Po sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu i niewielkie grzywny. Takie kary wymierzył lubelski sąd dwóm Ukraińców za „hajlowanie” na terenie Muzeum na Majdanku. Mężczyźni dostali też zakaz wstępu na teren dawnego obozu

Ukraińcy przyznali się do winy i chcieli dobrowolnie poddać się karze w związku z tym prokuratura skierowała do sądu wniosek o wymierzenie wyroków bez rozprawy. Ukraińcy uzgodnili z prokuratorem kary po 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, 1500 zł grzywny oraz zakaz wstępu na teren Muzeum na Majdanku.

Ostateczna decyzja w tej sprawie należała do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód, który nie przystał na wniosek śledczych. W tej sytuacji prokuratura raz jeszcze skierowała przeciwko Ukraińcom akt oskarżenia, w związku z czym ich procesem toczył się w normalnym trybie.

Obu mężczyznom groziło do 2 lat pozbawienia wolności. Wymierzono im jednak łagodniejsze wyroki niż sami proponowali. Sąd skazał każdego z nich na 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Obaj mężczyźni nie mogą w tym czasie odwiedzać Muzeum na Majdanku. Muszą również zapłacić po 1500 zł grzywny. Wyrok nie jest prawomocny.

Ukraińcy początku maja zeszłego roku wybrali się do Muzeum na Majdanku. Zwiedzając teren dawnego obozu koncentracyjnego byli wyjątkowo rozbawieni po czym mieli wykonywać nazistowskie pozdrowienia przed Pomnikiem Walk i Męczeństwa pozując przy tym do zdjęć.

Zachowanie Ukraińców zwróciło uwagę ochroniarza obserwującego obraz z kamer monitoringu. Przedstawiciele muzeum zawiadomili policję. 19-latek i jego kompan zostali zatrzymani tego samego dnia. Prokurator zarzucił im później publiczne propagowanie faszyzmu, co jest przestępstwem przewidzianym przez art. 256 Kodeksu Karnego oraz znieważenie Pomnika Walk i Męczeństwa.

Czytaj również: Dwaj Ukraińcy hajlowali na Majdanku – usłyszeli zarzuty prokuratorskie

kresy.pl/ pap

Reklama



5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. bejski :

    Sędzia to urzędnik, niby niezawisły, cha,cha! A urzędnik ma prikaz z góry , lizać zadek ukrainie, to to robi . Choć w Lublinie nie brakuje obywateli polskich , pochodzenia ukrainskiego. Tu urodzonych , nie z akcji Wisła, poprostu niewywiezionych w głąb ZSRR. Na przykład okolice Biłgoraja, rodzinne strony pana Wujca ! Tak sa tacy , którzy zostali dzięki usilnym monitom Polaków u NKWD w 1945 i 46. I zostali.