Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Prezydent Rumunii, Nicușor Dan poinformował we wtorek, że jeden z konsulatów w Rosji w jego państwie zostanie całkowicie zamknięty.
„Konsul Federacji Rosyjskiej w Konstancy został uznany za personę non grata. Sam konsulat zostanie zamknięty” - oświadczył we wtorek przywódca Rumunii, którego słowa zacytowała agencja informacyjna Interfax. Jest to kolejny krok dyplomatyczny Rumunów wobec Rosji. W piątek do miejscowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych wezwany został ambasador Rosji w Bukareszcie, by wyrazić protest przeciwko wlotowi rosyjskiego dronu w przestrzeń Rumunii.
Rosyjski dron spadł w piątek na dach bloku mieszkalnego w rumuńskim Gałaczu, powodując pożar i obrażenia u dwóch osób. Gałacz położony jest we wschodniej części Rumunii nad dolnym Dunajem. Znajduje się kilka kilometrów od trójstyku granicy Rumunii, Ukrainy i Mołdawii. Te nocy trwał właśnie atak rosyjski na porty obwodu odeskiego, który graniczy z Rumunią.
Rzecznik Administracji Prezydenta Rosji, Dmitrij Pieskow powiedział we wtorek, jak jego zdaniem można bardzo szybko zakończyć wojnę na Ukrainie.
„Wojna może być zakończona w ciągu doby" - powiedział we wtorek Pieskow - "Aby to zrobić, [prezydent Ukrainy Wołodymyr] Zełenski musi wydać swoim siłom zbrojnym rozkaz opuszczenia terytorium obwodów rosyjskich”. Tym samym rzecznik powtórzył warunek swojego prezydenckiego szefa. Władimir Putin od miesięcy powtarza, że Siły Zbrojne Ukrainy muszą zostać wycofane z regionów, jakie Rosja jednostronnie anektowała.
Tuż przed rozpoczęciem inwazji na Ukrainę na dużą skalę Rosja uznała w 2022 roku państwowość Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej, które wspierała w praktyce od 2014 roku. W toku wojny siły rosyjskie zajęły całość obwodu ługańskiego, na którym proklamowano tę drugą i większość obwodu donieckiego, gdzie trwają obecnie najbardziej zacięte walki.
Duńska firma BlueShadow pracuje z ukraińskimi jednostkami obronnymi nad systemem roju autonomicznych jednostek nawodnych, który ma chronić wybrzeże w rejonie Odessy. Pierwsza eskadra, uzbrojona w pociski i drony przechwytujące, mogłaby wejść do służby na początku 2027 roku.
Jak podał Reuters, projekt ma pomóc w wykrywaniu i zwalczaniu rosyjskich dronów lecących nad Morzem Czarnym w kierunku ukraińskiego wybrzeża.
Eskalacja zbrojna jaką Izraelczycy rozpoczęli w Libanie miała wywołać wściekłość prezydenta USA, który miał wylać ją na premiera Binjamina Netanjahu w czasie rozmowy telefonicznej.
Donald Trump odbył rozmowę telefoniczną z Netanjahu w poniedziałek, a więc równo tydzień po ogłoszeniu przez niego nowej operacji ofensywnej na terytorium Libanu. Jak twierdzi portal Axios w czasie rozmowy miało dojść do wybuchu amerykańskiego prezydenta, który w ostrych słowach zwrócił się do swojego sojusznika, krytykując jego agresywne działania.
Według źródeł Axiosa zaznajomionych z treścią rozmowy, Trump oskarżył Netanjahu o niewdzięczność i zaatakował go wprost, mówiąc: „Jesteś pie***ym wariatem. Siedziałbyś w więzieniu, gdyby nie ja. Ratuję ci tyłek. Wszyscy cię teraz nienawidzą. Wszyscy nienawidzą Izraela z tego powodu” - przytoczył za amerykańską redakcją portal libańskiej Al Mayadeen. "Co ty, k***a, robisz?" - miał zwrócić się do izraelskiego premiera Trump.
W Waszyngtonie odbyła się kolejne runda negocjacji między władzami Libanu i Izraela. Zawarto porozumieniu o przerwaniu walk. To już druga umowa rozejmowa od początku wojny.
„W wyniku negocjacji prowadzonych przez Stany Zjednoczone, Izrael i Liban zgodziły się na wprowadzenie zawieszenia broni” - głosi oświadczenie, które w czwartek przytoczył "An-Nahar". Zgodnie z oświadczeniem, zawieszenie broni jest uzależnione od całkowitego zaprzestania ostrzału przez Hezbollah i wycofania wszystkich jego oddziałów na północ od rzeki Litani. Dokument nie formułuje żadnych wymagań w kwestii aktywności zbrojnej Izraela.
W oświadczeniu ogłoszono również, że Izrael i Liban, pod kierownictwem USA, zgodziły się przyspieszyć tworzenie "stref pilotażowych", w których Libańskie Siły Zbrojne będą sprawować wyłączną kontrolę, bez obecności podmiotów zbrojnych niebędących państwami, co jest odniesieniem do próby likwidacji zbrojnej obecności Hezbollahu.
„Na razie” — odpowiedział sekretarz stanu USA Marco Rubio na pytanie, czy „zdaje sobie sprawę, że Grenlandia jest częścią Danii?”. Rubio powiedział, że USA prowadzą rozmowy z Danią i Grenlandią o wykorzystaniu wyspy do wspólnej obrony. Przyznał również, że zgadza się z Donaldem Trumpem, iż obecne porozumienia o stacjonowaniu wojsk USA na wyspie są niewystarczające.
W środę podczas posiedzenia Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów sekretarz stanu USA Marco Rubio odniósł się do rozmów Waszyngtonu z Danią i Grenlandią w sprawie wykorzystania wyspy do wspólnej obrony.
Kongresmenka z Delaware Sarah McBride zapytała Rubio, czy jest świadomy, że Grenlandia jest częścią Królestwa Danii. „Na razie” — odpowiedział Rubio.
Niech się wycofają z tego i będzie dobrze 🙂
Mieszko jakoś nie wycinał zakornikowanych dębów i puszcza żyje 🙂
Nawet jakby korniki wycieły wszystkie drzewa, i powstała pustynia, to naturalnym procesem u nas jest zalesienie. więc puszcza się odrodzi…
Jest to nasz jedyny nietknięty skrawek Polski. Niech tam rządzą prawa natury. To nie jak inne nasze parki że w pewnym momencie plantacje drzew objeli częsciową ochroną…
Plaga korników jest naturalnym cyklem w rozwoju lasu. Słabe drzewa obumrą dając próchno na pożywkę i miejcie dla nowych.
O ile słyszałem nie chodzi o normalną plagę, tylko o zbyt dużą. Zapominacie panowie, że już nie mamy takich połaci leśnych jak za mieszka, a nawet w 18 wieku… teraz mamy małe wysepki lasu, które trzeba monitorować i chronić. Takie decyzje zawsze są trudne, ale to lokalni specjaliści muszą zdecydować, nie biurwy z UE. Wara europejsom od Polskich skarbów. Swoich nie mają to na naszych chcą położyć łapę i spierdolić.
Tu akurat działają abyśmy my nie spierdolili. Jak wspomniałem ten las się sam reklamuje jedynym prastarym lasem europy… Więc niech tak zostanie. Nawet jak korniki zjedzą wszystkie drzewa, to urosną kolejne!
W kwietniu byłem na spotkaniu biznesowym z moim klientem w holandii… Rozmawiam z nim o pupie Maryny a on wyskoczył z tym że ostatnio w TV widział materiał o najstarszym lesie europy i że chcą wycinać stare drzewa bo korniczek sie zadomowił…
I co powiedzieć? Kolejnej wojny im trzeba? Z UE, z USA i z ekoterrorystami? Może od sukcesu do sukcesu, a nie od razu w krowi placek? Co z tego że maszerują dalej skoro gówno się dalej trzyma…
Ty mieszasz do tego politykę i jeszcze piszesz otwarcie o kompleksach wobec holendrów etc. W tej sprawie w ogóle nie o to chodzi. Jak ten skrawek puszczy wój strzeli, to na taką puszczę będziemy czekać jakieś 200 lat (jak nie więcej). To nie są tulipany w twoim ogródeczku. Nie wiem jak to prościej napisać…
Chodzi przede wszystkim o to, że równocześnie z drzewami diabli wezmą całą zwierzynę, która nie ma gdzie się przenieść bo cały obszar jest po prostu na to za mały.
Szyszko jest profesorem, specjalistą w biologii lasów, więc wie, co robi. On wszystkie ruchy konsultuje z UE, dlatego nie mam żadnych obaw. Tu zachodzi pewna sprzeczność celów: jeżeli pozwolimy na zniszczenie lasu przez korniki, to tracimy wiele miejsc egzystencji rzadkich gatunków, a jeżeli chcemy te gatunki ratować, to wycinka jest niezbędna.