Ukraińskie służby ujawniają niepokojące powiązania: ochotnicy z Ameryki Łacińskiej mieli dołączać do ukraińskiej armii by zdobyć wiedzę z zakresu obsługi dronów bojowych. Według śledczych, część z nich była wysłana przez kartele narkotykowe, które dziś mogą korzystać z zaawansowanej taktyki wojskowej zdobytej na froncie.

Ukraińskie służby specjalne we współpracy z wywiadem wojskowym prowadzą śledztwo dotyczące cudzoziemców z Ameryki Łacińskiej, którzy w ostatnich miesiącach dołączyli do formacji wojskowych na Ukrainie. Jak podaje portal Intelligence Online, podejrzewa się, że część z nich nie przyjechała z pobudek ideowych, lecz by zdobyć umiejętności w zakresie obsługi dronów FPV – z myślą o ich późniejszym wykorzystaniu przez grupy przestępcze.

Według informacji przekazanych na początku lata przez Narodowe Centrum Wywiadu Meksyku Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), niektórzy ochotnicy z krajów latynoamerykańskich zgłosili się do Międzynarodowego Legionu podległego Głównemu Zarządowi Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy (HUR), by uzyskać wyszkolenie z zakresu użycia bojowych bezzałogowców.

Zobacz też: Ukraina otrzyma w tym tygodniu 400 mln euro na produkcję dronów – mówi Zełenski

Ukraina wszczęła wspólne dochodzenie z udziałem SBU i HUR. Objęło ono nie tylko obywateli Meksyku, ale także Kolumbijczyków, w tym członków elitarnej jednostki taktycznej Ethos. Ustalono, że niektórzy cudzoziemcy mogli celowo pominąć procedury weryfikacyjne, by uzyskać dostęp do szkolenia dronowego, a następnie przekazać zdobytą wiedzę grupom przestępczym.

Szczególne zainteresowanie śledczych wzbudził ochotnik o pseudonimie Aguila-7, który w marcu 2024 roku wstąpił do Międzynarodowego Legionu, deklarując obywatelstwo Salwadoru. Przeszedł pełne szkolenie we Lwowie. Instruktorzy ocenili go jako osobę o ponadprzeciętnych umiejętnościach technicznych, potrafiącą wykrywać martwe punkty kamer termowizyjnych i unikać systemów walki elektronicznej.

Z czasem ustalono, że Aguila-7 mógł być powiązany z meksykańskimi siłami specjalnymi GAFE, z których część byłych członków zasiliła znany kartel Los Zetas. Ponadto ustalono, że co najmniej trzech byłych partyzantów kolumbijskiego FARC przedostało się do Legionu, posługując się sfałszowanymi dokumentami panamskimi i wenezuelskimi. Ich przyjazd miał zostać zorganizowany przez podmioty powiązane z kartelami.

Jak stwierdził jeden z wysokich rangą funkcjonariuszy SBU, Ukraina przyjmowała zagranicznych ochotników w dobrej wierze, jednak nieświadomie mogła stać się „światową platformą transferu wiedzy o taktyce użycia dronów FPV”.

– Niektórzy cudzoziemcy przyjeżdżają tylko po to, by nauczyć się niszczyć cele za pomocą tanich dronów, a następnie sprzedają te umiejętności temu, kto zapłaci najwięcej – powiedział.

Kresy.pl/RBC Ukraina

Tagi: , ,
forma płatności