Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Dziewięciu polskich salezjanów, zamordowanych przez Niemców w obozach Auschwitz i Dachau podczas II wojny światowej, zostanie beatyfikowanych 6 czerwca w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie.
Uroczystości będzie przewodniczył kard. Marcello Semeraro, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.
Beatyfikacja ks. Jana Świerca SDB i jego ośmiu towarzyszy odbędzie się 6 czerwca 2026 roku w Sanktuarium św. Jana Pawła II na krakowskich Białych Morzach. Do grona błogosławionych zostaną włączeni polscy salezjanie zamordowani przez Niemców w latach 1941–1942 w obozach Auschwitz i Dachau.
Rosja utrzymuje obecność wojskową w Syrii mimo upadku rządu Baszszara al-Asada. Według doniesień amerykańskich mediów rosyjski statek zaopatrzeniowy dotarł do Tartusu pod eskortą okrętów wojennych. Część przedstawicieli administracji USA liczyła, że zmiana władzy w Damaszku doprowadzi do ograniczenia rosyjskich wpływów w regionie.
W maju w syryjskim porcie Tartus zacumował rosyjski statek towarowy „Sparta”, który dostarczył zaopatrzenie dla rosyjskich instalacji wojskowych w Syrii. Według ustaleń „Wall Street Journal”, opartych na analizie zdjęć satelitarnych i informacjach amerykańskich urzędników, operacja potwierdza zamiar Moskwy utrzymania strategicznej obecności wojskowej w tym kraju mimo zmiany władz w Damaszku.
Statek „Sparta” wypłynął z Sankt Petersburga w marcu i po kilku tygodniach dotarł do syryjskiego portu Tartus. Była to pierwsza tego typu operacja od upadku w 2024 roku rządu Baszszara al-Asada, który przez lata pozostawał bliskim sojusznikiem Kremla.
„Na razie” — odpowiedział sekretarz stanu USA Marco Rubio na pytanie, czy „zdaje sobie sprawę, że Grenlandia jest częścią Danii?”. Rubio powiedział, że USA prowadzą rozmowy z Danią i Grenlandią o wykorzystaniu wyspy do wspólnej obrony. Przyznał również, że zgadza się z Donaldem Trumpem, iż obecne porozumienia o stacjonowaniu wojsk USA na wyspie są niewystarczające.
W środę podczas posiedzenia Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów sekretarz stanu USA Marco Rubio odniósł się do rozmów Waszyngtonu z Danią i Grenlandią w sprawie wykorzystania wyspy do wspólnej obrony.
Kongresmenka z Delaware Sarah McBride zapytała Rubio, czy jest świadomy, że Grenlandia jest częścią Królestwa Danii. „Na razie” — odpowiedział Rubio.
Irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi powiedział, że każde porozumienie w sprawie zakończenia trwającej wojny USA i Izraela z Iranem musi obejmować również pokój dla Libanu.
W wywiadzie dla libańskiej telewizji Al Mayadeen Araghchi powiedział, że Liban zapłacił cenę za wojnę narzuconą Iranowi przez USA i Izrael, dodając, że Teheran konsekwentnie twierdził, że wszelkie zawieszenie broni lub zakończenie działań wojennych musi obejmować wszystkie fronty "Osi Oporu", jak to ujął. Sformułowanie to w irańskiej nomenklaturze odnosi się do wszystkich bliskowschodnich podmiotów opierających się na Bliskim Wschodzie nie uznających Izraela.
„Od pierwszego dnia rozmów na temat negocjacji i ustaleń dotyczących zawieszenia broni jasno powiedzieliśmy, że wojna musi się zakończyć w Iranie i na wszystkich frontach oporu, w tym w Libanie” – powiedział Aragczi.
Unia Europejska uzgodniła w poniedziałek porozumienie zezwalające państwom na wysyłanie migrantów, którym wydano nakaz opuszczenia UE, do „centrów powrotu” w państwach trzecich.
Porozumienie zostało zawarte między przedstawicielami rządów i parlamentów państw członkowskich, jak poinformowała we wtorek France24. Jeszcze w zeszłym roku jego projekt został zaproponowany przez Komisję Europejską. Będzie ono wymagało formalnego zatwierdzenia przez Radę Unii Europejskiej oraz Parlament Europejski.
Komisja Europejska twierdzi, że nowe regulacje usprawnią procedury deportacji osób, które utraciły podstawy prawne dla pobytu w UE, przy jednoczesnym poszanowaniu tego, co nazywa "prawami podstawowymi". KE przyznaje, że obecnie tylko 20 proc. imigrantów, którym nakazano opuszczenie państw członkowskich faktycznie wyjeżdża.
Wydział Konsularny Polski w Mińsku ogłosił zmianę procedury wydawania wiz także dla obywateli Białorusi posiadających Kartę Polaka.
Oświadczenie w tej sprawie znalazło się 1 czerwca na stronie internetowej polskich służb dyplomatycznych i konsularnych na Białorusi. "Uprzejmie informujemy, że od dnia 01.06.2026 r. rezerwacja terminów wizowych dla posiadaczy Karty Polaka za pośrednictwem poczty elektronicznej [...] Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Mińsku została wstrzymana do odwołania" - napisano w oświadczeniu polecając interesantom korzystanie w systemu cyfrowego VFS.GLOBAL.
Konieczność korzystania z niego została rozciągnięta na posiadaczy Kart Polaka, którzy mieli prawo do darmowej wizy krajowej na wjazd do Polski.
Różne rzeczy można zarzucać Metropolicie Szeptyckiemu ,ale na pewno nie popierał OUN -B.
Do milczenia zachęciła go ta organizacja poprzez liczne mordy na ukraińskich działaczach politycznych i społecznych z nim związanym. A na Wołyniu dominowali prawosławni więc jego zdanie było bez znaczenia. Był bardziej politykiem niż duchownym i umierając paradoksalnie miał na pewno świadomość tego ,że znalazł się w sytuacji Chmielnickiego po Perejasławiu czyli poza gra ,a zbrodnie OUN-B zmniejszą szansę Ukrainy na trwałą niepodległość.
tagore
W opracowaniach dr Lucyny Kulińskiej (np. “Dzieci kresów”) są informacje o tym, że to właśnie greckokatoliccy księża święcili narzędzia mordu czerni i nierzadko sami przewodzili bandyckim grupom. Nie jest prawdą, że była to domena prawosławnych i głos Szeptyckiego nie miał tu znaczenia.
Metropolita Andrzej Szeptycki – /wybrane teksty krytyczne/
http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/Szeptycki/szeptycki.html
“…”Szeptycki był zmienny w swych poglądach
gotów jak bluszcz owinąć się wokół kogokolwiek:
Austrii, Rosji carskiej, Niemiec hitlerowskich,
Rosji sowieckiej, ale nigdy Polski” …..
(…)
W końcu Szeptycki decyduje się na głośny list pasterski Ne ubyj! bardzo dobrze przyjęty przez polskie podziemie — choć wydaje się zupełnie niesłusznie
Nie tyczył on przecież spraw polskich, które dopiero zaczynały nabierać niedobrych dla Polaków konsekwencji, lecz walk bratobójczych w samym obozie ukraińskich faszystów. Data napisania tego listu jest czasami fałszowana, przesuwa się ją o jeden rok — choć faktycznie list został zredagowany 21 listopada 1942 roku, kiedy UPA jeszcze nie rozwinęła w pełni antypolskiej czystki etnicznej .
Nie wszyscy też, którzy ów list eksponują, wiedzą (albo wiedzą lecz celowo zatajają), że został on napisany na kategoryczne żądanie władz niemieckich (osobiście Wachtera), a nie z potrzeby sumienia Kyr Andreja. Chodziło w nim o niezabijanie przez Ukraińców żołnierzy niemieckich, a także o zaprzestanie rewolwerowych porachunków między banderowcami i melnykowcami.
(…)
1 lipca 1941 w katedrze św. Jura odbyło się nabożeństwo dziękczynne za „oswobodzenie” Lwowa [przez Niemców . Na zakończenie, po odśpiewaniu nakazanej przez-metropolitę pieśni „Ciebie Boże chwalimy”, zebrany tłum, zaczadzony złudną nadzieją, odśpiewał Mnohaja lita. W licznych cerkwiach duchowieństwo odprawiało modły za pomyślność niemieckiego oręża. W czasie tych nabożeństw odczytywano list pasterski Szeptyckiego, z datą 1 lipca, w którym witał powstałe, w jego mniemaniu, do życia „niepodległe państwo ukraińskie” oraz armię niemiecką, którą nazywał „wyzwolicielką”.
„Z woli Najpotężniejszego i Najmiłosierniejszego Boga w Trójcy Jedynego — pisał metropolita — rozpoczyna się nowa era w życiu państwowym sobornej, samostijnej Ukrainy. Zgromadzenie narodowe, które zebrało się w dniu wczorajszym, utworzyło i ogłosiło historyczny akt. Powiadamiam ciebie narodzie ukraiński o tym wysłuchaniu błagalnych modłów, wzywam ciebie do przejawiania wdzięczności dla Najwyższego, wierności dla Jego Cerkwi i posłuszeństwa dla władzy. Czasy wojny wymagają jeszcze liczniejszych ofiar, ale dzieło rozpoczęte w imię Boże… zostanie doprowadzone do szczęśliwego końca. … Niezwyciężoną armię niemiecką witamy jako wyzwolicielkę… Utworzorzonej władzy gwarantujemy bezwzględne posłuszeństwo. Uznajemy zwierzchnikiem władzy krajowej zachodnich obwodów Ukrainy pana Jarosława Stećkę”.
W ten sposób głowa cerkwi grekokatolickiej realizował daną obietnicę, poprze „koalicyjną władzę ukraińską”. Koalicyjną? Owszem, można tak mówić — choć pozory tej koalicyjności miały kamuflować rzeczywisty dyktat OUN. Ale to nie wszystko. Angażując się w tę antypolską przecież awanturę, metropolita złamał przysięgę złożoną na ręce Prezydenta RP, a także Konkordat, który rotę przysięgi zatwierdził………… (…)
W taki sposób niejako automatycznie Szeptycki znalazł się po stronie melnykowców. Na ten fakt wskazuje również, zaskakujacy w swej treści, adres gratulacyjny wysłany do Hitlera 23 września 1941 roku z okazji zajęcia przez Wehrmacht Kijowa.
„Jego Wysokość Fuhrer Wielkiej Rzeszy Niemieckiej Adolf Hitler.
Berlin. Kancelaria Rzeszy”.
Tak list został zatytułowany. A oto jego treść:
„Wasza Ekscelencjo!
Jako zwierzchnik grekokatolickiej Cerkwi, przekazuję Waszej Ekscelencji serdeczne poważania z okazji zajęcia stolicy Ukrainy, złotowierzchniego miasta nad Dnieprem — Kijowa… Widzimy w Panu niezwyciężonego wodza niezrównanej i sławnej Armii Niemieckiej. Sprawa zniszczenia i wykorzenia bolszewizmu, jaką Pan, jako Fuhrer Wielkiej Rzeszy Niemieckiej przyjął za w tym pochodzie, zaskarbia Waszej Ekscelencji wdzięczność całego chrześcijańskiego świata. Ukraińska Cerkiew grekokatolicka wie o historycznym znaczeniu potężnego ruchu Narodu Niemieckiego pod Pańskim kierownictwem. Będę się modlił do Boga o błogosławieństwo zwycięstwa, które stanie się rękojmią trwałego pokoju dla Waszej Ekscelencji, Armii Niemieckiej i Niemieckiego Narodu.
Z osobistym szacunkiem
Andrzej hrabia Szeptycki — metropolita”
Jest to dokument kompromitujący — choć apologeci Szeptyckiego uważają inaczej. Metropolita był antykomunistą i życzył klęski Związkowi Sowieckiemu liczył też na niemiecką życzliwość względem Ukraińców. Listem swoim chciał zwrócić uwagę Hitlera na „problem ukraiński” i przychylnie go do niego nastroić. W bardzo podobnym tonie był też zredagowany list kijowskiej URN podpisany m.in. przez Szeptyckiego i wysłany na ręce Hitlera w listopadzie 1941 r. Gdy kardynał Tisserant otrzymał kopię tego listu (dokładnie 23 marca 1942) przekonany, że jest to fałszywka zmajstrowana aby pogrążyć metropolitę. Nie wiedział jeszcze, że Szeptycki podpisze jeszcze jedno pismo URN do Hitlera z dnia 14 stycznia 1942 roku — co oznaczało także jego podpis pod wyrokiem śmierci na ten organ. List bowiem mówił o niepodległości Ukrainy, gdy tym czasem Hitler już widział tę krainę jako kolonię niemiecką……………….
