– Do wypadku doszło, gdy prywatny odrzutowiec “Falcon 50” przy starcie w gęstej mgle zderzył się z pługiem śnieżnym – podała agencja TASS.
Na pokładzie był między innymi szef jednego z francuskich koncernów naftowych Christophe de Margerie.
Śmierć Christophera de Margerie wywołała we Francji szok. Total jest największą francuską firmą. Przedsiębiorstwo specjalizuje się w wydobyciu i przetwarzaniu surowców energetycznych.
Najprawdopodobniej przyczyną katastrofy była mgła.
– W nocy samolot zderzył się z uprzątającym śnieg pojazdem. Zginęli trzej członkowie załogi i pasażer. Mogę potwierdzić, że pasażerem był szef firmy Total Christophe de Margerie – przekazała rzeczniczka lotniska.
De Margerie dał się poznać jako zadeklarowany przyjaciel Rosji. W jednym z wywiadów przekonywał, że Europa powinna przestać myśleć o zmniejszeniu swej zależności od rosyjskiego gazu i skupić się raczej na zagwarantowaniu bezpieczeństwa tych dostaw. – Europa nie może i nie musi funkcjonować bez gazu z Rosji – mówił.
IAR/KRESY.PL




























