Kolejny marsz kobiet w Mińsku. Ponad 300 zatrzymanych [+VIDEO / +FOTO]

W Mińsku odbył się kolejny już marsz kobiet. Został jednak zablokowany przez białoruskie służby, które zatrzymały kilkaset osób.

W sobotę ulicami Mińska po raz kolejny przeszedł marsz kobiet. Uczestnicy, a także uczestnicy, zebrali się około godziny 15:00 w rejonie rynku Komarowskiego i przeszły ulicami Chorużej i Bogdanowicza (tam wzdłuż ulicy ustawił się łańcuch solidarności) przez Plac Bangalor, a następnie skręcili w ulicę Surganowa. Według serwisu Charter97, w wydarzeniu brało udział ponad tysiąc osób. Kobiety niosły m.in. flagi, baloniki i parasolki w biało-czerwono-białych barwach.

Na skrzyżowaniu ulic Surganowa i Jakuba Kolasy w stronę kolumny marszowej podjechało kilka samochodów-więźniarek, autobusów i mikrobusów, z których wyszli funkcjonariusze OMON oraz osoby w zielonych mundurach i kominiarkach. Kobiety zebrane wzdłuż ścian budynków na znak protestu piszczały i krzyczały, skandować też do funkcjonariuszy „co powiesz swojej mamie?”. Po tym, jak przez radio podano rozkaz „zablokować”, zaczęły się aresztowania.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak podaje serwis „Nawiny”, funkcjonariusze służb bezpieczeństwa zatrzymali większość uczestniczek marszu zablokowanych w pobliżu centrum młodzieżowego „Iceberg” na ulicy Surganowa. Miały być przewiezione na posterunki milicji/MSW. Media podały, że zatrzymanych było tak dużo, że trzeba było stać w kolejce do samochodu-więźniarki. Dla niektórych nie starczyło miejsc. Dwie kobiety, które źle się poczuły, zostały zabrane przez karetki. Uczestniczki marszu, które pozostały na wolności, po tym jak więźniarki odjechały ustawiły się w łańcuchu solidarności wzdłuż ulicy.

Obrońcy praw człowieka opublikowali nazwiska ponad 200 zatrzymanych na marszu kobiet w Mińsku. Wśród nich było dwóch mężczyzn i pracownica brytyjskiej ambasady, a także znana, 73-letnia opozycjonistka, Nina Bagińska, którą jedna po przewiezieniu na komisariat zwolniono.

Później liczba nazwisk na liście zatrzymanych przekroczyła 270. Wieczorem serwis centrum na rzecz praw człowieka „Wjasna” podała, że liczba zatrzymanych wzrosła do 320 osób. Dodano, że według ostatnich doniesień, wieczorem osoby zatrzymane są stopniowo zwalniane. „Wjasna” podała też liczbę ponad 330 zatrzymanych.

Marsze kobiet w Mińsku odbywają się już regularnie od kilku tygodni. To jedna z form protestu przeciwko oficjalnym wynikom wyborów prezydenckich z 9 sierpnia br. oraz przeciwko siłowemu i brutalnemu traktowaniu protestujących przez służby.

W ubiegłym tygodniu podczas sobotnich protestów w stolicy Białorusi zatrzymano według danych MSW około 100 osób. Z kolei w niedzielnych protestach zatrzymano aż 774 osoby, z czego ponad pół tysiąca w samym Mińsku.

Białoruskie serwisy związane z opozycją przypominały też, że 19 września przypada 29. rocznica ustanowienia flagi biało-czerwono-białej oficjalną flagą Białorusi, a Pogoni – herbem państwa. Z tej okazji zachęcano ludzi do publicznego prezentowania tej symboliki.

Czytaj także: Białoruś: Aktywistka Alena Łazarczyk odebrała syna z ośrodka opieki

Zobacz: Premier Morawiecki interweniuje ws. syna białoruskich aktywistów. „To barbarzyństwo musi si skończyć”

naviny.media / belaruspartisan.by / charter97.org / interfax.by / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz