Rząd Izraela ograniczył prawie o dwie trzecie – ze 102 do 37 – liczbę krajów, do których izraelskie firmy mogą sprzedawać narzędzia inwigilacyjne i służące do cyberataków. 

Jak podkreśla portal „The Record”, nowa lista odbiorców izraelskiej cyberbroni obejmuje „tylko kraje o sprawdzonych demokracjach, takie jak te z Europy i z Sojuszu Pięciorga Oczu”.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Kraje, do których izraelskie firmy będą kontynuowały eksport to:

Australia, Austria, Belgia, Bułgaria, Kanada, Chorwacja, Cypr, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Niemcy, Grecja, Islandia, Indie, Irlandia, Włochy, Japonia, Łotwa, Liechtenstein, Litwa, Luksemburg, Malta, Nowe Zelandia, Norwegia, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Korea Południowa, Hiszpania, Szwecja, Szwajcaria, Holandia, Wielka Brytania i USA.

Wcześniej na liście znajdowały się takie kraje jak  Maroko, Meksyk, Arabia Saudyjska czy Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Oprogramowanie szpiegowskie opracowane przez izraelskie firmy, takie jak Candiru i NSO Group, zostało w ostatnich latach powiązane z łamaniem praw człowieka w dziesiątkach krajów i wykorzystywane było przez rządy do szpiegowania reporterów, aktywistów, dysydentów i rywali politycznych.

Dziennikarz Catalin Cimpanu zwrócił uwagę, że na nowej liście zabrakło Polski i Węgier. Z kolei portal „Niebezpiecznik” zauważył, że firma NSO jest producentem Pegasusa.

Przypomnijmy, że w lipcu opublikowano wyniki dziennikarskiego śledztwa, które zostało przeprowadzone przez konsorcjum 17 redakcji, m.in. brytyjskiego „The Guardian”, francuskiego „Le Monde”, amerykańskiego „The Washington Post”. Sugerują one, że dziennikarze, opozycjoniści i obrońcy praw człowieka na całym świecie byli celami inwigilacji przy pomocy systemu Pegasus, który jest sprzedawany przez izraelską firmę NSO Group.

Na liście inwigilowanych znalazły się numery korespondentów zagranicznych m.in. dzienników „The Wall Street Journal” i „El Pais”, telewizji CNN i France 24 oraz agencji AFP, Reuters i Associated Press.

Media zwracają uwagę, że śledzenie konkretnych osób zlecały rządy co najmniej 10 państw, w tym Azerbejdżanu, Kazachstanu, Meksyku, Arabii Saudyjskiej, Węgier, Indii i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. „The Guardian” pisze, że na Węgrzech szpiegowanych było 10 prawników, polityk opozycji oraz co najmniej pięciu dziennikarzy. Na liście mieli znaleźć się m.in. dwaj dziennikarze węgierskiego portalu Direkt36.

Pegasus jest też wykorzystywany przez polskie służby. Niedawno został wykorzystany do zatrzymania Sławomira Nowaka, byłego ministra transportu podejrzewanego o korupcję i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Polskie władze zapłaciły za to ponoć 34 mln zł.

Zobacz także: Citizen Lab ujawnia: przynajmniej 25 krajów korzysta z oprogramowania pozwalającego namierzać telefony i przechwytywać rozmowy

Czytaj: Niemieckie służby używały oprogramowania szpiegującego Pegasus

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Izraelski rząd nie wydał dotychczas żadnego oświadczenia w sprawie aktualizacji listy i nie jest jeszcze jasne, dlaczego została ona zawężona na początku tego miesiąca.

Jak podkreśla portal „The Record”, izraelski rząd mógł zostać zmuszony do tej decyzji przez swoich sojuszników.

Aktualizacja listy pojawiła się tydzień po tym, jak izraelscy i francuscy urzędnicy odbyli  tajne spotkanie w  celu omówienia zarzutów, wedle których oprogramowanie szpiegowskie stworzone przez NSO Group mogło zostać wykorzystane przeciwko francuskiemu prezydentowi Emmanuelowi Macronowi.

Aktualizacja pojawiła się również w tym samym czasie, kiedy Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na czterech dostawców narzędzi inwigilacyjnych, w tym izraelskie firmy Candiru i NSO Group .

„The Record” informuje, że sankcje wpędziły NSO w „spiralę śmierci”, gdy stała się ona firmą non-grata w dziedzinie cyberbroni.

Oczekuje się, że ograniczona lista eksportowa cyberbroni może spowodować ogromne osłabienie szacowanego na 10 miliardów dolarów izraelskiego rynku cybernarzędzi do inwigilacji.

Raport Atlantic Council opublikowany na początku tego miesiąca określił liczbę firm sprzedających narzędzia do inwigilacji i hakowania na  około 224 , z czego 27 ma siedzibę w Izraelu.

Kresy.pl / therecord.media / theguardian.com / atlanticcouncil.com / spidersweb.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz