KE wszczyna wobec Polski procedurę. Chodzi o jakość powietrza

Komisja Europejska zdecydowała o wszczęciu wobec Polski procedury przeciwnaruszeniowej. Powodem jest brak przepisów, na podstawie których władze mogłyby być skarżone do sądów w związku niską jakością powietrza.

Decyzja Komisji Europejskiej w tej sprawie została ogłoszona w czwartek. Dotyczy ona Polski oraz Bułgarii.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6638.82 PLN    (30.17%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

KE podkreśla, że „żaden z tych dwóch krajów nie zapewnił możliwości, by osoby fizyczne czy prawne, których bezpośrednio dotyczy przekroczenie limitów zanieczyszczenia powietrza (…), mogły wnieść skargi do sądów krajowych”.

 

Według PAP, „Polska od lat ma z tym problem”. Agencja przypomina, że w lutym 2018 roku Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że Polska złamała prawo unijne, dopuszczając do nadmiernych, wieloletnich przekroczeń stężeń pyłu zawieszonego PM10 w powietrzu. Dwa lata wcześniej KE składając pozew alarmowała, że zbyt wysokie stężenie pyłów w powietrzu stwarza poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego.

Uruchomiona w czwartek procedura dotyczy tego, że obecnie ani osoby fizyczne ani prawne, w tym tak że organizacje zajmujące się ochroną środowiska, nie mogą kwestionować spójności planu jakości powietrza i wymagać od władz publicznych ustanowienia go zgodnie z wymogami unijnej dyrektywy.

Teraz Polska i Bułgaria mają cztery miesiące na odpowiedź na przesłane do nich wezwania do usunięcia uchybienia. Jeśli odpowiedzi nie zadowolą Komisji, to będzie ona mogła zdecydować o przejściu do drugiego etapu procedury, czyli przesłania uzasadnionej opinii. Jeżeli i to przeniesie oczekiwanej przez KE reakcji, to sprawa może trafić do Trybunału Sprawiedliwości UE.

W czwartek, pierwszy raz od od wybuchu pandemii koronawirusa, Komisja przyjęła pakiet działań przeciw wielu państwom członkowskich. Poinformowano też o przejściu do drugiego etapu w procedurze przeciw Polsce w związku nieprzestrzeganiem przepisów UE w sprawie gromadzenia i oczyszczania ścieków komunalnych. Ten sam problem również dotyczy Bułgarii, a także Czech i Francji. Zgodnie z przepisami UE, państwa członkowskie mają obowiązek gromadzenia i oczyszczania ścieków komunalnych przed ich zrzutem do środowiska.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Według Komisji, w Polsce 1183 ośrodków nie ma systemu zbierania ścieków komunalnych. Ponadto, w ponad 1,2 tys. polskich miejscowości ścieki komunalne wchodzące do systemów zbierania nie podlegają odpowiedniej obróbce przed zrzutem.

W tym przypadku, Polska również dostała cztery miesiące na odpowiedź. Później sprawa może trafić do TSUE.

Przypomnijmy, że na początku kwietnia br. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zobowiązał Polskę do jak najszybszego zawieszenia stosowania przepisów o Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w sprawach dyscyplinarnych sędziów, a tym samym jej działalności. Wniosek w tej sprawie złożyła Komisja Europejska. Zagrożono, że w przeciwnym razie KE będzie mogła wystąpić do TSUE o nałożenie na Polskę kar pieniężnych, podobnie jak wcześniej w przypadku sprawy dotyczącej wyrębu Puszczy Białowieskiej. Było to co najmniej 100 tys. euro dziennie, ale Polska wstrzymała wycinkę i ostatecznie kar nie wpłacono. Dodajmy, że postanowienie TSUE wydano mimo iż Trybunał przyznał, że organizacja wymiaru sprawiedliwości należy do kompetencji państw członkowskich UE. Polski rząd argumentował, że wniosek KE w tej sprawie był nieuzasadniony.

Według źródła unijnego PAP, w piątek Polska przekazała Komisji Europejskiej, że Sąd Najwyższy podjął niezbędne działania dla wykonania postanowienia Trybunału Sprawiedliwości UE o środkach tymczasowych dotyczących Izby Dyscyplinarnej SN.

Czytaj także: Szefowa KE nie wyklucza wszczęcia procedury względem Niemiec z powodu wyroku niemieckiego TK

PAP / interia.pl / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz