Kłamliwe informacje litewskich mediów ws. polskiej szkoły w Wilnie

Litewskie media podały, że Szkoła im. Konarskiego w Wilnie nie dostała zgody na uzyskanie statusu tzw. długiego gimnazjum. Zdaniem przedstawicieli AWPL-ZChR są to kłamliwe informacje, rozpowszechniane celowo, by wprowadzić zamęt i niepewność wśród rodziców i całej społeczności szkolnej.

Litewskie media podały, że dwie z czterech wileńskich szkół, które w sierpniu br. dzięki staraniom partii Polaków AWPL-ZChR zostały uratowane, nie uzyskały zgody na otrzymanie statusu „długiego gimnazjum”. Chodzi o polskojęzyczną Szkołę im. S. Konarskiego oraz rosyjskojęzyczną Szkołę im. A. Puszkina.



– Dwie szkoły mniejszości narodowych nie dostały zgody na uzyskanie statusu długiego gimnazjum – poinformowały litewskie media, cytowane przez portal Wilnoteka.lt. Polscy działacze i członkowie AWPL-ZChR podkreślają, że jest to kłamliwa informacja.

– Jest to kłamliwa informacja, akredytacja w tych szkołach odbędzie się – zapewniła radna wileńskiego samorządu, Edyta Tamošiūnaitė. Jej zdaniem, takie doniesienia w mediach litewskich są rozpowszechniane celowo. Po to, żeby wprowadzić zamęt i niepewność wśród rodziców i całej społeczności szkolnej.

Korzystasz z portalu Kresy.pl
Wspieraj nas regularnie.

Faktycznie, sytuacja przedstawia się inaczej, niż twierdzą nieprzychylne polskiemu szkolnictwu, media litewskie. Według litewskiego Ministerstwa Oświaty i Nauki, akredytacja szkół jest obecnie niemożliwa, ponieważ odpowiednia ustawa nie przewiduje możliwości przekształcenia szkoły podstawowej w gimnazjum.

– Ich status przewiduje kształcenie początkowe i podstawowe. Nie ma co oczekiwać, że wystarczyła decyzja z 18 sierpnia, żeby uzyskać akredytację – jest to po prostu nierealne – mówi wiceminister oświaty i nauki Gražvydas Kazakevičius, cytowany przez agencję BNS.

Odpowiednie akty prawne mają jednak zostać przyjęte do końca 2017 r. Tak więc w pierwszym kwartale 2018 roku akredytacja zostałaby przeprowadzona.

Dyrekcja szkoły potwierdzała, że klasa 11 w Szkole im. S. Konarskiego faktycznie istnieje. Formalnie uczniowie tej klasy należą do Gimnazjum im. Jana Pawła II, ale lekcje mają w swojej szkole, ze swoimi nauczycielami.

Walery Jagliński, dyrektor szkoły im. Konarskiego podkreśla, że placówka przygotowuje się do akredytacji. Od początku tego roku szkolnego realizuje program nowatorskiej przedsiębiorczości, polegający na wzmocnionym nauczaniu matematyki, technologii informacyjnych, ekonomii i zastosowaniu wiedzy teoretycznej w praktyce. Dyrektor Jagliński liczy jedynie na to, że kryteria akredytacji przedstawione przez władze będą realne.

W połowie sierpnia br., po trwającej kilka miesięcy batalii, na posiedzeniu wileńskiej rady miasta przyjęto stosowne uchwały, dzięki którym dwie polskie szkoły w Wilnie uzyskały status tzw. długich gimnazjów i będą mogły prowadzić nauczanie od klasy 1 do 12. w tej sprawie. Z propozycją nadania statusu długich gimnazjów dwóm polskim szkołom, im. Adama Mickiewicza i im. Szymona Konarskiego, wystąpiła frakcja Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR).

Ponadto, dzięki staraniom przedstawicieli AWPL-ZChR możliwość przyjmowania uczniów od klasy 1 do 12 uzyskały nie tylko dwie szkoły polskie, ale też rosyjska im. Aleksandra Puszkina i litewska w Fabianiszkach.

Jak informowaliśmy wcześniej, litewskie władze blokowały nabór młodszych klas w polskiej szkole w Wilnie.  Władze Wilna podjęły decyzję zakazującą polskiemu Gimnazjum Adama Mickiewicza kompletowania piątych klas mimo, że jeszcze pod koniec maja sugerowano taką możliwość.

PRZECZYTAJ: Władze Litwy znęcają się nad polskimi dziećmi – pisze Renata Cytacka

Wilnoteka.lt / Kresy.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.

a

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. wilenski :

    To celowa manipulacja.Tak samo postępują media Okinczyca, w radio i na portalu ZW powtarza się kłamstwa litewskiej propagandy.To ten Okinczyc co zaatakował i straszył w Wilnie posła Winnickiego że upominał się o prawa Polaków gwałcone przez władze litewskie.Bo Okinczyc i Radczenko to reprezentanci władzy litewskiej i prezentują się jako zwolennicy asymilacji czyli zniszczenia polskości.