Metropolita Andrzej Szeptycki – /wybrane teksty krytyczne/
http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/Szeptycki/szeptycki.html
“…”Szeptycki był zmienny w swych poglądach
gotów jak bluszcz owinąć się wokół kogokolwiek:
Austrii, Rosji carskiej, Niemiec hitlerowskich,
Rosji sowieckiej, ale nigdy Polski” …..
(…)
W końcu Szeptycki decyduje się na głośny list pasterski Ne ubyj! bardzo dobrze przyjęty przez polskie podziemie — choć wydaje się zupełnie niesłusznie
Nie tyczył on przecież spraw polskich, które dopiero zaczynały nabierać niedobrych dla Polaków konsekwencji, lecz walk bratobójczych w samym obozie ukraińskich faszystów. Data napisania tego listu jest czasami fałszowana, przesuwa się ją o jeden rok — choć faktycznie list został zredagowany 21 listopada 1942 roku, kiedy UPA jeszcze nie rozwinęła w pełni antypolskiej czystki etnicznej .
Nie wszyscy też, którzy ów list eksponują, wiedzą (albo wiedzą lecz celowo zatajają), że został on napisany na kategoryczne żądanie władz niemieckich (osobiście Wachtera), a nie z potrzeby sumienia Kyr Andreja. Chodziło w nim o niezabijanie przez Ukraińców żołnierzy niemieckich, a także o zaprzestanie rewolwerowych porachunków między banderowcami i melnykowcami.
(…)
1 lipca 1941 w katedrze św. Jura odbyło się nabożeństwo dziękczynne za „oswobodzenie” Lwowa [przez Niemców . Na zakończenie, po odśpiewaniu nakazanej przez-metropolitę pieśni „Ciebie Boże chwalimy”, zebrany tłum, zaczadzony złudną nadzieją, odśpiewał Mnohaja lita. W licznych cerkwiach duchowieństwo odprawiało modły za pomyślność niemieckiego oręża. W czasie tych nabożeństw odczytywano list pasterski Szeptyckiego, z datą 1 lipca, w którym witał powstałe, w jego mniemaniu, do życia „niepodległe państwo ukraińskie” oraz armię niemiecką, którą nazywał „wyzwolicielką”.
„Z woli Najpotężniejszego i Najmiłosierniejszego Boga w Trójcy Jedynego — pisał metropolita — rozpoczyna się nowa era w życiu państwowym sobornej, samostijnej Ukrainy. Zgromadzenie narodowe, które zebrało się w dniu wczorajszym, utworzyło i ogłosiło historyczny akt. Powiadamiam ciebie narodzie ukraiński o tym wysłuchaniu błagalnych modłów, wzywam ciebie do przejawiania wdzięczności dla Najwyższego, wierności dla Jego Cerkwi i posłuszeństwa dla władzy. Czasy wojny wymagają jeszcze liczniejszych ofiar, ale dzieło rozpoczęte w imię Boże… zostanie doprowadzone do szczęśliwego końca. … Niezwyciężoną armię niemiecką witamy jako wyzwolicielkę… Utworzorzonej władzy gwarantujemy bezwzględne posłuszeństwo. Uznajemy zwierzchnikiem władzy krajowej zachodnich obwodów Ukrainy pana Jarosława Stećkę”.
W ten sposób głowa cerkwi grekokatolickiej realizował daną obietnicę, poprze „koalicyjną władzę ukraińską”. Koalicyjną? Owszem, można tak mówić — choć pozory tej koalicyjności miały kamuflować rzeczywisty dyktat OUN. Ale to nie wszystko. Angażując się w tę antypolską przecież awanturę, metropolita złamał przysięgę złożoną na ręce Prezydenta RP, a także Konkordat, który rotę przysięgi zatwierdził………… (…)
W taki sposób niejako automatycznie Szeptycki znalazł się po stronie melnykowców. Na ten fakt wskazuje również, zaskakujacy w swej treści, adres gratulacyjny wysłany do Hitlera 23 września 1941 roku z okazji zajęcia przez Wehrmacht Kijowa.
„Jego Wysokość Fuhrer Wielkiej Rzeszy Niemieckiej Adolf Hitler.
Berlin. Kancelaria Rzeszy”.
Tak list został zatytułowany. A oto jego treść:
„Wasza Ekscelencjo!
Jako zwierzchnik grekokatolickiej Cerkwi, przekazuję Waszej Ekscelencji serdeczne poważania z okazji zajęcia stolicy Ukrainy, złotowierzchniego miasta nad Dnieprem — Kijowa… Widzimy w Panu niezwyciężonego wodza niezrównanej i sławnej Armii Niemieckiej. Sprawa zniszczenia i wykorzenia bolszewizmu, jaką Pan, jako Fuhrer Wielkiej Rzeszy Niemieckiej przyjął za w tym pochodzie, zaskarbia Waszej Ekscelencji wdzięczność całego chrześcijańskiego świata. Ukraińska Cerkiew grekokatolicka wie o historycznym znaczeniu potężnego ruchu Narodu Niemieckiego pod Pańskim kierownictwem. Będę się modlił do Boga o błogosławieństwo zwycięstwa, które stanie się rękojmią trwałego pokoju dla Waszej Ekscelencji, Armii Niemieckiej i Niemieckiego Narodu.
Z osobistym szacunkiem
Andrzej hrabia Szeptycki — metropolita”
Jest to dokument kompromitujący — choć apologeci Szeptyckiego uważają inaczej. Metropolita był antykomunistą i życzył klęski Związkowi Sowieckiemu liczył też na niemiecką życzliwość względem Ukraińców. Listem swoim chciał zwrócić uwagę Hitlera na „problem ukraiński” i przychylnie go do niego nastroić. W bardzo podobnym tonie był też zredagowany list kijowskiej URN podpisany m.in. przez Szeptyckiego i wysłany na ręce Hitlera w listopadzie 1941 r. Gdy kardynał Tisserant otrzymał kopię tego listu (dokładnie 23 marca 1942) przekonany, że jest to fałszywka zmajstrowana aby pogrążyć metropolitę. Nie wiedział jeszcze, że Szeptycki podpisze jeszcze jedno pismo URN do Hitlera z dnia 14 stycznia 1942 roku — co oznaczało także jego podpis pod wyrokiem śmierci na ten organ. List bowiem mówił o niepodległości Ukrainy, gdy tym czasem Hitler już widział tę krainę jako kolonię niemiecką……………….
cd…..
“……….Na wniosek postulatów ukraińskiego redemptorysty, ojca dra Mychajła Hryncyszyna z Kanady, dotyczących beatyfikowania JE ks. abpa Andreja Szeptyckiego -lwowskiego metropolity obrządku greckokatolickiego we Lwowie, został otwarty przez Watykan 5 grudnia 1958 roku informacyjny proces beatyfikacyjny – Congregatione per le Cause Dei Santi Romo SCV. Postać metropolity jest niezwykle kontrowersyjna i złożona, może stanowić również zagadkę psychologiczną.
Niewątpliwie był postacią wybitną i ambitną. Dla jednych był autorytetem, uwielbiany przez rusińsko-ukraińskie środowiska szowinistyczne i nazywany „Wielkim metropolitą”, „Ojcem”, dla drugich ukraińskich historyków przeciwnego obozu był „kolaborantem”. W polskich środowiskach nie posiadał autorytetu i był nazywany pogardliwie przez niektórych „Szepetiuch” lub „Perekińczyk”, względnie „Renegat”.
Metropolita Szeptycki uważany był za współodpowiedzialnego za śmierć setek tysięcy zarówno Polaków, Żydów, Ormian, Rosjan, jak i swoich rodaków -Ukraińców, którzy nie zgadzali się z zasadami ideowymi, i zbrodniczą praktyką OUN i UPA. Wydaje się, że metropolita Szeptycki ponosi moralną odpowiedzialność za ludobójstwo popełniane przez OUN-UPA, przede wszystkim na polskich obywatelach.
W tej sytuacji zrozumiałe jest, że otwarcie informacyjnego procesu beatyfikacyjnego spotkało się z licznymi protestami w myśl K. 1446 Kodeksu Prawa Kanonicznego w związku z zarzutem, iż JE abp A. Szeptycki, jako lwowski metropolita obrządku greckokatolickiego nie dopełnił obowiązków na nim ciążących w świetle K. 436 1 , K. 1717 1, K. 1446 1, a także zaniedbał stosowanie postanowień K. 1311 i K. 1337, przy czym osobowość JE może być w ostrej sprzeczności z wymogami K. 276 1, a zatem nie może być w imię PRAWDY, MIŁOŚCI i SPRAWIEDLIWOŚCI wyniesiony na ołtarze.
Jednym z protestujących był Prymas Polski, kardynał Wyszyński, który pierwszy protest złożył jeszcze w roku 1958, drugi natomiast w roku 1962. Protestowali przeciwko beatyfikacji metropolity Szeptyckiego zarówno świeccy , jak i duchowni, np. ks. kanonik Władysław Żak, proboszcz parafii rzymskokatolickiej w Lwowie-Skniłowie, sąsiadujący z posiadłościami metropolity i znający z tego tytułu wiele istotnych szczegółów z jego osobowości i działalności. Za pośrednictwem kardynała bpa Bolesława Kominka z Wrocławia, ks. W. Żak otrzymał pisemne podziękowanie od Papieża Pawła VI z nadaniem mu tytułu szambelana wraz z obietnicą, że Szeptycki nigdy nie będzie beatyfikowany.
Głównym czynnikiem sprawczym zbrodni ludobójstwa, popełnionej przez OUN i UPA, była nienawiść zrodzona w duszach naszych pobratymców z inspiracji ounowskiego szowinizmu ksenofobicznego a realizowana przez Cerkiew greckokatolicką, na czele której stał właśnie lwowski metropolita Szeptycki. Mitem zaś są rzekome krzywdy – jako główny czynnik sprawczy – czy niewłaściwa polityka władz II RP w stosunku do mniejszości narodowych….”
Milczenie Metropolity
http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/Szeptycki/Milczenie%20Metropolity.pdf
“Arcybiskup Andrzej Szeptycki ma szansę zostać wkrótce błogosławionym. Środowiska kresowe już nazywają go „patronem niezgody” między Polakami a Ukraińcami. Decyzja Watykanu prowokuje pytanie o to, ile wolno świętemu. Od kiedy papież Franciszek zaaprobował dekret o uznaniu heroiczności cnót abp. Szeptyckiego, środowiska kresowe protestują. „Wielu z nas wzdryga się na myśl, że miałoby się modlić do takiego świętego”- piszą. Greckokatolicki metropolita Lwowa był bodaj jedynym człowiekiem, który mógł, jeśli nie powstrzymać, to ograniczyć rzeź wołyńską. On jednak milczał w swym pałacu. Próby wyniesienia apb. Szeptyckiego na ołtarze podejmowano od dawna, jednak skutecznie blokował je polski Kościół. Dwa razy protestował w sprawie planów tej beatyfikacji kard. Stefan Wyszyński. Co się zmieniło? – Sytuacja polityczna na Ukrainie i chęć pokazania wiernym, że Watykan dostrzega aspiracje narodu ukraińskiego – mówi osoba duchowna dobrze znająca kulisy tej sprawy. Nie bez znaczenia są też relacje osobiste. Papież Franciszek dobrze zna Światosława Szewczuka, arcybiskupa greckokatolickiego z Kijowa, który na początku lat 90. studiował w Centrum Studiów Filozoficzno-Teologicznych „Don Bosco” w Argentynie. – W Watykanie wiedzą tyle, ile powiedzą im Ukraińcy. Polscy biskupi się tym nie zajmują. A materiały dostarczone kiedyś przez kard. Wyszyńskiego ktoś usunął jako niewygodne dla procesu. Beatyfikacja Szeptyckiego przejdzie – przewiduje mój rozmówca….”
Szeptycki w Europie Hitlera
http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/Szeptycki/Szeptycki%20w%20Europie%20Hitlera.pdf
A tutaj przykład uległości Polskiego Kościoła w kwestii ukraińskiej – biskup J.Kocyłowski w uwspółcześnionej” wersji “Litanii Narodu Polskiego” ….
http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/Litania/litania.html
Oraz uparte milczenie hierarchów Polskiego Koscioła w sprawie ponad 160 polskich kapłanów, nie licząc osób zakonnych pomordowanych beastialsko przez szowinistów ukraińskich z OUN-UPA. Wielu z tych księży poniosło męczeńską śmierć w kościołach, bardzo często przy ołtarzu w czasie odprawiania Mszy Świętej i udzielania dzieciom Sakramentu I Komunii Świętej. Księża ci poddani bestialskim torturom, w okropnych męczarniach oddali w ofierze za wiarę swoje życie, często na stopniach ołtarza. Bardzo dużo księży zostało zamordowanych (wraz z wiernymi) w czasie „krwawej niedzieli” 11 lipca 1943 r. kiedy to bandy UPA dokonały napadu na 167 miejscowości na Wołyniu. Celem tego napadu było wymordowanie ludzi uczestniczących w Mszach Świętych w kościołach rzymsko-katolickich. W czasie tego napadu Ukraińcy z OUN-UPA zamordowali wielu księży odprawiających Msze Święte, a także kilkanaście tysięcy osób narodowości polskiej w tym również dzieci przystępujące do Sakramentu I Komunii Świętej. Dlaczego Episkopat Polski zgromadził i przesłał do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Watykanie tylko dowody procesowe niezbędne do beatyfikacji 108 osób (księży, zakonników, osób świeckich) zamordowanych podczas II wojny światowej przez Niemców, a nie podjął takich samych czynności w stosunku do około 160 księży oraz osób zakonnych, którzy w latach 1939-1945 zostali zamęczeni za wiarę przez ukraińsko-faszystowskie nacjonalistyczne bandy z pod znaku OUN-UPA?
http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/gorsi_ksieza/gorsi.html
Podziękować ‘Piotrx” za syntetyczne przedstawienie roli metropolity Lwowa w sprawach niemieckich,polskich i banderowskich.Dla mnie nie ulegało nigdy wątpliwości,że Andrzej Szeptycki to zdrajca Polski,zdrajca Ewangelii,patriarcha wspólodpowiedzialny za bestialskie zbrodnie OUN-UPA na Polakach.To,że na łożu śmierci miał wyrzuty sumienia w niczym go nie usprawiedliwia.Solidaryzuję się z postawą prymasa Wyszyńskiego,sprzeciwiającego się beatyfikacji zdrajcy IIRP,poplecznika ukraińskiego banderyzmu i kolaboranta tak z Hitlerem,jak Stalinem,zależnie od nacjonalistycznych potrzeb banderowskiej Ukrainy.Również dla wielu purpuratów w Rzymie liczy się kasa,a nie etyka chrześcijańska wynikająca z nauk Ewangelii.
Obawiam się w tej sprawie takiego samego wyniku jak gdy beatyfikowano chorwackiego arcybiskupa popierającego Ustaszy.To czy Szeptyckie popierał OUN-B i UPA jest dyskusyjne ale mniej dyskusyjne jest jego poparcie dla OUN-M,UKN czyli organizacji które stały za tworzeniem Dywizji SS Galizien,Ukraińskich Pułków Policyjnych SS czy Wołyńskiego Legionu Samoobrony-SD,zapomina się że polską krew na rękach miały też formacje melnykowskie.
Jeżeli ten człowiek zostanie świętym to wypiszę się z KK
Znalazłem ciekawy serwis z aukcjami komorniczymi Wszystko od 1zl
— http://www.akcje.ml —
Póki co mało znany i łatwo coś wygrać za bezcen 😉
Ja wylicytowałem nowego lapka za 180zł