3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Pol_AK
    Pol_AK :

    Polska i NATO powinny mieć skoncentrowane jednostki wokół Kaliningradu.
    Przesmyk suwalski jest trudnym rejonem walk…
    Rosja nacierając na kraje bałtyckie, powinna liczyć się z tym że Polska i NATO nie pobiegną najpierw na pomoc państwom bałtyckim, a ruszy bezpośrednio na zajęcie obwodu kaliningradzkiego…
    Sama gra już stwierdziła że z obwodu wyciągnęli część wojska do ataku na kraje bałtyckie, więc obwód będzie osłabiony.

    Rosja wtedy musiałaby przestać myśleć w kategoriach – łatwo odetniemy NATO od krajów bałtyckich a zacząć się liczyć z tym że zajęcie krajów bałtyckich = utracie kontroli nad swoją enklawą.

    To byłby najlepszy odstraszacz dla takiego ruchu dla Rosji.

    • Polak ze wsi
      Polak ze wsi :

      Sprawa planowania ewentualnego ataku na Kaliningrad chyba nie jest taka prosta – tu pojawia się kilka problemów.
      1. Nikt nie kwestionuje tego że jest to terytorium Rosji, a Rosjanie mają tam broń jądrową. A więc atak na Kaliningrad = atak na rosyjskie siły atomowe stacjonujące na terytorium Rosji. Zdaje się że rosyjska doktryna wojenna dość jasno określa zakres odpowiedzi na coś takiego…
      2. Nawet jeżeli Rosja nie odpowie przy użyciu broni atomowej użytej na terytorium NATO, to zostanie postawiona w sytuacji w której (a) broni atomowej stamtąd nie wywiezie, (b) pojawi się spore ryzyko że Kaliningradu nie da się obronić. Czy Rosjanie „bez szemrania” oddadzą zeskładowane tam zapasy wojskom NATO? Wątpię. A zatem: co z nimi zrobią?
      3. Kaliningrad – dla Rosji rzecz nabyta, można to wymienić na coś innego, kto wie co Rosjanie uważają za „opłacalne”… Nam zdobycie radioaktywnych zgliszcz Kaliningradu raczej niewiele da – ale kto wie czy Rosjanie nie przyjęliby z zadowoleniem rozwiązania pt. „obwód kaliningradzki, północna Polska i zachodnia Litwa zamieniają się w miejsce niezdatne do życia, a reszta pribałtyki dla Rosji”.
      Chyba warte rozważenia zanim – podpuszczani przez sojuszników – zrobimy coś naprawdę głupiego.