Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Frederick „Ben” Hodges przewiduje, że Ukraina po wojnie upodobni się do Izraela i pozostanie w stanie stałego zagrożenia militarnego. Generał ocenił również, że ukraiński wywiad będzie w przyszłości ścigał na całym świecie Rosjan odpowiedzialnych za zbrodnie wojenne, podobnie jak Mosad ścigał nazistów.
Emerytowany amerykański generał Frederick „Ben” Hodges przedstawił w rozmowie z ukraińską redakcją Deutsche Welle swoją ocenę dalszego przebiegu wojny rosyjsko-ukraińskiej oraz sytuacji, w jakiej znajdzie się państwo ukraińskie po zakończeniu aktywnych działań zbrojnych. Były dowódca wojsk USA w Europie stwierdził, że Rosja nie jest w stanie pokonać Ukrainy, a prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump błędnie ocenił jej możliwości.
"ГУР буде схожа на Моссад: ловитиме всіх тих росіян, які несуть відповідальність за воєнні злочини проти України". Бен Ходжес, екскомандувач сил США в Європі, про нову модель безпеки для України. pic.twitter.com/PqCl946nvF
Wojska lądowe Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej nie będą jedynym rodzajem broni, który posiada wydzielone oddziały dronowe. Podobnie przekształca się marynarka wojenna.
„Utworzyliśmy pułki systemów bezzałogowych. Już istnieją. Oznacza to, że to nie są tylko plany. To już dziś obiektywna rzeczywistość. To pułki systemów bezzałogowych w strukturze floty. 1 lipca utworzyliśmy pułk, również we Flocie Północnej” - poinformował w telewizyjnym wywiadzie dowódca Morskiej Floty Wojennej, admirał Aleksandr Mojsiejew.
„Na obecnym etapie widzimy strukturę dywizjonową: dwa z nich to jednostki nawodne, a trzeci to podwodna. W przyszłym roku zakończymy ten projekt we Flocie Pacyfiku” - zapowiedział naczelny dowódca rosyjskiej marynarki wojennej. Według niego pułk we Flocie Północnej został już w pełni uzbrojony, by podejmować działania bojowe.
Mateusz Morawiecki zaprzeczył słowom Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził, że były premier był w przeszłości doradcą Donalda Tuska. Odniósł się również do rozłamu w PiS i zapewnił, że jego środowisko nie przygotowywało wcześniej planu utworzenia nowej partii.
W sobotę podczas rozmowy w Telewizji Republika Mateusz Morawiecki przedstawił swoje stanowisko wobec rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości. Były premier przekonywał, że do ostatniej chwili zabiegał o utrzymanie jedności ugrupowania, a za podział odpowiada wewnętrzna grupa „intrygantów”.
Dowiedz się więcej: Media: Kolejny etap rozłamu w PiS. Morawiecki może stracić unijne stanowisko
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński oświadczył w piątek, 24 lipca, że ponad 30 posłów przestało być członkami ugrupowania.
Politycy związani z Mateuszem Morawieckim zaprzeczają, że złożyli rezygnacje. Interia opublikowała nieoficjalną listę 37 parlamentarzystów, którzy mogą zostać usunięci z partii.
W czwartek o północy upłynął termin wyznaczony parlamentarzystom PiS na złożenie oświadczeń o nieprzynależeniu do stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną. Brak dokumentu miał skutkować utratą członkostwa w partii.
W bieżącym tygodniu doszło do całej serii ataków mieszkańców nielegalnych żydowskich osiedli na Zachodnim Brzegu na jego palestyńskich mieszkańców.
Jeszcze w piątek cały tłum uzbrojonych żydowskich kolonistów dokonał najścia wsi Dżit na Zachodnim Brzegu. Agencja WAFA oblicza liczbę agresorów na kilkuset. Mieli pochodzić głownie z osiedla Gilead. Takie rozmiary tłumu sugerują też nagrania jakie pojawiły się na portalach społecznościowych. Atak odbywał się przy asyście izraelskiej armii, która w praktyce wspierała napastników.
Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości ma dążyć do pozbawienia Mateusza Morawieckiego funkcji przewodniczącego Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Realizację tego planu ma utrudniać stanowisko włoskiej partii Bracia Włosi, której liderką jest premier Giorgia Meloni – donosi portal Interia, powołując się na osoby związane z kierownictwem PiS.
W piątek, po ogłoszeniu przez Jarosława Kaczyńskiego odejścia grupy związanej z Mateuszem Morawieckim, kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości miało podjąć decyzję o próbie pozbawienia byłego premiera funkcji przewodniczącego Partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Jak podała Interia, PiS zamierza wycofać udzieloną mu wcześniej rekomendację, ale nie ogłosi tego formalnie, dopóki nie uzyska pewności, że zmiana na stanowisku jest możliwa.
Morawiecki kieruje europejską formacją od 14 stycznia 2025 roku. Jego kandydaturę zgłosiła premier Włoch Giorgia Meloni, która wcześniej stała na czele EKR. Do organizacji należą ugrupowania polityczne z 14 państw Europy.
Łukaszenka zamknie niezależne portale?