Co najmniej 152 Palestyńczyków zostało rannych w wyniku starć z izraelską policją, do jakich doszło na Wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie, w rejonie meczetu Al-Aksa.

O liczbie rannych informuje Palestyński Czerwony Półksiężyc. Setki osób zatrzymano.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1311 PLN    (5.95%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Społeczność muzułmańska podała, że policja wtargnęła do świątyni przed świtem, w czasie gdy tysiące wiernych zgromadziło się na poranną modlitwę. Według władz Izraela policja wkroczyła do meczetu, aby „rozproszyć uczestników zamieszek desakralizujących to miejsce”.

Eskalacja miała nastąpić po wezwaniach skrajnych grup żydowskich do składania ofiar ze zwierząt na dziedzińcu meczetu w czasie święta Paschy. Na piątkowe popołudniowe modlitwy mogło przybyć nawet kilkadziesiąt tysięcy Palestyńczyków, aby w ten sposób obchodzić Ramadan. Tygodnie protestów i nalotów na Al-Aksa podczas zeszłorocznego Ramadanu przerodziły się w 11-dniowy atak na obleganą Strefę Gazy.

Filmy opublikowane w internecie ukazują Palestyńczyków rzucających kamieniami i izraelską policję wykorzystującą gaz łzawiący i granaty hukowe.

Służba ratunkowa Palestyńskiego Czerwonego Półksiężyca poinformowała, że ​​ewakuowała większość rannych do szpitali.

Palestyński Czerwony Półksiężyc dodał, że siły izraelskie utrudniły przybycie karetek pogotowia i sanitariuszy do meczetu. Palestyńskie media podały, że dziesiątki rannych wiernych pozostało uwięzionych na terenie kompleksu.

Izraelska policja przekazała, że ​​podczas zamieszek aresztowała co najmniej 300 Palestyńczyków. Źródła palestyńskie podają liczbę 400 aresztowanych.

W ciągu ostatnich dwóch tygodni dochodziło do licznych zdarzeń eskalujących napięcie między Żydami a Palestyńczykami.   Starcie na Wzgórzu Świątynnym grozi wybuchem kolejnego, dużego konfliktu między Izraelem a Palestyńczykami.

Biuro palestyńskiego prezydenta w odpowiedzi oświadczyło, że szturm na teren meczetu Al-Aksa był „niebezpiecznym wydarzeniem” i „wypowiedzeniem wojny”.

Jak dodano w oświadczeniu, naród palestyński nie pozwoli izraelskim siłom okupacyjnym i żydowskim osadnikom przejąć świętego miejsca. Wezwano także społeczność międzynarodową do „zakończenia izraelskiej agresji”.

Ismail Haniyeh, szef biura politycznego Hamasu, oświadczył, że Palestyńczycy będą bronić meczetu Al-Aksa za wszelką cenę. Dodał, że w Jerozolimie nie ma miejsca dla „intruzów”.

Hamas wezwał także Palestyńczyków na okupowanym Zachodnim Brzegu i w Izraelu do zjednoczenia się w celu wsparcia Jerozolimy i meczetu Al-Aksa.

Ze swojej strony Ofir Gendelman, rzecznik izraelskiego premiera Naftali Bennetta, powiedział, że Izrael nie pozwoli tym, których określił jako „buntowników”, aby utrudniali modlitwę w Jerozolimie i zakłócali porządek publiczny.

Gendelman oskarżył „palestyńskich bandytów” o rzucanie kamieniami bez pretekstu w celu zaognienia sytuacji w meczecie Al-Aksa. Powiedział, że izraelska policja została zmuszona do wejścia na teren kompleksu, aby rozproszyć tłumy i uspokoić sytuację.

Kresy.pl / aljazeera.com

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz