Litwa: kryzys na tle polityki względem Chin i Tajwanu

Zdaniem litewskiego politologa, polityka zagraniczna Litwy znajduje się w ogromnym kryzysie.

Kilka dni temu w rozmowie z litewską telewizją publiczną LRT, prof. Uniwersytetu Wileńskiego, politolog Tomas Janieliunas skomentował politykę Republiki Litewskich względem Chin. Jego zdaniem, brak konsensusu pomiędzy prezydentem Litwy Gitanasem Nauseda, a litewskim MSZ w sprawie otwarcia tajwańskiego biura przedstawicielskiego w Wilnie i nazwy tej misji, wywołał kryzys polityki zagranicznej, jakiego nie było od dziesięcioleci.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

60 PLN    (0.27%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Mamy ogromny kryzys polityki zagranicznej. Nie przypominam sobie takiego od kilku dziesięcioleci” – powiedział Janieliunas.

 

Wcześniej prezydent Nauseda oświadczył, że zezwolenie na otwarcie w Wilnie przedstawicielstwa z nazwą Tajwan i wywołanie tym ostrej reakcji Chin było błędem. Słowa te wywołały odwetową reakcję szefa litewskiej dyplomacji, lidera konserwatystów Gabrieliusa Landsbergisa, który powiedział, że wszelkie szczegóły związane z otwarciem tajwańskiej misji były uzgadniane w prezydentem. Ten ostatni twierdził coś wręcz przeciwnego.

Janeliunas zwrócił uwagę, że ta sytuacja wskazuje, iż obowiązująca dotychczas konstytucyjna zasada o realizowaniu polityki zagranicznej Litwy wspólnie przez prezydent i rząd, przestała w tym przypadku działać. Uważa, że wyjście z obecnej sytuacji będzie trudne, tym bardziej, że strona chińska już wykorzystała słowa Nausedy do własnych celów i będą to robić nadal.

PRZECZYTAJ: Litwa traci na wojnie z Chinami. Tajwan tego nie zrekompensuje

Chiny przyjęły wypowiedź Nausedy z zadowoleniem, jak powiedział rzecznik chińskiego MSZ, Wang Wenbin. Jednocześnie Chiny uznały przyznanie się do błędu za „dobry początek”, dodając jednak, że „należy podjąć działania” w celu naprawy chińsko-litewskich relacji. Wang twierdził też, że Waszyngton wykorzystuje Wilno do wywierania presji na Chiny. Na razie stosunki Wilna z Pekinem pozostają zamrożone, zaś wzajemne kontakty dotyczą głównie przedłużenia akredytacji litewskich dyplomatów w Chinach.

Czytaj także: Chiny chcą, żeby Litwa wzięła przykład z Nikaragui

Jak informowaliśmy, Unia Europejska może skierować spór handlowy między Chinami a Litwą do Światowej Organizacji Handlu (WTO), jeśli znajdzie dowody na to, że Pekin łamie zasady handlu międzynarodowego.

Przypominamy, że Litwa zadecydowała o odwołaniu dyplomatów pozostających jeszcze w jej przedstawicielstwie w Pekinie. Strona litewska obawia się bowiem o ich bezpieczeństwo. Jednak minister spraw zagranicznych Litwy Gabrielius Landsbergis zadeklarował – „Chcę zdecydowanie powiedzieć, że to nie jest zamknięcie ambasady”. Strona litewska twierdzi, że władze Chin zażądały zmiany nazwy ambasady Litwy na „biuro chargé d’affaires”. To w dyplomacji szczebel niższy od szczebla ambasadora. Landsbergis odrzucił postulat Pekinu uznając go za sprzeczny z konwencją wiedeńską.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W 2021 roku doszło do znaczącego pogorszenia się relacji litewsko-chińskich, po miesiącach nieprzyjaznych wobec Pekinu kroków Litwy. Chiński potentat Huawei został wykluczony z możliwości budowy litewskiego systemu 5G, a miejscowi wykonawcy zaczęli nawet usuwać dotychczas używane w litewskim systemie telekomunikacyjnym elementy dostarczone przez Huawei. Polska filia chińskiego koncernu Nuctech została z kolei wykluczona z możliwości dostarczenia skanerów na litewskie lotniska. Litewska dyplomacja oskarżała Chiny o „dzielenie Europy”, a następnie wycofała się z formatu wielostronnej współpracy Pekinu z państwami Europy Środkowowschodniej 17+1.

W odwecie władze ChRL zadecydowały o obniżeniu rangi relacji dyplomatycznych z Litwą, po tym gdy w Wilnie otwarte zostało przedstawicielstwo władz na Tajpej opatrzone nazwą Tajwan. Zgodnie z prawem międzynarodowym Tajwan jest częścią Chin. Władze w Tajpej są uznawane, jako władze Republiki Chińskiej w nielicznych państwach świata.

PAP / Bankier.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz