We wtorek późnym wieczorem śmigłowiec Black Hawk armii USA nieoczekiwanie wylądował na przejściu granicznym w Korczowej, po czym odleciał do szpitala w Rzeszowie. Oznaczenie maszyny sugerowało „misję ewakuacyjną”.

We wtorek późnym wieczorem w mediach społecznościowych pojawiła się informacja o śmigłowcu Black Hawk, lecącym w kierunku granicy polsko-ukraińskiej. Według danych z serwisu FlightRadar24 to śmigłowiec Armii USA, oznaczony jako „EVAC01”, co sugeruje maszynę do ewakuacji.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1836.62 PLN    (8.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Śmigłowiec miał wystartować z Mielca, przed godziną 23:00. Około 23:20 wylądował na przejściu granicznym w Korczowej, po stronie polskiej. Zostało to uchwycone przez kamery zainstalowane na miejscu.

Nie wiadomo, co dokładniej amerykańskich Black Hawk i jego załoga robili na przejściu granicznym, ani jakie ogólnie zadanie wykonywała załoga.

Niedługo po tym, maszyna wystartowała i ruszyła na zachód. Doleciała do Rzeszowa, gdzie około 23:45 wylądowała. Z danych z FlightRadar24 wynika, że śmigłowiec wylądował na terenie Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. Przed północą sygnał śmigłowca zniknął.

Przeczytaj: Media: żołnierze 101. Dywizji Powietrznodesantowej lecą do Polski

Czytaj również: USA deklarują pomoc Polsce w razie napływu uchodźców z Ukrainy

Jak pisaliśmy, Wall Street Journal podał w poniedziałek wieczorem, powołując się na urzędników amerykańskich znających sprawę, że Departament Stanu USA nakazał zniszczenie sprzętu sieciowego i stacji roboczych oraz demontaż systemu telefonicznego w ewakuowanej z Kijowa do Lwowa ambasadzie USA.

Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz