Niezidentyfikowani sprawcy usiłowali w nocy z 30 września na 1 października szpiegować z wykorzystaniem dronów teren szkoleniowy Bundeswehry – Wildflecken – przekazał w niedzielę portal Business Insider. Niemieckie wojsko szkoli tam ukraińskich żołnierzy. Ministerstwo obrony Niemiec potwierdziło te doniesienia.

W nocy z 30 września na 1 października nieznani sprawcy próbowali szpiegować z wykorzystaniem dronów teren szkoleniowy Bundeswehry – Wildflecken, gdzie niemiecka armia szkoli ukraińskich żołnierzy na pojazdach opancerzonych Dingo – podał w niedzielę portal Business Insider. Niemcy mają dostarczyć 50 takich pojazdów Ukrainie.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

0 PLN    (0%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Niemieckie ministerstwo obrony potwierdziło, że w bezpośrednim sąsiedztwie poligonu wojskowego na granicy Bawarii i Hesji po odkryciu dronów przeprowadzona została operacja policyjna. „Policja została natychmiast poinformowana i rozpoczęła dochodzenie. Te działania są w toku” – przekazano w komunikacie ministerstwa.

Business Insider podaje, powołując się na źródła z kręgów bezpieczeństwa, że dronów miało być kilkanaście.

Ministerstwo nie odpowiedziało na pytanie, kto stoi za akcją. Źródła portalu sugerują jednak, że za akcją może stać Rosja.

W ostatnich miesiącach na całym świecie zdarzały się tajemnicze przypadki pojawiania się dronów w miejscach o strategicznym znaczeniu.

W ubiegłym tygodniu obsługa duńskiej platformy wiertniczej zarejestrowała nieuprawnioną działalność niezidentyfikowanych dronów na Morzu Północnym.

Przypomnijmy, że od kilku miesięcy także na norweskim szelfie kontynentalnym zaobserwowano zwiększoną aktywność nieznanego pochodzenia dronów. „Zagrożenie dla norweskich instalacji naftowych i gazowych nigdy nie było większe niż obecnie” – ostrzegał Stale Ulriksen wykładowca z norweskiej Akademii Marynarki Wojennej.

businessinsider.de / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz