Kukiz’15 domaga się kontroli sieci handlowych sprzedających „polskie” produkty

Kukiz’15 chce, żeby działające w Polsce sieci handlowe zostały skontrolowane pod kątem rzetelnego informowania klientów o kraju pochodzenia sprzedawanych w nich produktów spożywczych.

W tym tygodniu poseł Jarosław Sachajko mówił podczas konferencji w Sejmie o jednej ze swoich interwencji w zagranicznej sieci sklepów. Sprzedawano w nim warzywa i owoce, twierdząc, że pochodzą z Polski, podczas gdy faktycznie tego rodzaju produktów było tam niewiele.

Zdaniem Sachajki, dotychczasowe działania instytucji kontrolujących były nieskuteczne.

– Nie możemy dalej pozwolić na to, żeby polscy konsumenci byli oszukiwani – mówił poseł Kukiz’15. Zaznaczał, że nie można też pozwalać na oszukiwanie polskich rolników, ponieważ „zainwestowaliśmy ogromne pieniądze w polskie rolnictwo, mamy dobrą markę produktów, a sprzedajemy nie nasze produkty”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Poseł powiedział też, że Kukiz’15 przygotowało ustawę o łączeniu inspekcji, żeby „te inspekcje, które są odpowiedzialne za kontrole produktów – za odpowiednie znakowanie tych produktów, za kontrole, aby nie było takich fałszerstw do jakich dochodzi – działały”. Zdaniem Sachajki, obecnie inspekcje te nie spełniają swojej funkcji.

Ponadto, posłowie Kukiz’15 proponują, żeby towary oznaczać flagami narodowymi, co ich zdaniem zwiększy konkurencyjność i podniesie jakość produktów z zagranicy. Politycy z prośbą o interwencję zwrócili się do UOKiK oraz Inspekcji Handlowej.

Przypomnijmy, że wcześniej analogiczny pomysł ws. znakowania żywności zgłosił ruch społeczno-polityczny rolników AGROunia. Niedawno rozpoczęli oni też akcję zamieszczania w mediach społecznościowych zdjęć produktów z Biedronki mających oznaczenia kraju pochodzenia wprowadzające klienta w błąd. Według nich jest to lepsza metoda walki z nieuczciwymi praktykami niż skargi do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Jako produkt polski oznaczono w Biedronce ziemniaki z Holandii, czosnek z Portugalii i gruszki z Belgii. Te ostatnie miały nawet etykietę „Jedz co polskie”. Błędną informację odnośnie pochodzenia towaru zawierały wywieszki z ceną na stoiskach. O prawdziwym kraju pochodzenia można było się dowiedzieć z etykiet na samym towarze. Zdaniem AGROUnii służy to wprowadzaniu klienta w błąd, ponieważ konsumenci przede wszystkim patrzą na wywieszki z ceną.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W ubiegłym roku opisywaliśmy sprawę supermarketów sprzedających zagraniczne ziemniaki jako polskie, podczas gdy rząd blokuje zmianę przepisów. Rolnicy zrzeszeni w Unii Warzywno Ziemniaczanej domagają się oznakowania flagą kraju pochodzenia sprzedawanych w Polsce ziemniaków. Po wstępnej akceptacji Ministerstwo Rolnictwa zamroziło jednak projekt przepisów nakładających obowiązek umieszczania flagi kraju pochodzenia na opakowaniach ziemniaków. Zdaniem Juliusza Pająka z UWZ, proponowana przez ten ruch zmiana przepisów została zablokowana przez wielki biznes

– Dostawcy supermarketów doskonale zdają sobie sprawę z faktu, że klient nie kupi ziemniaków oznaczonych niemiecką czy izraelską flagą, więc zrobią wszystko, by tego uniknąć – mówił portalowi Kresy.pl lider AGROunii, Michał Kołodziejczak.

RIRM / Kresy.pl

Kukiz’15 domaga się kontroli sieci handlowych sprzedających „polskie” produkty
Oceń ten artykuł

Reklama

Tagi: , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz