We wtorek pracownicy KGB przeszukali mieszkania działaczki praw człowieka Nasty Lojki, osoby zaufania kandydata Uładzimira Niakljewa, Niany Pachłopki, oraz biuro współprzewodniczącego Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji Heorhija Dzmitruka.

Motywem wszystkich przeszukań miało być pozyskanie dowodów w sprawie rzekomej organizacji masowych niepokojów społecznych. Wszystkim aktywistom odebrano komputery i inne przedmioty do gromadzenia danych. Przedstawicielkę centrum obrony praw człowieka „Wiasna” Nastę Lojkę zawieziono na przesłuchanie zaraz po przeszukaniu – została przy tym poinformowana, że będzie świadkiem w sprawie demonstracji 19 grudnia.

Już drugi dzień KGB przesłuchuje kolejna obrończynię praw człowieka Raisę Michałowską. Jak informuje gazeta „Nasza Niwa”, aktywistka została wezwana telefonicznie na rozmowę do KGB. Funkcjonariusze poinformowali ją, że podczas demonstracji na placu Niezależność wykryto obecność jej telefonu.

Na portalach społecznościowych pojawiły się informacje, że w kilku innych przypadkach milicja powołała się na ten fakt. Wykryte przypadki dotyczą abonentów sieci komórkowej MTS. Obrońcy praw człowieka nie wykluczają że jest to kolejna metoda zastraszania społeczeństwa. Jednocześnie przypominają, ze żaden człowiek nie musi zgadzać się na przesłuchanie, jeżeli nie otrzymał oficjalnego zaproszenia.

Biełsat (belsat.eu)

forma płatności