Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Nagranie ukraińskiego Mirage’a 2000-5F lecącego na małej wysokości może wskazywać na użycie francuskich maszyn w misjach uderzeniowych. Kluczowe znaczenie ma amunicja AASM-250 Hammer, która dzięki napędowi rakietowemu pozwala atakować cele z większej odległości. Francja wcześniej potwierdziła, że Mirage’e przekazywane Ukrainie będą kompatybilne z tym uzbrojeniem – przekazał portal The War Zone.
Na Ukrainie nowo opublikowane nagranie francuskiego myśliwca Mirage 2000-5F lecącego na bardzo małej wysokości może wskazywać, że maszyny tego typu zaczęły wykonywać także misje uderzeniowe powietrze–ziemia. Dotychczas ukraińskie Mirage’e pokazywano głównie w zadaniach powietrze–powietrze, w tym przy zwalczaniu rosyjskich dronów uderzeniowych dalekiego zasięgu i pocisków manewrujących.
Some of the first footage of a French-supplied Mirage 2000-5F in Ukrainian service conducting a strike mission on the eastern frontline.
Wobec kolejnej eskalacji izraelskich nalotów na Liban oraz rozszerzenia operacji lądowej izraelskiej armii, prezydent USA zadeklarował, że nie będzie ona atakować libańskiej stolicy.
We wpisie zamieszczonym w poniedziałek na Trump twierdził, że "żadne izraelskie wojska „nie pójdą do Bejrutu, a wszelkie wojska, które są w drodze, zostały już zawrócone”. Napisał również, że Hezbollah „zgodził się, że wszelkie strzelaniny zostaną wstrzymane – że Izrael ich nie zaatakuje, a oni nie zaatakują Izraela”. Jak donosi relacjonująca jego deklarację agencja informacyjna Associated Press, w krótkim czasie po jego wpisie Hezbollah miał wystrzelić rakiety w strony północnego Izraela.
Tydzień temu premier Izraela Binjamin Netanjahu ogłosił nowę operację lądową w Libanie. Stało się tak mimo rozejmu ogłoszonego przez prezydent a USA Donalda Trumpa, który teoretycznie trwa od 16 kwietnia. 26 maja armia izraelska prowadziła mobilizację rezerwistów, aby zwiększyć swoją aktywność poza linią okupacji w Libanie.
Delegacja z Niemiec przyjechała na Międzynarodowe Forum Ekonomiczne w Petersburgu, gdzie Markus Frohnmaier z AfD spotkał się z szefem Gazpromu Aleksiejem Millerem. Rozmowy dotyczyły sytuacji na europejskim rynku energii, niemieckich firm działających w Rosji oraz ewentualnego wznowienia współpracy gospodarczej. Polityk AfD przekonywał, że dobre relacje z Rosją mają leżeć w interesie Niemiec.
W dniach 3–6 czerwca w Sankt Petersburgu delegacja z Niemiec uczestniczy w Międzynarodowym Forum Ekonomicznym, którego organizatorem jest Fundacja Roscongress. W wydarzeniu bierze udział Markus Frohnmaier, poseł do Bundestagu i wiceprzewodniczący frakcji parlamentarnej Alternatywy dla Niemiec.
Tegoroczna, 29. edycja forum odbywa się pod hasłem „Dialog pragmatyczny: droga do stabilnej przyszłości”. Krajem gościnnym wydarzenia jest Arabia Saudyjska, a program obejmuje m.in. Forum MŚP, Forum Przemysłów Kreatywnych, Międzynarodowe Młodzieżowe Forum Ekonomiczne „Dzień Przyszłości” oraz Forum Zapewnienia Bezpieczeństwa Narkotykowego.
Ministrowie finansów sześciu największych gospodarek Unii Europejskiej uzgodnili wspólne stanowisko w sprawie pogłębienia unii rynków kapitałowych. Wśród państw popierających przyspieszenie prac znalazła się Polska.
Do rozmów doszło w czwartek w Berlinie w formacie E6, obejmującym Niemcy, Francję, Włochy, Hiszpanię, Polskę i Holandię. Według agencji Bloomberg i Reuters ministrowie finansów tych państw porozumieli się w sprawie poparcia dla bardziej scentralizowanego nadzoru nad rynkami kapitałowymi w UE. Ma to być istotny krok w kierunku integracji rozdrobnionych europejskich rynków finansowych.
Plan zakłada, że część nadzoru nad kluczową infrastrukturą rynku kapitałowego byłaby stopniowo przenoszona z poziomu krajowego do Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych, czyli ESMA, z siedzibą w Paryżu. Chodzi między innymi o większy nadzór unijny nad platformami obrotu, centralnymi kontrpartnerami oraz depozytami papierów wartościowych.
Holenderskie Ministerstwo Obrony rozważa zastąpienie oprogramowania amerykańskiego cyberpotentata Palantira w ciągu najbliższych dwóch lat.
Ideę taką wyraził sekretarz stanu do spraw obrony Derk Boswijk powiedział 2 czerwca w Izbie Reprezentantów, jak przekazał portal Cybernews. Jednak Holendrzy zakładają, że dwa lata to minimalny czas na przygotowanie takiej zmiany, bez którego zmiana dostawcy tak wrażliwych i ważnych dla państwa usług podważałaby bezpieczeństwo narodowe.
Boswijk twierdził jednocześnie, że Palantir jest używany jest przez organy holenderskiego państwa od 2010 roku w zakresie „bardzo ograniczonym, podzielonym na sekcje i na małą skalę”.
Cztery rosyjskie satelity wojskowe Kosmos 2610–2613 wykonały manewry, które ustawiły je w płaszczyźnie orbitalnej zbliżonej do satelity radarowego ICEYE-X36. Obiekt należy do firmy ICEYE, która dostarcza dane rozpoznawcze zachodnim rządom i siłom zbrojnym, w tym Ukrainie. Manewry opisał Greg Gillinger, emerytowany oficer wywiadu kosmicznego Sił Powietrznych USA.
W maju na niskiej orbicie okołoziemskiej cztery rosyjskie satelity wojskowe zmieniły swoje orbity tak, aby znaleźć się w pozycji umożliwiającej zbliżenie do radarowego satelity rozpoznawczego ICEYE-X36. Manewry satelitów Kosmos 2610–2613, opisane przez Grega Gillingera z Integrity ISR i Ars Technica, dotyczą obiektu należącego do firmy ICEYE, wspierającej m.in. Ukrainę danymi rozpoznawczymi.
Czytaj też: ICEYE idzie po wielki kontrakt. Europa chce własnych oczu w kosmosie
A ten ciagle o tych jowach… matkę by sprzedał by je wprowadzić…
same w sobie JOWy chyba nie są złe – ja jestem za, pod pewnymi warunkami – ale, jednocześnie jestem przeciwny finansowaniu partii przez tzw prywatny kapitał – wydaje mi się, że wystarczy ograniczyć liczbę posłów do np 3 posłów na 1 mln ludności i mamy sejm poniżej 120 osób, senat 1/3 tego, system prezydencki, – i finansowanie może być z budżetu. Jest na prawdę gdzie ciąć te polityczne etaty – samorządy też wg proporcji np miasto do 100 tys mieszkańców – maks 10 radnych – 100-500 – maks 20 itp itd – ale i tak postulaty Kukiza są wg mnie krokiem w lepszym kierunku niż to co mamy teraz …
Dziwne u niego jest to że “gada” inaczej od innych polityków, ale może czuje że na tym wyróżni się i zdobędzie karierę polityczna. Mamy zagorzałych lewaków, prawicę, “centrum”, a każdy w zaparte w swoje, obiecuj wszystko ze swojego sektora, co mamy to mamy ale wybierajc swoja opcję możemy prognozować w jakim kierunku pójdzie państwo a w jakim nie, najgorsze to będzie stać w miejscu.
Pan Kukiz gada cokolwiek, jedyne co się nie zmienia to jowy (od paru lat oczywiście), raz patriota raz nie, raz katol raz za różowymi, wszystko sprowadza do jowów. Ze wszystkimi może rzdzić byle jowy poszły.
Tylko pytanie co będzie jak już wygra i np. te jowy wrzuci? Co wtedy położy się na ołtarzu historii i odejdzie bo już zrobił “wszystko”?
A co jeśli odejdzie od obiecanki jowów jak to politycy często obiecuj i wykręcaj się, w przypadku innycych pójd w co innego co obiecywali i mniej więcej mamy co wybraliśmy. Gdyby usunać z pola widzenia jowy to co mamy? Nic… kompletnie nic i to jest przerażajce. I taka osoba miałaby rzadzić?
Też nie jestem za finansowaniem partii ze zbiórek itp widać jak to wyglada w usa. Choć może pozbylibyśmy się ZSLu…
Zapytajcie wujka googla, kto obecnie podczepia się pod Kukiza, to otrzymacie całą galerię przegranych cwaniaczków, szemrany biznes czy zdiagnozowanych psycholi. Nie będzie PIS, będzie SIP – schizofrenia i paranoja.