueddeutsche Zeitung dotarł do 8-stronicowego projektu KE. Komisja uważa, że odbudowa Ukrainy może zająć „ponad dekadę”. Projekt „Odbudowa Ukrainy” opisuje, w jaki sposób naprawa zniszczeń wojennych mogłaby być finansowana po zawarciu porozumienia pokojowego. Pochodzące od państw członkowskich UE  i partnerów międzynarodowych środki dla Ukrainy miałyby być „powiązane z surowymi warunkami, takimi jak walka z korupcją i reformami rządu ukraińskiego”. „Takie reformy powinny zbliżyć kraj do UE” – pisze SZ.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3816.49 PLN    (17.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Projekt KE opisuje zasadę „buduj lepiej, niż było”. Nowa infrastruktura i domy powinny być projektowane w sposób nowoczesny, przyjazny dla klimatu.

SZ podkreśla, że wciąż nie wiadomo, ile funduszy potrzeba na odbudowę. Wiadomo, że zniszczenia wojenne sięgają już setek miliardów euro.

Reformy i inwestycje miałyby ułatwić m.in. dalszą integrację ukraińskiej gospodarki z rynkiem wewnętrznym UE, a także dostosowanie ukraińskiego prawa do norm unijnych. Miałyby doprowadzić także do „poprawy otoczenia biznesowego”.

„Duża waga przywiązana będzie do praworządności, należytego zarządzania finansami oraz ochrony przed korupcją i oszustwami” – pisze niemiecki dziennik.

„Pieniądze na plan odbudowy mają również pochodzić od partnerów międzynarodowych, lecz w 'strategicznym interesie’ Unii leży kierowanie wysiłkami i przejmowanie 'znaczącej części'” – uważa KE.

Środki dla Ukrainy miałyby zostać pokryte dodatkowymi wpłatami państw członkowskich do budżetu UE lub realokacjami w ramach budżetu. „Jeśli chodzi o niskooprocentowane pożyczki dla Kijowa, Komisja proponuje sfinansowanie ich poprzez samodzielne zaciągnięcie nowego zadłużenia” – podkreśla SZ. Państwa członkowskie ponoszą wówczas „solidarną odpowiedzialność” za takie długi UE.

Niemiecki dziennik podkreśla, że ta propozycja mogłaby być ryzykowna. „Niektóre rządy UE, w tym niemiecki, bardzo krytycznie odnoszą się do wspólnego europejskiego długu” – pisze SZ.

„Władze UE wspomniały również o możliwości wykorzystania skonfiskowanego rosyjskiego majątku do sfinansowania odbudowy Ukrainy. Jest to jednak uważane za ryzykowne z prawnego punktu widzenia” – wskazuje dziennik.

Zobacz także: Kułeba: Jeśli nie uzyskamy statusu kandydata do UE, uznamy, że Europa nas oszukuje

Na początku kwietnia wicepremier Ukrainy ds. integracji europejskiej i euroatlantyckiej Olha Stefaniszyna oświadczyła, że w czerwcu Ukraina może otrzymać status kandydata do Unii Europejskiej. Podkreśliła, że oczekiwania rządu Ukrainy są związane z czerwcowym szczytem UE, podczas którego może zostać podjęta taka decyzja.

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wręczyła na początku kwietnia w Kijowie prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu dokumenty, które strona ukraińska musi wypełnić, by KE mogła przedstawić formalnie Radzie Europejskiej opinię w kwestii uznania Ukrainy za państwo kandydujące do UE.

Zobacz także: Komisja Europejska chce zniesienia na rok ceł i kontyngentów na import z Ukrainy

Na początku marca br. Parlament Europejski zdecydowaną większością głosów przyjął rezolucję pt. „Rosyjska agresja przeciwko Ukrainie”. Rekomenduje ona przyznanie Ukrainie statusu państwa-kandydata do Unii Europejskiej.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wysłał w lutym do francuskiej prezydencji oficjalny wniosek o przyjęcie jej do Unii Europejskiej.

Pod koniec lutego przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel zadeklarował, że w UE odbędzie się debata na temat członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej.

Zobacz także: Polska wraz z grupą państw domaga się statusu kandydata do UE dla Ukrainy

sueddeutsche.de / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz