Kolejne protesty przeciwko formule Steinmeiera we Lwowie i innych miastach Ukrainy [+FOTO]

We Lwowie kolejny raz środowiska nacjonalistyczne i neobanderowskie zorganizowały protest przeciwko tzw. formule Steinmeiera, pod hasłem „Nie kapitulacji”. Podobne demonstracje odbyły się też w wielu innych miastach na Ukrainie.

W piątek we Lwowie zorganizowano kolejny protest przeciwko tzw. formule Steinmeiera, mającej służyć uregulowaniu sytuacji w Donbasie. Odbył się pod siedzibą administracji obwodowej. W proteście brały udział głównie środowiska ukraińskich nacjonalistów z takich organizacji jak „Korpus Narodowy”, czyli tzw. ruch azowski, czy „Sokół”, powiązany z neobanderowską partią „Swoboda”. Według policji, obecnych było niespełna 100 osób.

Uczestnicy trzymali plakaty z takimi hasłami jak „Nie Kapitulacji”, „Zełenski, gdzie działania?”, „Weterani przeciwko oddawaniu pozycji”. Widoczne były zarówno flagi państwowe, jak i czerwono-czarne flagi OUN-UPA.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jarema Kowal, uczestnik protestu i przedstawiciel Korpusu Narodowego powiedział, że demonstranci sprzeciwiają się „pokojowi za wszelką cenę”. Zaznaczał, że przeciwko formule Steinmeiera, a także porozumieniom mińskim, są weterani z Donbasu. Dodał, że ukraińscy żołnierze „nie umierali za to, żeby teraz tak lekko oddawać ukraińskie ziemie”.

Organizatorzy protestu sformułowali szereg postulatów wobec prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego i chcieli przekazać mu je przez ręce szefa Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej, czyli gubernatora Markijana Malśkiego. Ponieważ był nieobecny, przekazano je jego zastępcy.

Szef sztabu Korpusu Narodowego na obwód lwowski, Swiatosław Siryj powiedział, że protestujący domagają się zaprzestania wszelkich działań i kwestii „związanych z kapitulacją”. Żądają też, żeby Zełenski spotkał się z przedstawicielami demonstrantów. Zagroził, że jeśli te żądania nie zostaną spełnione, to będzie to ostatni protest, a „dalej będą działania”.

Przeczytaj: Zełenski do protestujących Ukraińców: nigdy nie poddam Ukrainy!

Podobne akcje protestacyjne odbyły się w piątek także w innym ukraińskich miastach, min. w Kijowie, Łucku, Stanisławowie (ob. Iwano-Frankiwsku), Dniprze, Sumach, Chersoniu, Odessie, Czerkasach i Połtawie – również z udziałem Korpusu Narodowego. Demonstranci sprzeciwiali się wycofaniu ukraińskich oddziałów z linii demarkacyjnej w Donbasie oraz nadaniu samozwańczym, separatystycznym republikom osobnego statusu. Domagano się też niedopuszczenia do przyjęcia formuły Steinmeiera przez ukraiński parlament.

Podobna duża akcja protestacyjna, organizowana przez azowców z Korpusu Narodowego, miała miejsce na początku października.

Przeczytaj: W Kijowie i kilkunastu miastach Ukrainy protestowano przeciwko „formule Steinmeiera” [+VIDEO/+FOTO]

Czytaj także: Ukraina: kolejne rady miejskie i obwodowe przeciwko tzw. formule Steinmeiera. „To jawna kapitulacja”

Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zarzucił byłemu prezydentowi Petrowi Poroszence zamiar zorganizowania kolejnej ulicznej rewolucji, co nazwał jego pomyłką.

„Jemu zdaje się, że może być liderem kolejnego Majdanu” – powiedział dziennikarzom. Tym razem ludzie ma Majdanie mieliby protestować przeciw tzw. formule Steinmeiera i wycofaniu wojsk z linii frontu w Donbasie. Jednocześnie Zełenski zapewnił, że nie boi się protestów przeciw swojej polityce i nie dopuści do przelewu krwi.

Formuły Steinmeiera, zaproponowana przez byłego szefa niemieckiego MSZ a obecnie prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera, przewiduje zmianę ukraińskiej konstytucji tak, by Donbas otrzymał specjalny status, przeprowadzenie tam nowych wyborów i wycofanie rosyjskich wojsk i sprzętu. Zakładała zatem równoczesne wdrożenie warunków porozumień mińskich dotyczących zarówno bezpieczeństwa, jak i kwestii politycznych. Na taką opcję kategorycznie nie zgadzały się poprzednie władze Ukrainy.

Hromadske.ua / prm.ua / lv.suspilne.media / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz