Dwie kobiety protestujące na autostradzie międzystanowej w Seattle zostały potrącone w sobotę przez pędzący samochód – poinformowała agencja prasowa Reuters. Jedna z osób zmarła tego samego dnia w szpitalu.

Jak poinformowała w sobotę agencja prasowa Reuters, podczas wieczornym protestów ruchu społecznego „Black Lives Matter” na międzystanowej autostradzie w Seattle doszło do wypadku. Kierowca jadąc z dużą prędkością potrącił dwie kobiety. W wyniku obrażeń jedna z nich zmarła, a druga jest ranna.

Seattle było miejscem licznych protestów po śmierci Georga Floyda spowodowanej nieudolnym zatrzymaniem przez policję, protesty miały miejsce również na autostradach.

Summer Taylor, jedna z potrąconych kobiet zmarła jeszcze tego samego dnia w szpitalu Harborview Medical Center. Rzeczniczka placówki Susan Gregg, poinformowała Reutersa przez telefon, że druga poszkodowana Diaz Love przebywa na oddziale intensywnej terapii.

Policja poinformowała, że ​​kierowca samochodu, 27-letni mężczyzna z Seattle został aresztowany na miejscu wypadku. „Został umieszczony w areszcie, przez przybyłych na miejsce mundurowych” – poinformował wcześniej telefonicznie Chuter Van Cleave, policjant stanu Waszyngton.

„Dochodzenie wciąż trwa. W tej chwili nie podejrzewamy, że przyczyną wypadku są narkotyki lub alkohol”. Dodał, że śledczy nie wiedzą, czy kierowca zamierzał uderzyć w demonstrantów.

Zobacz też: Protestujący w Nowym Jorku wzywali do zniesienia policji, Izraela i amerykańskiego rządu [+Video]

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Już od 30 maja mówiliśmy, że autostrada nie jest bezpieczna dla przechodniów, mówiliśmy to wprost” – informował rzecznik policji. „Mam nadzieję, że w rezultacie tej tragedii protestujący przemyślą swoją chęć przebywania na międzystanowej autostradzie. Nie mogę w tym miejscu gwarantować im bezpieczeństwa”.

Film z incydentu opublikowany w mediach społecznościowych pokazuje biały samochód jadący autostradą i wymijający furgonetkę zaparkowaną w celu zablokowania jezdni, protestujący w ostatnim momencie próbowali uciekać z drogi samochodu

Zobacz też: Pierwszy mieszkaniec Hongkongu oskarżony na podstawie nowego chińskiego prawa [+VIDEO]

Kresy.pl/Reuters




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz