Szef fundacji Come Back Alive, zwrócił uwagę na istotne ograniczenia w skuteczności systemów obrony powietrznej używanych na Ukrainie. W jego ocenie decydującą barierą pozostaje niewystarczające przygotowanie załóg oraz niedostosowanie sprzętu do realnych warunków wojennych.
Podczas programu „Do broni”, wyemitowanego na kanale YouTube portalu Militarnyj, Taras Ćmut, stojący na czele fundacji Come Back Alive, przedstawił ocenę problemów związanych z wykorzystaniem systemów obrony powietrznej na Ukrainie. Jego wypowiedzi dotyczyły przede wszystkim praktycznych ograniczeń w zwalczaniu celów powietrznych w warunkach trwającej wojny.
Ćmut wskazał, że jednym z głównych czynników obniżających skuteczność obrony powietrznej jest niski poziom wyszkolenia części załóg. Zaznaczył, że nawet nowoczesny sprzęt, który w warunkach testowych spełnia wszystkie deklarowane parametry techniczne, traci swoją wartość bojową, gdy trafia w ręce personelu nieposiadającego odpowiedniego przygotowania. „W idealnych warunkach sprzęt potwierdza swoje charakterystyki techniczne. Ale wystarczy zejść na poziom rzeczywistości, czyli ludzi” – stwierdził.
Zobacz też: Media: Polskie systemy “Biała” zostały dostarczone Ukrainie [+FOTO/VIDEO]
Według niego, mobilizowani żołnierze często nie dysponują wystarczającą ilością czasu na opanowanie skomplikowanych systemów przeciwlotniczych w sposób intuicyjny i pewny. Braki szkoleniowe sprawiają, że obsługa nowoczesnych zestawów staje się trudna, a reakcja na zagrożenie mniej skuteczna, co w realiach wojny ma poważne konsekwencje.
Ćmut podkreślił, że sprzęt dostarczany armii powinien być projektowany z myślą o rzeczywistych użytkownikach i realnych warunkach frontowych. Dotyczy to zarówno żołnierzy kontraktowych, jak i poborowych oraz osób powołanych w ramach mobilizacji. „Sprzęt musi być zrozumiały dla wszystkich kategorii żołnierzy, inaczej jego użyteczność drastycznie spada” – ocenił.
W jego opinii odpowiedzialność spoczywa także na producentach uzbrojenia. Jak zaznaczył, konstruktorzy powinni uwzględniać ograniczenia ludzkie i presję pola walki. „Twórcy muszą projektować sprzęt dla realnych warunków i realnych użytkowników, w przeciwnym razie okazuje się on bezużyteczny” – podsumował.
Kresy.pl/Militarnyj





























