Amerykańscy kongresmeni wystosowali do nowego szefa NATO list, w którym proponują, by Sojusz kupił dwa francuskie Mistrale przeznaczone pierwotnie dla Moskwy.
“W związku z kosztami i obciążeniem, jakie może stanowić dla Francji zerwanie kontraktu na dostarczenie okrętów wojennych do Rosji, ponawiamy swoją propozycję wykupienia lub nabycia w formie leasingu dwóch jednostek jako wspólnej własności całego Sojuszu”– piszą dyplomaci, którzy już kilka miesięcy temu zaproponowali dowództwu NATO takie działanie.
Francuzi nie chcą wycofać się z wartego 1,2 mld euro kontraktu zawartego z Rosją na dostarczenie Mistrali. Umowa jest już zresztą częściowo skonsumowana, bo Moskwa zapłaciła już Paryżowi znaczną część kontraktu, bo aż 700 mln euro.
Francji w dodatku nic nie grozi za ewentualne sprzedanie Rosjanom desantowców, bo nałożone w sierpniu na Moskwę embargo nie działa wstecz, a umowę zawarto wcześniej, bo w 2011 roku.
tvn24.pl/PCh24.pl/KRESY.PL





























