5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. piotr3005
    piotr3005 :

    tak ale czy wtedy było na 100 tys. żołnierza 50 tys oficerów pasibrzuchów szpiegujących dla Moskwy, a generałów mamy najwięcej na świecie. Łodzie podwodne po co nam? aby było znowu kilkadziesiąt admirałow z pensją 20 tys. i wszystkie pieniądze idą na podwyszki a w statystyce to wygląda dobrze ale że pensje zżreają 80 % budżetu MON a żołnierzy kontraktowych wywala się po dwóch kontraktach!!!

  2. leszek1
    leszek1 :

    W 1939 roku Armia Polska liczyla niecaly milion zolnierzy. Pomyslec, ze w konspiracji tylko sama Armia Krajowa miala okolo 400 tys dobrze wyszkolpnych zolnierzy. Nie liczac Narodowych Sil Zbrojnych i Batalionow Chlopskich. NSZ liczyly ok 64 tys zolnierzy przed rozlamem, nie wiem ile BCH. Zaden okupant nie rozbuduje Polskiej Armii. Za komuny mielismy ok 200 – 300 tys armie z ograniczona iloscia amunicji do trzech dni walki. Nawet to bylo lepsze niz wprost tragiczna sytuacja obecna – kiedy mamy ok 100 tys wojska, a w tym ok 50 tys oficerow i pracownikow cywilnych.

    • cyna
      cyna :

      I całe szczęście że są pracownicy cywilni, ktoś w końcu odwala cała robotę za tych nierobów w mundurach, nie wliczam w to zacne grono pracowników cywilnych tych którzy przeszli na emeryturę i zdjęli mundur, ci to sa dopiero opierdalacze

  3. 1000_szabel
    1000_szabel :

    Pan Macierewicz pomija tylko jeden drobny szczegół. Otóż te 100 tys. wojska miało być zarówno na Koronę (Królestwo) Polską, jak i na Wlk. Księstwo Litewskie. Zaś cała Rzeczpospolita miała wtedy zgoła odmienną wielkość terytorialną, bo ok. 650 tys. km2, a nie jak teraz 312 tys.