Giełdy w Nowym Jorku i Londynie odnotowały wzrost cen za ropę naftową.

Powodem wzrostu cen jest konflikt saudyjsko-irański. Zerwanie stosunków dyplomatycznych nastąpiło po zajęciu przed demonstrantów saudyjskiej ambasady w Iranie. Była to reakcja na ścięcie w Arabii Saudyjskiej szyickiego duchownego.

Na londyńskiej giełdzie ICE Futures cena wzrosła o 3,35% – do 38,18 dolarów za baryłkę.

Z kolei na nowojorskiej giełdzie NYMEX nastąpił wzrost o 1,96% – do 37,77 dolarów za baryłkę.

Bloomberg / Kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. mopveljerzyjj
    mopveljerzyjj :

    Arabia S.dąży do wojny z Iranem by podnieść ceny ropy.
    Właśnie z USA wypłynęły pierwsze tankowce z amerykańską ropą a Iran otrzymał od Europy przedpłatę za dostawy ropy…
    Porównując potencjał Iranu i Arabii S. to ten jej na dziś już tak imponujący nie jest (rok 2015 Arabia S. zakończyła z 96 mld $ deficytem).
    Arabia S. od lipca 2015 pożycza kasę na wolnym rynku.Jej ,,gigantyczne” rezerwy walutowe to obecnie wyłącznie amerykańskie obligacje których sprzedaż na wolnym rynku mają zakazaną. Rosja o tym doskonale wie i gra na zniszczenie Arabii S. i robi wszystko aby ropa była jak najtańsza (zwiększyła własne wydobycie).Doprowadziła do ugody Iranu z zachodem co na pewno znowu zbije ceny w dól…
    Nerwowe ruchy w Rijadzie ( drastyczne podwyżki cen paliw i energii i obcinanie socjalu) potwierdzają fakt,że pole finansowego manewru Arabii S. najwyrazniej się zawęża bo USA nie pozwoli im na zmniejszenie produkcji i podniesienie cen ropy (tak to marionetkom bywa) bo na tym tylko skorzysta Rosja. Kto wytrzyma dłużej Rosja czy Saudowie? Saudowie upadną jak ropa dobije do 20$ za baryłkę.
    Dodatkowo otwarcie sprawy z Jemenem,zerwanie rozejmu stanowi problem,który Saudowie chcą jak najszybciej rozstrzygnąć na swoją korzyść bo jest to bardzo duże obciążenie dla ich budżetu.
    Przewrócenie na szachownicy Arabii S. spowoduje szybki upadek USD jako waluty światowej i ostudzi amerykańskie zapędy we wprowadzaniu swoich porządków…